Technologie

Kablówka z platformą satelitarną i komórką

To wizja grupy Multimediów Polska
w przyszłości według prezesa firmy
Andrzeja Rogowskiego. Giełdowa spółka nie wyklucza inwestycji w radiowe
częstotliwości. Nie ona jedna

Andrzej Rogowski, prezes Multimediów Polska

Foto: PARKIET, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Właściciele sieci kablowych oczekują za swoje firmy mniej niż w ostatnim roku, gdy dyktowali nieakceptowalne dla Multimediów ceny w przeliczeniu na jednego abonenta. – Widzę taką zmianę, a w świetle dynamiki otoczenia jest ona konieczna – mówi Andrzej Rogowski, prezes Multimediów Polska. Zmiana ta sprawiła, że trzeci w kraju operator sieci kablowej, ponownie usiadł do rozmów w sprawie przejęć. Jak wynika z naszych informacji, wśród projektów, nad którymi pracuje, jest jeden znaczący, który może zmienić obraz rynku.

Prezes Rogowski przyznaje, że negocjacje się toczą. – Jesteśmy w ostatniej fazie rozmów w sprawie kilku transakcji, z których sfinalizowanie choćby jednej może dać pozytywny sygnał dla rynku. Stwierdzenie: „w ostatniej fazie negocjacji”, oznacza, że jakiejś informacji możemy się spodziewać nawet za mniej więcej sześć tygodni. To jednak nic pewnego, bo końcowe decyzje zależą od dwóch stron – podkreśla Rogowski.

[srodtytul]Powrót do pomysłu? [/srodtytul]

Według naszych informacji w ubiegłym roku spółka rozważała przejęcie jednego z większych graczy rynkowych, Stream Communications, którego kontroluje fundusz inwestycyjny Penta. Wtedy żądania sprzedającego były wygórowane: oczekiwał ponad 150 mln zł. Prezes Rogowski odmówił odpowiedzi na pytanie, czy i w obecnie toczących się rozmowach chodzi o Stream. Multimediom na przejęcia może zostać około 200 mln zł. Do tego, jak wskazuje prezes, trzeba jeszcze doliczyć około 300 mln zł EBITDA, którą rocznie spółka generuje.

Penta pytana o to, czy rozważana jest sprzedaż Streamu inwestorowi branżowemu, odpowiedziała nie wprost. – Obecnie ze względu na trudną sytuację gospodarczą i obniżenie tempa konsolidacji rynku rozmiar tej inwestycji nie spełnia naszych kryteriów inwestorskich. Niemniej jednak pod nowym zarządem spółka poprawia wyniki finansowe. Zwyczajowo nie informujemy o projektach, w stosunku do których nie zapadły decyzje wiążące na danym etapie – mówi Martin Danko, rzecznik Penty.

[srodtytul]Mogą wyprzedzić Vectrę[/srodtytul]

W końcu marca Multimedia obsługiwały 672,5 tys. abonentów, a Stream 137,5 tys. Tworząc jeden podmiot, wyprzedziłyby więc Vectrę i zajęły drugie miejsce na kablowym rynku po UPC Polska. Trudno określić precyzyjnie, jaka byłaby wysokość przychodów i zysków tak powstałej firmy, bo brakuje aktualnych danych finansowych dla Streamu.

Jerzy Fulara, prezes tej spółki, mówił nam niedawno jedynie, że wyniki operatora się poprawiają. W tym roku planuje on wzrost przychodów o około 15 proc. i podwojenie zysku operacyjnego w stosunku do 2009 roku. W 2008 roku grupa Streamu odnotowała 24,9 mln zł przychodów, miała straty na poziomie operacyjnym i netto. Z naszych szacunków wynika, że jej EBITDA była dodatnia i sięgała około 1,5 mln zł.

[srodtytul]Nowa koncepcja grupy [/srodtytul]

Rogowski od lat uważa, że konsolidacja rynku kablowego to jedyny możliwy kierunek. Teraz do tej opinii dochodzi nowa. – Idealnym operatorem z punktu widzenia oferty rynkowej byłby podmiot dysponujący technologiami stosowanymi przez sieci kablowe, platformy satelitarne i operatorów komórkowych. Myślę, że stworzenie takiego aliansu z punktu widzenia interesu rynku i jego uczestników mogłoby stanowić ciekawą propozycję. Obserwując rynek platform cyfrowych, operatorów mobilnych i stacjonarnych, w tym kablowych, możliwości kreowania wartości poprzez konsolidację jest wiele – przyznaje szef Multimediów.

To inny sposób realizacji celu, jaki wyznaczyła sobie Telekomunikacja Polska, która wokół sieci Orange buduje platformę usług, poszerzając ofertę o telewizję internetową i telewizję satelitarną. Ze słów Rogowskiego wynika, że chodzi o stworzenie alternatywy dla pomysłu TP z udziałem firm zdobywających rynek.

[srodtytul]Chętni na pasmo [/srodtytul]

Multimedia byłyby zainteresowane częstotliwościami radiowymi z zakresu 700 – 800 MHz. Urząd Komunikacji Elektronicznej rozmawia z wojskiem o ich wcześniejszym zwolnieniu. – Nasza sytuacja finansowa jest dobra, a trend wzrostu EBITDA mamy ustabilizowany, co oznacza, że z obecnym zadłużeniem jesteśmy cały czas poniżej wskaźnika 3 x EBITDA. To pozwala nam myśleć o tego rodzaju inwestycjach, którymi jesteśmy jak najbardziej zainteresowani – mówi Rogowski.

Nie tylko Multimedia będą interesować te częstotliwości. Prezes Astera Janusz Arciszewski sądzi, że zakresami uwolnionymi przez wojsko interesować się będą głównie platformy satelitarne, dla których jest to jedyny sposób na świadczenie usługi Internetu. Dla Astera własne pasmo także byłoby interesującym rozwiązaniem, choć – podkreśla prezes – budowa sieci byłaby kosztowna. A co mówią inni operatorzy sieci kablowej? – Z punktu widzenia Inei byłe częstotliwości telewizyjne to jeden z nielicznych sposobów przekazów, który ma charakter regionalny.

Naszym zdaniem powinny zostać podzielone na regiony. Jeśliby tak się stało, Inea byłaby nimi zainteresowana. Nasza strategia zakłada rozwój w województwie wielkopolskim – zaznacza Janusz Kosiński, prezes tej firmy.

[ramka][b]Paweł Puchalski - Szef biura analiz DM BZ WBK [/b]

Z punktu widzenia sieci kablowych pomysł stworzenia grupy kapitałowej z operatorem telewizji satelitarnej oraz operatorem telefonii komórkowej to ewidentnie próba ucieczki do przodu przed nadchodzącymi rynkowymi zmianami. Telekomunikacja Polska, która już ma w grupie sieć komórkową, inwestuje w rozwój usług telewizyjnych (w tym satelitarnych) i liczy, że w największych polskich miastach zostaną z niej zdjęte obowiązki operatora dominującego, dzięki czemu będzie mogła lepiej konkurować z sieciami kablowymi. Sądzę, że budowa grupy z sieci kablowej, komórkowej i platformy satelitarnej mogłaby przynieść im korzyści w postaci niższych kosztów. [/ramka]

Załączniki

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.