Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Michał Sołowow kontroluje obecnie ponad 62 proc. akcji Synthosu.
To jedno z największych wezwań na warszawskiej giełdzie. FTF Galleon, fundusz zależny od biznesmena Michała Sołowowa, wezwał do sprzedaży wszystkich akcji Synthosu. Sam posiada już 62,5 proc. walorów chemicznej grupy, ale chce mieć nad nią pełną kontrolę. Wartość transakcji może sięgnąć 2,37 mld zł. Wzywający kupi każdą liczbę akcji, która zostanie zgłoszona do sprzedaży w wezwaniu. Jeśli operacja się powiedzie, właściciel zdejmie Synthos z GPW. Oznaczałoby to, że z giełdy zniknie spółka wyceniana na ponad 6,3 mld zł.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Koncern zapewnia, że jest w zaawansowanej fazie negocjacji, dzięki którym powinien wypracować systemowe i długofalowe rozwiązania restrukturyzacyjne w grupie, tak aby można było skupić się na działalności biznesowej.
To następstwo podpisanego porozumienia ugodowego, które kończy kilkuletni spór związany z realizacją inwestycji dotyczącej budowy i uruchomienia instalacji odolejania rozpuszczalnikowego gaczy parafinowych.
Nowym szefem Azotów został Andrzej Skolmowski. Chce skupić się na osiągnięciu porozumienia z instytucjami finansującymi, odzyskaniu długofalowej stabilności finansowej oraz restrukturyzacji operacyjnej całej grupy.
Poprawy sytuacji oczekują zarówno analitycy, jak i spółki. Ma być ona m.in. rezultatem wzrostu gospodarczego i ceł oraz realizowanych inwestycji i działań dostosowawczych. Jednocześnie na rynku cały czas panuje duża niepewność.
Posłowie do Parlamentu Europejskiego poparli w czwartek podniesienie ceł na nawozy oraz niektóre rosyjskie i białoruskie towary rolne, w celu zmniejszenia zależności UE od ich importu. Na tej decyzji może skorzystać Grupa Azoty czy Anwil należący do Orlenu, które są jednymi z największych w UE producentów nawozów.
Grupa Azoty szacuje, że w I kw. 2025 roku wypracowała przychody ze sprzedaży na poziomie 3,8 mld zł. Wynik EBITDA poprawił się względem I kw. 2024 roku o 42 mln zł. Spółce wciąż dokucza import tańszych nawozów ze wschodu.