– Ustaliliśmy, że od tej pory nie będziemy już prowadzili indywidualnych rozmów z Techmeksem w sprawie odzyskania pożyczonych mu pieniędzy, ale będziemy prowadzili wspólną politykę w tej sprawie – powiedział Jacek Piotrowski, prezes Karenu i wiceprezes ds. finansowych Komputronika, który był inicjatorem spotkania.

W kilkugodzinnych rozmowach udział wzięli przedstawiciele pięciu banków, czterech partnerów handlowych Techmeksu oraz Komputronik i Karen (firmy są powiązane kapitałowo). Łącznie Techmex jest im winien grubo ponad 100 mln zł.

Wierzyciele, jak twierdzi Piotrowski, omówili kilka scenariuszy dalszych ruchów wobec Techmeksu. Nasz rozmówca nie chciał zdradzić żadnych szczegółów. Wcześniej sugerował, że jednym z wariantów branych poważnie pod uwagę jest przejęcie przez wierzycieli kontroli nad Techmeksem poprzez objęcie nowych akcji.

Według szefa Karenu o tym, który scenariusz będzie realizowany, zdecyduje zarząd Techmeksu. – Liczymy, że szefowie spółki wykażą większą niż do tej pory aktywność, jeśli chodzi o rozmowy z wierzycielami – mówi Piotrowski.

Przyznaje, że przez ostatnie kilka dni, czyli od ukazania się informacji o zwołaniu spotkania wierzycieli, zarząd Techmeksu milczał. W międzyczasie złożył jednak do sądu wniosek o upadłość firmy z możliwością zawarcia układu. Nie wiadomo, co zawiera wniosek. Od dłuższego czasu kontakt z władzami bielskiej spółki jest niemożliwy.W bielskim sądzie na rozpatrzenie czekają trzy wnioski o upadłość likwidacyjną Techmeksu. Sąd rozpatrzy je 19 listopada.