Gdyby spytać przedstawicieli instytucji szeroko rozumianego rynku finansowego, jakiej kwestii w końcówce roku poświęcali najwięcej czasu, zapewne wszyscy jak jeden mąż powiedzieliby, że unijnej regulacji MiFID II. To właśnie ona spędzała sen z powiem maklerom, zarządzającym czy bankowcom. Teoretycznie 3 stycznia nasz rynek powinien zacząć funkcjonować w nowej rzeczywistości regulacyjnej rodem z Brukseli. Problem w tym, że Polska, tak jak większość krajów Europy Środkowo-Wschodniej, nie zdołała jeszcze wprowadzić MiFID II do swojego porządku prawnego. Nie oznacza to jednak, że MiFID II już teraz nie odciśnie piętna na rynku usług finansowych.