Przypomnijmy: wczoraj pojawiła się informacja o tym, że założyciel firmy XTB, Jakub Zabłocki, poprzez swój wehikuł inwestycyjny sprzedał 8 proc. akcji XTB. Cena ostatecznie została ustalona na 160 zł, co oznaczało ponad 8 proc. dyskonto. Akcje XTB od rana są więc pod presją sprzedających. W pierwszych minutach handlu traciły blisko 8 proc., schodząc właśnie w okolice 160 zł. Jak jednak wskazuje Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM, kolejne ABB powinno mieć nie tylko krótkoterminowy, ale i długoterminowy wpływ na spółkę.
Czytaj więcej
Ponad 8 proc. akcji fintechu XTB sprzedał w nocy wehikuł kojarzony z Jakubem Zabłockim. W ramach przyspieszonej budowy księgi popytu (ABB) upłynnił...
- Zejście głównego akcjonariusza poniżej progu 33 proc. i rezygnacja ze statutowych przywilejów nasuwa jednoznaczny wniosek, że może przeprowadzać kolejne ABB aż do sprzedaży wszystkich akcji. Stąd naszym zdaniem ustanowienie tak długiego lock-up aż na 360 dni, żeby rynek tym nie żył przez najbliższe kilka kwartałów. Transakcja na tyle duża, że spowoduje korektę nadzwyczajną indeksów WIG i mWIG40, a awans do WIG20 w marcu 2027 jest już niemal pewny (o ile nie nastąpi wcześniej w przypadku powodzenia wezwania na Żabkę) – wskazuje Marcinowski.
XTB na ostatniej prostej do WIG20
Rynek już wcześniej zaczął obstawiać, kto może zająć miejsce Żabki w indeksie WIG20. Ma to związek z trwającym właśnie wezwaniem na akcje spółki i planowanym delistingiem. Podczas ostatniej czerwcowej rewizji na liście rezerwowej do WIG20 były Asseco Poland i Benefit Systems. Już jednak przed wczorajszym ABB analitycy obstawiali, że to XTB będzie miało największe szanse na awans do grona największych spółek.
Warto także przypomnieć, że nie byłby to jedyny awans XTB w hierarchi spółek giełdowych. Wczoraj dodatkowo pojawiał się informacja, że akcje XTB od 21 września wejdą w skład STOXX Europe 600.