– To flagowa inwestycja naszej spółki, bez której byłoby nam bardzo trudno konkurować na rynku, pozostając nadal w kręgu producentów prostych surowców do produkcji zniczy i półproduktów – zapewnia Dominik Tomczyk, prezes Polwaksu. Zapowiada jednocześnie, że realizacja inwestycji wymusi duże zmiany w spółce. – Cały czas szukamy docelowego modelu funkcjonowania po uruchomieniu instalacji. To w konsekwencji będzie wymagało zmian w funkcjonowaniu spółki, a w pewnych obszarach istotnej restrukturyzacji. Wiele procesów musi zostać zmienionych, jak choćby szeroko rozumiana logistyka dostaw czy też oferta asortymentowa. Już teraz nad tym pracujemy – ujawnia Tomczyk.