Aż 1155 mieszkań wprowadził do oferty Murapol. Deweloper postawił na aglomeracje z wielkiej szóstki: Gdańsk, Łódź, Poznań i Wrocław. Od początku tego roku Murapol do sprzedaży wprowadził 3,8 tys. lokali w 13 miastach.
Inwestycyjna ofensywa ma pozwolić na obiecane inwestorom w IPO skokowe zwiększenie sprzedaży mieszkań. W tym roku spółka liczy na podpisanie 2,9 tys. umów deweloperskich, wobec 2,08 tys. po trzech kwartałach i 2,7–2,8 tys. rocznie w latach 2020–2022. W przyszłym roku celuje już w pułap 3,7–3,8 tys.
Prezes Nikodem Iskra w rozmowie z „Parkietem” po piątkowym debiucie podkreślił, że odpowiedni produkt, czyli kompaktowe i relatywnie tanie mieszkania, oraz dywersyfikacja geograficzna pozwalały grupie notować stabilną sprzedaż w ostatnich latach niezależnie od otoczenia.
– Jestem na rynku od kilkunastu lat i już wiele razy słyszałem, że Polacy są gotowi do tego, by kupować duże mieszkania. Jesteśmy jednak konserwatywni – i to się sprawdza. Cały nasz bank ziemi – czyli około 20 tys. lokali – jest wypełniony projektami wpisującymi się w ten schemat.
Choć Murapol buduje w segmencie popularnym, to rentownością nie tylko nie odbiega od giełdowej konkurencji, ale plasuje się w peletonie. Po trzech kwartałach br. rentowność brutto ze sprzedaży wynosiła ponad 36 proc., w latach 2020–2022 odpowiednio 25, 36,7 i 39,2 proc. Firma tłumaczy to m.in. pełną integracją pionową działalności.