Reklama

Główne banki centralne zaczynają przykręcać kurki z płynnością

Redukcja sumy bilansowej Fedu i jego zapowiedzi dotyczące podwyżek stóp mogą dać dolarowi paliwo do zwyżek. W takim scenariuszu traciłyby aktywa z rynków wschodzących. Osłabienia nie uniknąłby też złoty, co uderzyłoby w giełdę.
Główne banki centralne zaczynają przykręcać kurki z płynnością

Foto: AFP

Amerykański Fed postanowił rozpocząć w październiku redukcję sumy bilansowej wynoszącej aż 4,5 bln USD. Zacznie skromnie: od pozbywania się co miesiąc aktywów wartych 10 mld USD (z czego 60 proc. ma przypadać na obligacje, a 40 proc. na instrumenty MBS). W ciągu trzech lat suma bilansowa może zostać zmniejszona do około 3 bln USD, czyli poziomu z 2011 r. Nie wiadomo jednak, kiedy Fed skończy ten proces, nazywany „odwrotnym QE". Można uznać, że to początek końca epoki. Zwłaszcza że Europejski Bank Centralny ma w październiku podjąć decyzję w sprawie dalszego ograniczania swojego programu QE (zmniejszonego w kwietniu z 80 mld euro miesięcznie do 60 mld euro miesięcznie). Dwa kluczowe banki centralne przykręcają więc globalnym inwestorom kurki z finansową płynnością.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama