Przeciwko zagłosowali Asada i Sato, którzy zgłosili obawy, co do trwałości obecnego ożywienia w gospodarce. Rynek odebrał to jako sygnał, że dalsze zacieśnianie polityki przez BOJ nie jest przesądzone (a oczekiwania, co do dalszych podwyżek były spore) i jen mocno stracił. Skalę osłabienia próbował ograniczyć prezes Ueda, który podczas konferencji prasowej wyraźnie podkreślił "jastrzębie" nastawienie banku centralnego - kolejne ruchy są konieczne chociażby ze względu na spore ryzyko tzw. drugiej rundy inflacji (poprzez podwyżki płac). Rynek wycenia obecnie 33 proc. szans na kolejny ruch w końcu października, oraz 68 proc. w połowie grudnia (wyliczenia za LSEG). 

Skala osłabienia jena to około 1 proc. względem dolara. Jesteśmy na poziomie 157,50 i tym samym obserwowane w pierwszej dekadzie września gwałtowne umocnienie japońskiej waluty zostało już w dużej części wymazane. Co dalej? Dzisiaj poza jenem nieznacznie tracą jeszcze korona norweska, frank szwajcarski i dolar nowozelandzki (z G-10), ale generalnie to dolar amerykański jest słabszy względem większości walut, a na rynki szybko wrócił apetyt na ryzyko. Mimo, że FED podniósł w środę wieczorem stopy procentowe, a konferencja prasowa Kevina Warsha była "jastrzębia", a dot-plot "jednoznacznie" wskazał na kolejną podwyżkę stóp w grudniu, to rynki zdają się grać scenariuszem w którym kluczowa stała się ropa naftowa. Jej mocniejsze cofnięcie w dół w drugiej połowie tego tygodnia doprowadziło do sytuacji w której rynek zaczyna podbijać zakłady o tzw. "gołębią" podwyżkę stóp przez FED w grudniu (bez kolejnych ruchów w 2027 r.).Dlatego dolar słabnie, a kruszce zaliczają zaskakujący (bo oparty też na szybkiej likwidacji krótkich pozycji) rajd w górę. Apetyt na ryzyko szybko powrócił, na co wskazują też wzrosty na rynkach akcji. Tym samym dalsze wzrosty USDJPY w takim środowisku, wcale nie są tak oczywiste (biorąc też pod uwagę gwałtowność dzisiejszej zwyżki).

W kalendarzu makro mamy dzisiaj jeszcze dane o produkcji przemysłowej w USA (godz. 15:15), oraz wskaźnikach wyprzedzających LEI (godz. 16:00). Za nami są dane o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, która w sierpniu wypadła lepiej od prognoz rosnąc o 0,5 proc. m/m i 2,4 proc. r/r. W efekcie rynek przesunął w górę oczekiwania, co do jesiennej podwyżki stóp przez Bank Anglii (66 proc. szans na taki ruch na posiedzeniu 5 listopada). 

EURUSD po ruchu powrotnym

Para EURUSD jeszcze wczoraj wróciła w okolice kluczowego oporu przy 1,15 i próba jego naruszenia nie była udana. Dzisiejszy ruch w górę na USDJPY również zdaje się temu nie sprzyjać. To może spowodować, że EURUSD w pierwszej połowie przyszłego tygodnia spróbuje jeszcze przetestować dołek ze środy wieczór w rejonie 1,1455, a nawet nieznacznie go naruszy. Dynamika ruchu powinna być, zatem znacznie mniejsza od tej obserwowanej w pierwszej połowie tego tygodnia.

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ