Co prawda w Europie większość indeksów nadal jest w trendach bocznych bez większych wahań. W Polsce indeksy wykazują zaskakującą siłę. WIG20 i mWIG40 biją kolejne rekordy, a w tyle pozostają jedynie małe spółki.

Za to w USA obserwujemy spadki. Na pierwszy plan wysuwa się ponownie wzrost obaw o rewolucję AI, a w szczególności tym razem o spółki półprzewodnikowe. Efektem jest spadek indeksu Nasdaq, który od szczytu z początku czerwca stracił już 11 proc. W przypadku S&P500 jest lepiej, bo spadek sięga tylko 4 proc.

Jak dalej zachowają się indeksy, zależy od kolejnych publikacji wyników firm. W środę po sesji dane podały Microsoft i Meta i były one zupełnie rozbieżne. Microsoft wyraźnie przebił oczekiwania i udowadnia, że inwestycje w centra danych przynoszą efekty. W notowaniach posesyjnych kurs spółki zyskiwał 9 proc. Na drugim biegunie znalazła się Meta. Po pierwsze, zysk na akcję okazał się dużo niższy niż oczekiwano, głównie za sprawą wyższych kosztów np. związanych z rozwojem metaverse. W przypadku Mety, jak na razie, trudno doszukać się pozytywnych efektów dokonanych wcześniej inwestycji w sztuczną inteligencję.

W środę osobnym tematem było posiedzenie Fedu. Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe pozostały bez zmian. Natomiast aż 3 członkowie zagłosowali za podwyżką stóp, a w komentarzu po posiedzeniu szef Fedu zauważył, że jego instytucja lepiej sobie obecnie radzi z celem utrzymania zatrudnienia niż z celem inflacyjnym, co jego zdaniem może być argumentem za dokonaniem w kolejnych miesiącach podwyżki stóp.