– Cały sektor finansowy przechodzi zmiany ze względu na szybki rozwój nowych technologii, jak i pod wpływem zmian regulacyjnych. DNB, podobnie jak wszystkie banki, dostosowuje się do tej nowej rzeczywistości. Przeniesienie biur regionalnych ma na celu wzmocnienie obsługi wszystkich naszych klientów poprzez jej centralizację w Warszawie – mówi Vidar Andersen, przewodniczący rady nadzorczej DNB Banku Polska i szef biznesu międzynarodowego w części korporacyjnej norweskiej grupy DNB.

– Cieszy mnie, że wszyscy nasi regionalni menedżerowie postanowili przeprowadzić się do Warszawy. Bankowość to ludzie i jesteśmy przekonani, że nadal będziemy obsługiwać na wysokim poziomie klientów z całej Polski. Nasi regionalni klienci spotkają się z tym samym, wysokim standardem obsługi w DNB, a także z tymi samymi ekspertami – przekonuje Andersen.

DNB Bank Polska z aktywami blisko 11 mld zł jest jednym z mniejszych banków komercyjnych, a efekty skali w bankowości mają teraz wielkie znaczenie dla rentowności. Bank obsługuje jedynie przedsiębiorstwa. Czy jego norweski właściciel rozważa wzrost przez przejęcia w Polsce?

– Skala jest ważna, ale jeśli chodzi o naszą strategię międzynarodową, DNB różni się od większości banków. Koncentrujemy się na wiodących firmach w wybranych branżach, takich jak: przemysł morski, farmacja, sektor komunikacji i technologii. Takie podejście pozwala skoncentrować się bardziej na kompetencjach i możliwościach doradczych niż właśnie na skali. Nadal będziemy wzmacniać ofertę produktów, rozszerzać naszą wiedzę, aby pozostać odpowiednim partnerem dla naszych strategicznych klientów, ale nie przewidujemy dziś przejęć – mówi Andersen. Wskazuje, że celem w Polsce nie jest wzrost udziału w rynku, ale budowanie stabilnego biznesu i długoterminowych relacji z klientami.