Na konferencji w czwartek prezes budowlanego giganta Artur Popko potwierdził, że trwają prace nad strategią grupy i jej ogłoszenie przewidywane jest we wrześniu.
W kuluarach prezes powiedział, że strategia będzie zawierać konserwatywne założenia finansowe.
– Spodziewamy się, że za pięć lat będziemy zupełnie inną spółką, naprawdę wierzymy w to, że będziemy przynajmniej o 30 proc. więksi. Jesteśmy ambitni, bardzo mocno wychodzimy na rynki zagraniczne, otwieramy nowe obszary. To, o co staramy się w Czechach, czyli wejście w partnerstwo publiczno-prywatne przy budowie odcinka autostrady, to wejście na inny poziom, już nie tylko bycie wykonawcą, ale i inwestorem. Łatwych kontraktów będzie coraz mniej. Jeśli chcemy zachować wysoki poziom marż, musimy realizować kontrakty, które są najbardziej złożone i musimy wchodzić w kontrakty w formule „finansuj i buduj”. To otworzy też drogę do udziału w odbudowie Ukrainy. W Polsce również, wraz ze zmniejszaniem się środków unijnych na inwestycje, formuła PPP zyska naszym zdaniem na znaczeniu. To może odległa perspektywa, ale musimy budować kompetencje nie pod względem tego, co będzie za 5 lat, ale i za dziesięć. Polska jest coraz dojrzalszym rynkiem, inwestycje będą się przesuwać z dróg na kolej, przemysł, energetykę – powiedział „Parkietowi” prezes Popko.
Czytaj więcej
Budowlana grupa imponuje portfelem i wzrostem rok do roku wartości zdobytych kontraktów.
Budimex czeka na decyzję czeskiego resortu, czy jego konsorcjum przypadnie kontrakt na budowę w formule PPP odcinka autostrady D35. Wartość oferty to ponad 71 mld koron, czyli prawie 13 mld zł.
W I półroczu grupa miała 4,26 mld zł przychodów, o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. Zysk operacyjny zwiększył się o 2,3 proc., do 309 mln zł, a netto skurczył o 7,7 proc., do 250 mln zł. Budimex podpisał kontrakty o wartości 4,9 mld zł. Na koniec czerwca w portfelu były zlecenia o wartości 17,9 mld zł. Menedżerowie powiedzieli, że w tym roku przebicie 10 mld zł przychodów jest możliwe, ale zależy to od pogody (I kwartał wypadł dla branży słabo ze względu na mocną zimę). Pytani o wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie na marże, menedżerowie podkreślili, że hedging i klauzule waloryzacyjne w kontraktach są dobrym zabezpieczeniem. Nowe oferty są składane przy założeniu wzrostu kosztów. Te i tak pójdą w górę z powodu kumulacji kontraktów infrastrukturalnych.