Czerwona lampka powinna się zapalić po przekroczeniu 0,85 – wtedy można mówić o pierwszych symptomach przegrzaniu rynku. Pułap 0,5 oznacza równowagę, a spadek poniżej 0,15 świadczy o zapaści i potrzebie stymulacji.
Analitycy HRE wskazują, że koniunktura na rynku mieszkaniowym jest dobra, ale powodem do zmartwień może być nadmierny wzrost cen. W scenariuszu optymistycznym należałoby się spodziewać, że podaż nadąży za popytem, co uchroniłoby przed spiralą podwyżek. Scenariusz pesymistyczny mówi o utrzymującej się nierównowadze – w pewnym momencie skala podwyżek spowoduje schłodzenie popytu.