Specjalizująca się w projektowaniu obiektów przemysłowych spółka od końca 2008 roku nosiła się z zamiarem wybudowania biurowców w Krakowie i Warszawie. Chociaż od strony technicznej projekty są przygotowane, a Prochem ma pozwolenia na budowę, szacowane na ponad ćwierć miliarda złotych inwestycje wciąż nie wystartowały.
[srodtytul]Błędne koło[/srodtytul]
– Banki i fundusze leasingowe odwlekają decyzje o udzieleniu finansowania, oczekując zawarcia umów z przyszłymi najemcami na niemal połowę powierzchni biurowca – tłumaczy Jarosław Stępniewski, prezes Prochemu. – Z kolei najemcy nie palą się do wynajmowania powierzchni w budynkach, które powstaną za około półtora roku i w dodatku nie mają jeszcze finansowania – dodaje.
Wyjściem z tej sytuacji jest znalezienie partnera do wspólnej realizacji przedsięwzięć, który podzieliłby przekonanie zarządu giełdowej spółki, że w II połowie 2012 roku popyt na powierzchnie biurowe przeważy nad podażą, szczególnie w Warszawie i Krakowie. – Szukamy takich partnerów, z którymi moglibyśmy się uniezależnić od finansowania bankowego – podsumowuje prezes Stępniewski.
Astrum – biurowiec, który ma powstać w Krakowie – będzie mieć 18 tys. mkw. powierzchni do wynajęcia, natomiast obiekt w Warszawie 28 tys. mkw. Biurowce są tak zaprojektowane, że mogą być oddawane do użytku etapami – w zależności od zapotrzebowania.
[srodtytul]Mniej zleceń [/srodtytul]
Także jeśli chodzi o biznes podstawowy, inżynierska spółka wciąż się boryka ze skutkami kryzysu – a ściślej jej potencjalni klienci, którzy ograniczyli lub odłożyli na przyszłość inwestycje. W efekcie w I połowie tego roku przychody grupy Prochemu skurczyły się o ponad 50 proc., do 52 mln zł.
W ostatnim czasie firma podpisała kontrakty m.in. z Zakładami Chemicznymi Zachem (będzie generalnym realizatorem budowy) oraz KGHM Metraco (będzie pełnić nadzór inwestorski nad inwestycją).
[srodtytul]Spór z PERN[/srodtytul]
Niewykluczone, że do końca roku wyjaśni się sądowy spór z PERN, dotyczący rozliczenia zerwanego w 2005 roku kontraktu na budowę odcinka rurociągu Przyjaźń. Prochem domaga się od PERN 41 mln zł, a PERN od Prochemu 130 mln zł. Dwa lata temu sąd apelacyjny uznał roszczenie Prochemu za słuszne co do zasady, ale nakazał sądowi okręgowemu rozliczenie kontraktu. W sierpniu tego roku sąd wyznaczył biegłego, który tego dokona.