Po niemrawym rozpoczęciu handlu na GPW popyt znów się uaktywnił. Wystarczyła więc godzina, aby na naszym parkiecie zrobiło się zielono i doszło do kolejnego wysypu rekordów. WIG20 przed godz. 11 zyskiwał około 0,5 proc. i tym samym wyznaczył nowy rekord trwającej hossy. Warto dodać, że coraz bliżej jesteśmy także rekordu wszechczasów, który wynosi 3940 pkt. Do tego poziomu brakuje już niewiele ponad 2 proc.
– Popyt utrzymuje niemal niepodzielną inicjatywę na indeksie, przybliżając wycenę z dnia na dzień do szczytu wszech czasów z 2007 roku. Sytuacja nie jest jednak całkowicie jednoznaczna w krótkim terminie – wskaźnik RSI przekroczył już 70, co sygnalizuje wykupienie i daje okazję do korekty. Bardzo stromy trend wzrostowy, jaki można obserwować od końca czerwca, może nie być możliwy do utrzymania i podaż może podjąć próbę sprowadzenia kursu do poziomu nawet 3700 punktów – ostrzega jednak Kamil Szczepański, analityk XTB.
Nowy historyczny rekord ustanowił zaś WIG, dobijając prawie do poziomu 145 tys. pkt. W gronie największych spółek mocno prezentuje się energetyka, a liderem wzrostów jest PGE. Akcje tej spółki drożały przed godz. 11.00 o około 5 proc. Do mocnych wzrostów wraca także KGHM.
Czytaj więcej
Giełdowym bykom w Warszawie i Stanach Zjednoczonych znów należy się chwila odpoczynku - wskazują eksperci. Nie powinna ona być jednak zbyt długa. T...
Giełdy znowu się zielenią. Wall Street żyje wynikami spółek
Kolor zielony przeważa dzisiaj także na innych europejskich rynkach. Podobną skalę wzrostu, jak nasz WIG20 notuje dzisiaj DAX. Nieco mocniejszy jest CAC, który rośnie o około 0,7 proc. Wzrosty zawitały także na Wall Street. Warto nadmienić, że wszystko to dzieje się w sytuacji coraz bardziej (znów) napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. – Stale rosnące ceny ropy naftowej póki co nie stanowią problemu dla byków, którzy głęboko wierzą w magię rozpoczynającego się sezonu wynikowego. Indeks S&P 500 zyskał we wtorek 0,89 proc., a Nasdaq 1,29 proc. Drugi dzień z rzędu pozytywnie zachowywał się sektor półprzewodników – indeks SOXX odbił wczoraj o ponad 5 proc. Przypomnijmy, że po piątkowej sesji najpopularniejszy benchmark tego sektora otarł się o bessę, rozumianą jako 20-procentowy spadek od szczytu. O ile na rynku akcji ostatnie dwie sesje charakteryzowały się powrotem do gry „łapaczy dołków”, o tyle rynek długu spogląda na obecne otoczenie z większą obawą. Podczas wczorajszej sesji rentowność amerykańskich 10-latek przekroczyła poziom 4,6 proc. i znalazła się najwyżej od maja. Naszym zdaniem jest to strefa, która może stać się problematyczna dla rynku akcji – wskazuje Patryk Pyka z DI Xelion.
Czytaj więcej
Nasze modele premiują teraz średnie i małe spółki z GPW. W Stanach Zjednoczonych jeszcze większego znaczenia nabiera selekcja. Nadal wierzymy też w...
Mieszane nastroje panowały na rynkach azjatyckich. Wyróżnił się Kospi, który zyskał ponad 1 proc. Na drugim biegunie znalazł się m.in. Hang Seng, który spadł niemal 1 proc. czy też Nikkei 225, który stracił 0,2 proc.
Rynek giełdowy dzisiaj żyje przede wszystkim wynikami finansowymi spółek z USA. Dzisiaj poznamy m.in. wyniki Tesli, IBM czy też Alphabet.