PKO BP szacuje wpływ na kapitały własne przewalutowania hipotek walutowych według propozycji nadzoru na 6,1–6,7 mld zł, w tym 4,9–5,5 mld zł dla czynnych kredytów.
Bank wyjaśnia, że na szacunki składają się z jednej strony spodziewane korzyści dla klientów (wynikające ze zwolnienia ich z części długu po konwersji kredytu), a z drugiej pozytywny wpływ uwolnienia zawiązanych już rezerw kredytowych i rezerw na ryzyko prawne dotyczące franków. Bank liczy, że będzie mógł potraktować te koszty jako koszt podatkowy, co zmniejszyłoby ich wpływ na kapitały.
Co ważne, przedstawione przez PKO BP szacunki zakładają, że na ugody zdecydowaliby się wszyscy klienci. Na razie bank nie ujawnia, jakim grupom kredytobiorców przedstawi propozycje porozumień. Chce dokończyć analizę propozycji Komisji Nadzoru Finansowego (potraktowanie umów frankowych tak, jakby od początku były złotowymi), dokończy pilotaż ugód, a następnie zamierza zwołać NWZA, by akcjonariusze podjęli decyzję, czy akceptują uruchomienie programu ugód na masową skalę. PKO BP podał, że z ankiety wśród jego klientów wynika, iż 70 proc. ankietowanych jest za rozwiązaniem zaproponowanym przez KNF i chętnie z ugód skorzysta, 25 proc. potrzebuje dodatkowych informacji, a 5 proc. jest sceptycznych wobec tej propozycji.
Zarząd ocenia, że bank bez trudu zniesie obciążenie wynikające z ugód, bo ma łącznie w kapitałach i rezerwach odłożone 10 mld zł „zapasów" na hipoteki frankowe. Jego nadwyżka funduszy własnych ponad obowiązujące minima regulacyjne to aż 18,6 mld zł (TCR) i 20,5 mld zł (Tier 1).
Na koniec 2020 r. PKO BP miał około 21 mld zł we frankowych hipotekach, stanowiły one 9 proc. jego kredytów brutto. Na koniec grudnia przeciw bankowi toczyły się 5372 postępowania sądowe dotyczące hipotek frankowych o łącznej wartości przedmiotu sporu 1,4 mld zł. Oznacza to, że liczba spraw przez kwartał urosła o 1250, a przez rok o 3727. W IV kwartale rezerwa na ryzyko prawne wzrosła o 370 mln zł i PKO BP ma łącznie około 1,4 mld zł rezerw na ten cel, co stanowi 6,6 proc. portfela frankowych hipotek.
PKO BP w IV kwartale 2020 r. miał 627 mln zł zysku netto, minimalnie więcej od oczekiwań – wynika ze wstępnych, niezaudytowanych danych. Wynik spadł o około 12 proc. zarówno w relacji rok do roku, jak i kwartał do kwartału. W całym 2020 r. bank miał 2,65 mld zł zysku netto, o 34 proc. mniej niż w 2019 r. Rezultaty mogą się jeszcze zmienić, bo raport roczny PKO BP opublikuje na koniec kwietnia i jeśli do tego czasu zarząd podejmie decyzję w sprawie ugód lub jeśli Sąd Najwyższy wyda oczekiwane orzeczenie, to te czynniki zostaną uwzględnione w wynikach za 2020 r. Zarząd ocenia, że w tym roku, w razie rozwiązania problemu frankowego, ROE banku może wzrosnąć do 10 proc., czyli poziomu notowanego przed pandemią i cięciem stóp procentowych (w 2020 r. wskaźnik ROE wyniósł 6,1 proc.). mr