W piątek rusza budowa księgi popytu w ramach oferty publicznej akcji REINO Dywidenda Plus (RDP). Pierwszy polski REIT liczy na pozyskanie 300 mln zł. Od poniedziałku firma spotyka się z potencjalnymi inwestorami w ramach road show.

Inwestycja z bonusem

Spółka działa w formule REIT, czyli zyski z najmu nieruchomości praktycznie w pełni wypłaca swoim akcjonariuszom.

– Widzimy duże zainteresowanie naszą ofertą, w szczególności inwestorów szukających spółek dywidendowych. Spółka gwarantuje coroczną wypłatę nie mniej niż 90 proc. zysku. Oznacza to regularną dywidendę na średniorocznym poziomie 5 proc. zainwestowanego kapitału – mówi Radosław Świątkowski, prezes RDP. – Jesteśmy w przededniu wprowadzenia regulacji dotyczących polskich REIT-ów i wprowadzenia jednorazowego opodatkowania. Akcjonariusze RDP będą największymi beneficjentami tych zmian. Oczekiwane zwolnienie z CIT to dodatkowe 20 proc. zysku rocznie, co powinno znaleźć natychmiastowe odzwierciedlenie w wycenie rynkowej – dodaje.

REIT-y w planie Morawieckiego zajmują ważne miejsce w kontekście zabezpieczenia emerytalnego Polaków.

Szybka budowa portfela

RDP pozyskane z oferty wpływy ma wykorzystać na wykup obligacji o wartości nominalnej 4 mln euro oraz budowę portfela nieruchomości.

– Przesunęliśmy termin zapadalności obligacji na kwiecień 2017 r., ale priorytetem jest ich niezwłoczny wykup. Intencją jest, by RDP posiłkowało się długiem wyłącznie na poziomie spółek celowych, zaciągając kredyt na nabycie nieruchomości na poziomie optymalnym z punktu widzenia bezpieczeństwa i stopy zwrotu dla akcjonariuszy – mówi Świątkowski.

RDP ma teraz 30-proc. udział w biurowcu Alchemia w Gdańsku i 15-proc. w Malta House w Poznaniu. Niezwłocznie po zarejestrowaniu emisji spółka ma wykupić pozostałe udziały. – Chcemy, by całość przychodów z tych nieruchomości była do dyspozycji już od października. Łączny roczny dochód operacyjny netto z tych aktywów to 6,6 mln euro. Warto zaznaczyć przy okazji, że przychody z nieruchomości są corocznie indeksowane o wskaźnik inflacji, co pozwala zachować ich realną wartość – mówi Świątkowski.

Jeśli IPO zakończy się pełnym sukcesem, spółka będzie mieć do dyspozycji jeszcze około 150 mln zł na nowe inwestycje. – Chcemy kupić przynajmniej jeden dodatkowy, w pełni wynajęty biurowiec o wysokim standardzie, spełniający rygorystyczne kryteria inwestycyjne. Mamy krótką listę celów. List intencyjny zostanie podpisany niezwłocznie po IPO, kolejna nieruchomość pojawi się zatem w portfelu nie później niż trzy–cztery miesiące od oferty. Pieniądze naszych akcjonariuszy mają być zawsze inwestowane niezwłocznie i jak najkrócej leżeć na koncie – podsumowuje Świątkowski.

Największa oferta

RDP planowało IPO w czerwcu, ale szyki popsuło brytyjskie referendum. Od zawieszenia oferty indeksy zyskały po kilka procent, a mWIG40 ponad 17 proc.

Oferta RDP jest największą w tym słabym dla rynku pierwotnego roku. Jak dotąd największe IPO przeprowadził X-Trade Brokers, sprzedawane były tylko stare akcje – w sumie za blisko 189 mln zł.

W ofercie RDP wyniki book buildingu będą znane w poniedziałek. Zapisy na akcje ruszą dzień później. W transzy detalicznej zarezerwowano 600 tys. papierów, minimalny zapis musi opiewać na 30.