Wierzytelności

GetBack może zacząć spłacać obligatariuszy

Koniec układowych potyczek GetBacku. Firma poinformowała o otrzymaniu postanowienia Sądu Okręgowego we Wrocławiu, które oddala ostatnie zażalenie blokujące uprawomocnienie się układu. Tym samym oficjalnie wchodzi on w życie. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że przyspieszone postępowanie układowe było przyspieszone tylko z nazwy. W sumie trwało 22 miesiące.
Foto: Fotorzepa, Andrzej Bogacz

Zawarcie układu nastąpiło w styczniu 2019 r. Później jednak potrzeba było czasu na jego zatwierdzenie, a następnie na rozpatrzenie przez sąd wszystkich zażaleń. W końcu jednak GetBack może zaczął spłacać obligatariuszy. Oczywiście nie dostaną oni wszystkich pieniędzy, jakie zainwestowali w papiery dłużne windykatora. Układ, który wszedł w życie, zakłada, że do obligatariuszy trafi jedynie 25 proc. zainwestowanej kwoty.

– Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania wierzycieli były większe i 25 proc. środków, jakie odzyskają, stanowi częściową rekompensatę ich straty, ale biorąc pod uwagę fakt, że ogromna większość tego typu postępowań kończyła się upadłością spółki, a poszkodowani wierzyciele nie odzyskiwali ani grosza, postępowanie GetBacku uznać należy za duży sukces – podkreśla Magdalena Nawłoka, p.o. prezesa GetBacku.

Spłaty mają być rozłożone na osiem lat i będą realizowane w okresach półrocznych. Pierwotny plan zakładał, że dwie pierwsze raty będą wynosiły 0 proc. Dopiero później do nabywców obligacji miałyby trafić pierwsze pieniądze. GetBack chce jednak, aby stało się to wcześniej, i zapowiada, że pierwsze wypłaty nastąpią w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

– Chcemy przyspieszyć płatność dwóch rat. Rozpoczynamy związane z tym procedury. Na pewno zajmie to trochę czasu, ale liczę, że pierwsze pieniądze trafią do obligatariuszy jeszcze w tym roku – podkreśla Nawłoka. – To, czy będziemy przyspieszać kolejne wypłaty, zależy od generowanych nadwyżek. Ewentualne decyzje w tym zakresie będziemy podejmować na bieżąco – dodaje.

Na kokosy obligatariusze w tym roku nie mają co liczyć. Nawet jeśli faktycznie otrzymaliby dwie raty układowe, to z każdych zainwestowanych 10 tys. zł trafi do nich 100 zł.

GetBack zapowiada jednocześnie walkę o kolejne pieniądze dla obligatariuszy. Spółka zamierza dochodzić m.in. odszkodowania od firmy Deloitte, która była jej audytorem. Windykator liczy na ponad 300 mln zł. Na razie wezwał audytora do polubownego załatwienia sprawy. Jeśli to się nie uda, zapowiada złożenie pozwu przeciwko Deloitte. PRT

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.