Ostatnie dni mocno skomplikowały obraz rynków. W USA doszło już do wyraźnie widocznej korekty, ale nie wpłynęła ona mocno na zachowanie europejskich rynków, w tym polskiego. Co więcej, parkiety Starego Kontynentu przejawiają sporo ochoty do wzrostów, aczkolwiek popyt w pierwszej kolejności musiałby się zmierzyć z niedawno ustanowionymi szczytami, a do tego jeszcze brakuje. W Polsce wyprzedaż na przełomie tygodni skupiała się na bankach, które teraz z kolei podnoszą indeksy. WIG-banki pod koniec środowej sesji rósł o 2 proc. To drugi dzień zwyżek, dzięki którym indeks polskich banków wracał do poziomu otwarcia poniedziałkowej świecy. Widać też pozytywną reakcję na średnią dwudziestosesyjną. Rynek jest bardzo rozchwiany i nawet 2-proc. zwyżki WIG-banki oraz 1,6-proc. umocnienie WIG20 wciąż nie dają odpowiedzi na pytanie: co dalej. Zyskiwały inne europejskie giełdy, a także amerykańska w pierwszych godzinach handlu.