REKLAMA
REKLAMA

Waluty

Komu wierzyć?

Kluczowe informacje z ostatnich godzin mogące mieć wpływ na rynki:

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Foto: DM BOŚ

USA / CHINY / RELACJE HANDLOWE: Decyzja nt. cofnięcia części ceł nie została jeszcze podjęta przez prezydenta Donalda Trumpa, stwierdził wczoraj wieczorem Peter Navarro z Białego Domu, czym nieco ostudził nastroje. Wcześniej źródła w Białym Domu potwierdziły prawdziwość chińskich doniesień o tym, że strony zgodziły się, co do tego, aby rozpocząć proces proporcjonalnej redukcji ceł w etapach. Później chińskie źródła dodały, że Amerykanie mieli zaproponować cięcie ceł tylko w wybranych obszarach, pozostając na stanowisku, że istotne redukcje pojawią się dopiero przy osiągnięciu porozumienia w kolejnych fazach umowy handlowej. Co ciekawe wczoraj pojawiły się też plotki, jakoby strony nadal dążyły do zawarcia pierwszego etapu porozumienia w listopadzie, choć nie zostały potwierdzone. Rzecznika Białego Domu poinformowała tylko, że nadal nie została podjęta decyzja o lokalizacji i czasie spotkania prezydentów. Ten mix informacyjny doprowadził do nieznacznej korekty na giełdach, a na rynku FX przesunięcia w stronę „bezpiecznego" jena i franka. 

CHINY / DANE: Bilans handlowy za październik wypadł lepiej od prognoz – nadwyżka wyniosła 42,8 mld USD (szacowano 40,1 mld USD), a dynamika eksportu zmalała tylko o 0,9 proc. r/r (oczekiwano -3,9 proc. r/r). Mimo tego juan koryguje dzisiaj wczorajsze umocnienie za sprawą niejasnych informacji, co do porozumienia handlowego. 

EUROSTREFA / NIEMCY: Lepsze dane nt. bilansu handlowego opublikowano też z Niemiec. We wrześniu nadwyżka wzrosła do 19,2 mld EUR z 18,7 mld EUR po korekcie w sierpniu, a obie składowe były na plusie (eksport 1,5 proc. r/r, import 1,3 proc. r/r). W efekcie wspólna waluta próbuje dzisiaj nieznacznie odbijać po wcześniejszych spadkach.

OPINIA ANALITYKA: Komu wierzyć?

Czy Donald Trump stał się zakładnikiem „lobby" z Wall Street? Prezydent USA nie omieszkał wczoraj napisać na swoim Twitterze, że jest zadowolony z nowych maksimów na giełdowych indeksach. Te z kolei to wynik wcześniejszych doniesień Chińczyków, jakoby Amerykanie zgodzili się, aby elementem „pierwszej fazy" porozumienia była proporcjonalna redukcja nałożonych wcześniej ceł. Co ciekawe Trump nie miał jednak czasu, a może ochoty (?), aby odnieść się do tego kluczowego przecież wątku. Dopiero później „amerykańskie źródła" potwierdziły, że o takim scenariuszu dyskutowano, ale później pojawiły się informacje, że żadne decyzje w tej sprawie nie zostały podjęte, a Peter Navarro wyjaśnił sprawę prosto – ostateczny ruch należy do Donalda Trumpa. A na jaki ruch zdecyduje się prezydent? W komentarzach z ostatnich dni zwracałem uwagę, że zbyt duża uległość wobec Chińczyków, może podważyć sens wcześniejszych, agresywnych działań. Teoretycznie to może obrócić się też przeciwko Trumpowi, który tak zabiega teraz o poprawę swojego wizerunku w kampanii wyborczej.

Co dalej? Zobaczymy. Warto jednak powtórzyć pytanie z wczoraj – na ile rynkom starczy wiary / nadziei/ cierpliwości (niepotrzebne skreślić), aby podtrzymać ostatni optymizm?

Wykres dzienny FUS500

Foto: DM BOŚ

Na rynku FX widać dzisiaj silnego dolara na zdecydowanej większości ustawień, chociaż są to bardziej kosmetyczne zmiany. Warto jednak powtórzyć to, o czym już pisałem wcześniej. Skoro w ostatnich dniach inwestorzy kupowali USD ze względu na większą atrakcyjność amerykańskich obligacji (rosnące rentowności), to czy te zakupy nie będą kontynuowane w sytuacji, kiedy globalne nastroje zaczną się pogarszać? Teoretycznie to jen i frank są klasycznymi bezpiecznymi przystaniami, ale to dolar jest bardziej korzystnym, ekonomicznie wyborem. Na koszyku dolara BOSSA USD widać, że zaczynamy powtarzać scenariusz z czerwca b.r., kiedy to doszło do złamania linii wzrostowej trendu, ale później rynek powrócił ponad nią. Przyszły tydzień może być ciekawy, zobaczymy, czy dojdzie do jakiegoś wyraźniejszego wyjścia ponad barierę 83 pkt.

Wykres tygodniowy BOSSA USD

Foto: DM BOŚ

Na koniec zerknijmy na wykres EURUSD, który może być w ostatnich dniach jednym z zaskoczeń. Teoretycznie dane makro ze strefy euro były lepsze, Christine Lagarde w pierwszych wypowiedziach nie uderzyła w „gołębie" tony, a jednak.. wspólna waluta przegrała. Co dalej według wskazań z „kresek"? Trend spadkowy ma się dobrze, a pierwszy konkretny poziom wsparcia to rejon 1,10....

Wykres dzienny EURUSD

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA