Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów (GPW) pozwało Ipopemę TFI o zapłatę prawie 21 mln zł, w związku ze stratami poniesionymi na inwestycji w jeden z funduszy inwestycyjnych zamkniętych (FIZ) zarządzanych przez Ipopemę – podała Ipopema Securities w komunikacie.

Porządki po poprzednikach

O nietrafionych inwestycjach GPW zrobiło się głośno w 2014 r., gdy się okazało, że spółka wykazała stratę bilansową za 2013 r. sięgającą 168 mln zł ze względu na ryzykowne inwestycje dokonane w latach 2011–2012, gdy przedsiębiorstwem kierował Jarosław Kania.

Chodziło między innymi o poręczenie wykupu obligacji firmy Inteko, związanej z Kolejami Śląskimi, co pociągnęło za sobą zajęcie przez banki kwoty przekraczającej 11 mln zł oraz trudności w odzyskaniu 20 mln zł z obligacji Inteko. Zainwestowano również około 100 mln zł w „finansowe instrumenty wysokiego ryzyka", jakimi okazały się certyfikaty FIZ. To z kolei spowodowało konieczność utworzenia odpisu aktualizacyjnego w kwocie 98,5 mln zł.

Czy wspomniane FIZ są tymi samymi, o które chodzi w pozwie? I tak, i nie. – Zgodnie z zapowiedziami sprzed ponad dwóch lat podjęliśmy zdecydowane kroki windykacyjne w celu odzyskania ponad 100 mln zł, które poprzedni zarząd zainwestował w FIZ. Dwa fundusze uznały już nasze roszczenia, zwracając do dziś około 75 mln zł z zapowiedzią spłaty pozostałych środków do końca 2018 r. – mówi Łukasz Czopik, prezes GPW. – Ponieważ fundusz Ipopema 60 FIZAN odmówił nam informacji i wyjaśnień dotyczących naszych środków, zostaliśmy zmuszeni do jego likwidacji i pozwania TFI nim zarządzającego – dodaje.

– Uważamy, że doszło do naruszenia standardów bezpieczeństwa zarządzania aktywami finansowymi oraz naruszenia szeregu przepisów ustawy, w wyniku czego GPW utraciło zainwestowane środki. Po interwencji Komisji Nadzoru Finansowego doszło do przeceny aktywów Funduszu z kwoty ponad 20 mln zł do kwoty poniżej 1 mln zł, co oznacza, że GPW nie uzyska jakiegokolwiek zwrotu z tej inwestycji – podkreśla Czopik.

Wiadomo, że górnośląskie wodociągi, jedna z największych tego typu instytucji w Europie, należące w 80,3 proc. do Województwa Śląskiego i 19,7 proc. do innych akcjonariuszy, zainwestowały w Ipopema 60 FIZAN około 15,2 mln zł.

Ipopema... poszkodowana

Przedstawiciele GPW, dla dobra sprawy, nie chcą ujawnić, w co inwestował fundusz, jednak jego nazwa może sugerować, że został stworzony specjalnie dla jednego lub zaledwie kilku podmiotów. A jeżeli tak, to TFI prowadzące fundusz mogło mieć niewiele wspólnego z faktycznym zarządzaniem jego aktywami.

– W sprawie związanej z pozwem GPW przeciwko TFI Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadzi postępowanie m.in. z udziałem byłych członków zarządu spółki GPW, w którym przedmiotowy fundusz dedykowany zarządzany przez TFI ma status pokrzywdzonego - informuje w komunikacie Ipopema. – Z komunikatów katowickiej prokuratury wynika, że fundusz mógł paść ofiarą zaplanowanego oszustwa dokonanego przez osoby działające w imieniu emitenta instrumentów dłużnych nabytych przez fundusz, jednemu z członków organów spółki, będącej uczestnikiem funduszu, postawiono zaś zarzuty korupcyjne związane z doprowadzeniem do nabycia przez fundusz tych instrumentów dłużnych. W przedmiotowym postępowaniu prokuratura zdecydowała się również na postawienie czterem osobom zarzutów oszustwa na szkodę funduszu zarządzanego przez TFI, posłużenia się podrobionym dokumentem oraz zarzutu związanego z nakłanianiem rzeczoznawcy majątkowego do poświadczenia nieprawdy w operatach szacunkowych dotyczących nieruchomości, stanowiących zabezpieczenie inwestycji funduszu – wymienia Ipopema, która podkreśla, że na bieżąco współpracuje z organami ścigania oraz prowadzi działania związane z odzyskiwaniem należności funduszu.

jan.morbiato@parkiet.com