Fundusz Goldman Sachs podniósł cenę w wezwaniu do sprzedaży wszystkich akcji Robyga o prawie 13 proc., z 3,55 do 4 zł. Zakup 100 proc. papierów to wydatek rzędu prawie 1,16 mld zł.

Presja funduszy

Pierwotna, zaproponowana w grudniu cena zawierała 9–10 proc. premii wobec średnich notowań z trzech i sześciu miesięcy i ponad 12 proc. wobec wyceny rynkowej, ale została oceniona przez rynek krytycznie. Fundusze emerytalne i inwestycyjne, kontrolujące około 52 proc. akcji dewelopera, oświadczyły, że na takich warunkach na wezwanie nie odpowiedzą.

Przed wezwaniem za papiery Robyga płacono poniżej 3,2 zł, a analitycy wyceniali akcje na 4,08–4,1 zł. Nowa oferta Goldman Sachs zwiększa więc szanse na sukces wezwania.

Inwestor zastrzegł, że propozycja jest ostateczna – zapisy można składać do 2 lutego do godz. 15.00. Fundusz chce wycofać spółkę z GPW, menedżerowie zobowiązali się sprzedać inwestorowi w wezwaniu 10,2 proc. papierów.

Robyg to jeden z czołowych deweloperów, w 2017 r. zwiększył sprzedaż o 17 proc., do 3,47 tys. mieszkań.

Książkowe przesłanki

W nieodległej przeszłości zdarzało się, że wzywający musieli płacić więcej niż pierwotnie planowali, niekiedy mimo tego, że zarzekali się że podwyżki nie będzie. Poprawione oferty pojawiły się w przypadku m.in. Peliona, Pagedu, Komputronika czy Synthosu.

Czy warto grać pod podwyżkę ceny w wezwaniu? Jak wykazała nasza grudniowa analiza – nie ma reguły. W przypadku Robyga zaistniały przesłanki świadczące o tym, że oferta zostanie poprawiona, na które wskazywali nasi rozmówcy. Po pierwsze, cena w wezwaniu była znacznie niższa od wycen z ostatnich rekomendacji. Po drugie, w akcjonariacie było dużo inwestorów instytucjonalnych – stanowiących znaczną siłę przetargową.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że część wezwań ma związek z planami delistingu firm, co może zwiększać determinację wzywających do pozbycia się z akcjonariatu mniejszościowych graczy.

Duże transakcje

Aktualnie trwają zapisy w wezwaniu do sprzedaży akcji Netii. Zygmunt Solorz-Żak i Cyfrowy Polsat najpierw kupili 32 proc. akcji telekomu od Zbigniewa Jakubasa, a teraz chcą zwiększyć zaangażowanie do 66 proc. (częściowo kupując kolejny pakiet od Jakubasa). Oferują 5,77 zł za akcję – o 36 proc. powyżej wyceny giełdowej sprzed wezwania. Niedawno Netia informowała, że utworzy odpis, który obciąży wyniki za 2017 r. Zdaniem niektórych analityków rezerwa będzie zniechęcać do ewentualnych dyskusji o podwyżce ceny w wezwaniu. Zapisy trwają do 5 marca.

Trwa też wezwanie do sprzedaży wszystkich akcji Emperii. Litewska Grupa Maxima oferuje 100 zł za akcję, o 9–15 proc. powyżej średnich kursów z trzech i sześciu miesięcy. Gra pod zwiększenie ceny rozpoczęła się tuż po ogłoszeniu wezwania – fundusz NN dokupił akcji z rynku po 98,5 zł. Wezwanie trwa do 21 lutego.