Reklama

Polimex-Mostostal Akcjonariusze nie przegłosowali połączenia

Akcjonariusze Polimeksu-Mostostalu nie przegłosowali fuzji z siedmioma spółkami zależnymi. Nie udało się bowiem uzyskać większości 2/3 głosów dla zaakceptowania parytetu wymiany akcji Naftobudowy (jej udziałowcy podnieśli go z 6,04 do 6,5 akcji Polimeksu za walor krakowskiej spółki).

Publikacja: 13.03.2010 00:35

Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu fot. s.Ł.

Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu fot. s.Ł.

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

W efekcie zrezygnowano z głosowania w sprawie pozostałych uchwał połączeniowych. O tym, że NWZA nie poprze parytetu, „Parkiet” napisał pierwszy.

Zarząd Polimeksu zapowiada, że nie zrezygnuje z porządków. Prace będą jednak kontynuowane w oparciu o odrębne dokumentacje połączeniowe dla Naftobudowy i sześciu pozostałych spółek. Na razie prezes Konrad Jaskóła nie chce szacować, kiedy gotowy będzie zmodyfikowany plan połączenia. Wyjawia tylko, że chciałby, aby fuzja ze wszystkimi spółkami została zarejestrowana przed końcem września. Oznaczałoby to, że Polimex będzie konsolidował cały wynik wchłoniętych firm tylko przez trzy miesiące tego roku, a nie, jak przewidywał zarząd, przez całą drugą połowę.

Czy w związku z opóźnieniem zbliżenie się grupy do 4-proc. rentowności netto w 2010 r. pozostaje realne? – Na pewno trudniej będzie nam zrealizować te zamierzenia, gdyż zakładaliśmy, że dzięki inkorporacji spółek zależnych w drugim półroczu wynik netto grupy zwiększy się o około 20 mln zł – mówi Jaskóła.

– Co roku poprawiamy rentowność. Z pewnością zbliżymy się do zapowiadanych 4 proc. Pytanie tylko, w jakim tempie osiągniemy ten cel – dodaje. Tomasz Krukowski, analityk Deutsche Banku, ocenia, że informacja o opóźnieniu połączenia będzie neutralna z punktu widzenia akcjonariuszy. – Spółka później pokaże wzrost zysku netto, później jednak zwiększy się też liczba jej akcji. Do liczenia wszelkich wskaźników wykorzystywany jest zaś zysk na akcję – uzasadnia.

Podobnego zdania jest Michał Sztabler z DM PKO BP. – Moim zdaniem opóźnienie inkorporacji nie będzie miało większego wpływu na tegoroczne wyniki Polimeksu. Nie spodziewałem się, że oszczędności pojawią się już w tym roku – mówi. – Zysk może okazać się nieco niższy w związku z tym, że spółka później zacznie konsolidować pełne wyniki wchłoniętych firm. Jednak nie wiadomo, kiedy wyemituje akcje połączeniowe, czyli kiedy zwiększy się rozwodnienie jej kapitału – dodaje.

Reklama
Reklama

Inny analityk ocenia, że w tym roku giełdowa grupa może pokazać niższy wynik niż przed rokiem. – Rynek będzie sprzyjał Polimeksowi w kolejnych latach, gdy rozpocznie się realizacja dużych zleceń energetycznych. W tym roku osiągnięcie 4-proc. rentowności netto jest jednak mało realne. Spada bowiem rentowność segmentu konstrukcji stalowych – mówi.

Zaznacza, że w latach 2007–2008 ten segment przynosił około 40 proc. marży brutto, w minionym roku już znacznie mniej. Zdaniem naszego rozmówcy poprawa wyników Polimeksu byłaby w 2010 r. możliwa tylko za sprawą zdarzeń jednorazowych.

Budownictwo
Mirbud walczy o utracony kontrakt na budowę odcinka Rail Baltica
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Budownictwo
Indeks na wieloletnich maksimach, a prognozy słodko-gorzkie
Budownictwo
Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”
Budownictwo
Develia na ścieżce wzrostu. Popyt na mieszkania budzi się po zimie
Budownictwo
Robert Chojnacki, Rednet24 i Tabelaofert.pl: Rynek deweloperski ma kilka prędkości
Budownictwo
Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama