Jednak przez większą część sesji nie było możliwe zawarcie żadnej transakcji, ponieważ notowania były równoważone. Papierami handlowano po maksymalnie 3,12 zł, czyli 60 proc. powyżej kursu odniesienia.
To poziom najwyższy od końca kwietnia tego roku. Od szczytu w październiku 2012 r. (4,7 zł), który został osiągnięty po mocnym dwumiesięcznym wzroście, notowania są w trendzie spadkowym. Na początku ubiegłego tygodnia akcje kosztowały zaledwie 1,67 zł.
Dwuletni kontrakt dotyczy dostawy 3 tys. ciągników i części zamiennych oraz wyposażenia centrów serwisowych. Jego wartość wynosi 90 mln USD, czyli według obecnego kursu 282 mln zł. W I połowie tego roku Ursus miał 99,2 mln zł skonsolidowanych przychodów – z czego 32 mln zł ze sprzedaży ciągników. Grupa poniosła przy tym 4,1 mln zł straty netto.
3000 ciągników Ursus ma dostarczyć do Etiopii w ciągu dwóch lat
Dostawa pierwszej partii 1,5 tys. traktorów rozpocznie się na przełomie II i III kwartału przyszłego roku. Szczegóły dostawy drugiej partii mają natomiast zostać ustalone do końca III kwartału 2014 r. Wsparcie operacyjne finansowania transakcji zapewni Bank Gospodarstwa Krajowego.
Ursus planuje rozszerzenie współpracy z etiopskim kontrahentem i oprócz ciągników chce dostarczyć również maszyny i narzędzia rolnicze. Przedsiębiorstwo liczy, że kontrakt w Etiopii pozwoli na zdobycie kolejnych zleceń w Afryce. W ubiegłym roku spółka sprzedała już na ten kontynent kilkaset traktorów.
W I połowie 2013 r. udział eksportu ciągników stanowił 25 proc. w całej ich sprzedaży. Ursus planuje stopniowe odzyskiwanie zagranicznych rynków – współpracuje m.in. z partnerami skandynawskimi czy bałkańskimi. Zarząd przyznaje, że ekspansja wiąże się ze znacznymi kosztami, ale spodziewa się zwrotu nakładów w krótkim okresie.