REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

SEC na tropie byłego prezesa koncernu HP

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) przygląda się okolicznościom towarzyszącym odejściu Marka Hurda z fotela prezesa koncernu HP.

Hurd zrezygnował ze stanowiska, kiedy został oskarżony o molestowanie seksualne. Oskarżenia te nie zostały udowodnione, okazało się jednak, że naruszył firmowe zasady postępowania, fałszując dokumenty, by ukryć związek ze swoją współpracownicą Jodie Fisher. Płacił jej za pracę, której nie wykonywała. Teraz SEC podejrzewa, że nielegalnie przekazywał jej poufne informacje związane z wartym 13,9 mld USD przejęciem spółki Electronic Data Systems w 2008 r.

Śledztwo w sprawie wykorzystywania poufnych informacji do spekulacji na giełdzie (tzw. insider trading) wszczęto prawdopodobnie w związku z listem, w którym Fisher oskarżała Hurda o to, że zdradzał jej szczegóły przejęcia EDS. Ten sam list zawierał niepoparte dowodami oskarżenia o molestowanie.

Rządowi śledczy sprawdzają również, czy Hurd fałszował firmowe dokumenty dotyczące swoich wydatków oraz czy zniszczył dowody w tej sprawie przed odejściem z HP.

Mark Hurd jest jednym z wiceprezydentów koncernu Oracle. Ani jego obecna firma, ani poprzednia, ani on sam nie komentują doniesień dotyczących śledztwa prowadzonego przez SEC. Hurd niespodziewanie przestał być prezesem HP w sierpniu 2010 r. W pierwszym dniu po ogłoszeniu jego rezygnacji kurs HP zanurkował w Nowym Jorku o 8 proc.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA