Technologie

CD Projekt nie pociągnął innych studiów w dół

W nadchodzących miesiącach tak wyczekiwanej gry jak „Cyberpunk" nie będzie, ale gorących emocji na pewno nie zabraknie.

Pandemia zwiększyła popyt na cyfrową rozrywkę. Rynek gier rośnie w tempie dwucyfrowym.

Foto: Fotolia

O prawie jedną trzecią, do niespełna 40 mld zł, skurczyła się łączna kapitalizacja wszystkich spółek z sektora gier notowanych na warszawskim parkiecie w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Brzmi to niepokojąco, ale ten ubytek to „wina" jednej spółki: CD Projektu. Po premierze „Cyberpunka" i problemach z wersją na konsole kapitalizacja polskiego studia stopniała o kilkanaście miliardów złotych. Pozostałe studia nie dostały rykoszetem.

Najwięksi pod lupą

Wiceliderem pod względem wyceny w sektorze gier jest PlayWay, wart obecnie ponad 4 mld zł. W ostatnich tygodniach jego kurs utrzymuje się na historycznie wysokim poziomie, w piątek wynosił 612 zł, wobec niespełna 250 zł na początku roku. Co spółka planuje na 2021 r.?

– Najbardziej liczę na premiery, które już zostały przekazane do graczy w formie prologu i otrzymały dużo dobrych ocen. Zaliczamy do nich „Builder of Egypt", „Mr. Prepper", „Succubus", „Occupy Mars" i „Lust from Beyound". Recenzje graczy za ostatnie 30 dni oscylują w granicy 85–90 proc., co jest dobrym znakiem i daje nadzieje na ciepłe przyjęcie pełnej gry – odpowiada Krzysztof Kostowski, prezes PlayWaya.

Tuż za tą spółką w zestawieniu największych giełdowych twórców gier mamy studio Ten Square Games. Ono również ma za sobą imponujące zwyżki notowań. Na początku roku kurs nieznacznie przekraczał 200 zł, a obecnie jest powyżej 500 zł. Cała spółka wyceniana jest przez rynek na 3,7 mld zł.

– Rok 2021 będzie okresem dalszych wytężonych prac nad poszerzaniem portfolio gier free-to-play. Gry mobilne to dziś najszybciej rosnący segment rynku. Poszczególne studia coraz lepiej specjalizują się w konkretnych typach gier, wymagających specjalistycznego know-how w obszarze produkcji, testowania i pozyskiwania graczy. Dlatego w naszym wrocławskim studiu konsekwentnie pracujemy nad dotychczasowymi i nowymi grami, m.in. z rodziny „Clash" – zapowiada Maciej Zużałek, prezes Ten Square Games. Dodaje, że zgodnie z przyjętą strategią spółka będzie też dążyć do poszerzenia grupy o nowe studia i zespoły w oparciu o aktywność na międzynarodowym rynku M&A.

Pułap wyceny rzędu miliarda złotych na GPW przekraczają jeszcze dwa studia. To piątkowy debiutant People Can Fly oraz 11 bit studios (jego komentarz poniżej). Dla tej pierwszej spółki przyszły rok będzie bardzo ważny, ponieważ na rynek trafi „Outriders" – największa dotychczasowa produkcja studia. Premierę zaplanowano na 2 lutego. PCF jest jednym z trzech studiów w Polsce tworzących gry wysokobudżetowe. Dwa pozostałe to Techland i CD Projekt. Ten ostatni, po premierze „Cyberpunka", ma ręce pełne roboty. Poprawia wersje konsolowe i próbuje odzyskać zaufanie graczy. Z kolei Techland pracuje nad „Dying Light 2", czyli kontynuacją gry o zombie.

Duży ruch ma małej giełdzie

Rok 2021, a także kolejny, to przede wszystkim weryfikacja możliwości nowych konsol.

– Liczymy, że w najbliższych latach takie tytuły jak „God Of War: Ragnarok", „Horizon Forbidden West" czy niezapowiedziana jeszcze produkcja od studia Naughty Dog wskażą kierunek dla branży, a także odpowiedzą na pytanie, czego się spodziewać po nowej generacji konsol – mówi Andrzej Blumenfeld, prezes Far From Home. Dodaje, że dla jego studia nadchodzący rok zapowiada się bardzo intensywnie. Trwają prace nad grą „Project Oxygen" oraz przygotowania do debiutu na NewConnect. Szykuje się do niego też Image Power.

– Mamy bardzo ambitne plany na 2021 r. Premierę będą miały m.in. „Yacht Mechanic Simulator", „Ambulance Simulator" (oba tytuły to III kwartał 2021 r.), a także porty tych gier na Nintendo Switch i duże konsole. Poza tym planujemy wydać jeszcze „Gaming Constructor Simulator" i „Archer: The Witch's Wrath". Pojawią się także dwie preprodukcje, będą to „Creature Lab" i „Postapo Mechanic Simulator". A największa nasza premiera – „Offroad Mechanic Simulator" – odbędzie się w 2022 r. – zapowiada Paweł Graniak, prezes Image Power.

W kolejce do debiutu czeka też Baked Games. – Od ponad dwóch lat pracujemy nad naszym głównym tytułem „Prison Simulator", który ukaże się w połowie 2021 r., jak tylko zadebiutujemy na NewConnect – zapowiada Przemysław Bieniek, prezes Baked Games.

Rok 2020 był przełomowy dla wielu studiów, m.in. dla Incuvo. – Odbyła się premiera „Blair Witch Quest", którego portem zajmowało się Incuvo. Podpisaliśmy też umowę z Creepy Jar na port hitowej gry „Green Hell" do VR oraz przeprowadziliśmy udaną emisję akcji, a także złożyliśmy prospekt – wymienia prezes Incuvo Andrzej Wychowaniec. Dodaje, że VR-owa odsłona jednego z najgłośniejszych tytułów od Bloober Team – jak podaje wydawca – odzyskała zwrot wszystkich kosztów produkcyjnych i marketingowych w niespełna 12 godzin od rozpoczęcia sprzedaży.

Natomiast już po debiucie jest Play2Chill. Spółka weszła na NewConnect kilka dni temu. Nad jakimi grami teraz pracuje? – W zaawansowanej fazie znajduje się „Motorcycyle Mechanic Simulator 2021", którego premierę planujemy na pierwszą połowę 2021 roku, a już za chwilę planujemy udostępnić graczom wersję demonstracyjną. Po ciepłym przyjęciu „Aztec Empire" przyspieszyliśmy prace nad tym projektem, żeby móc jak najszybciej zaprezentować graczom darmowy prolog – zapowiada Tomasz Róziecki, prezes Play2Chill.

Ważna dywersyfikacja

2021 r. zapowiada się bardzo pracowicie dla Ultimate Games. W skali roku studio to wydaje średnio około 100 tytułów. Mateusz Zawadzki, prezes Ultimate Games, uważa, że przyszły rok generalnie w branży gier zapowiada się bardzo ciekawie. – Największa uwaga w ostatnim czasie skierowana była oczywiście na „Cyberpunka". Niemniej jednak przed nami wiele ciekawych premier, m.in. kontynuacja tytułu z 2004 r. w klimacie grozy „Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2" czy kontynuacja jednej z najlepszych gier przygodowych na PlayStation4 „Spider-Man: Miles Morales" – wymienia.

Na ciekawą kwestię związaną z premierą „Cyberpunka" uwagę zwraca Michał Kaczmarek, prezes Live Motion Games, studia, które w przyszłym roku zadebiutuje na małej giełdzie.

– Myślę, że rynek zobaczył przy tej okazji, że dywersyfikacja jest dobra. Za 1300 mln zł można zrobić 2600 gier po 500 000 zł budżetu. A to daje do myślenia – mówi. I jednocześnie zaznacza, że „Cyberpunk" jest świetnym produktem. A problemy z konsolami? – Gra jest produktem nowej generacji. Dobrze działa na nowym sprzęcie – podsumowuje.

Dariusz Wolak dyrektor ds. IR w 11 bit studios

Nasz plan wydawniczy na 2021 rok zakłada m.in. premierę „Frostpunka" w wersji na urządzenia mobilne. Port, a właściwie nowa gra w uniwersum „Frostpunka" przygotowywany jest przez chiński NetEase, który również będzie odpowiadał za promocję i sprzedaż gry. Mobilny „Frostpunk" dostępny będzie w modelu F2P. Ponadto na przyszły rok zakładamy premierę jednej gry z wydawnictwa, czyli „Foxhole", za którym stoi hiszpańskie studio Digital Sun (twórcy „Moonlightera"). Z pewnością ciekawą rzeczą, na którą czekają zarówno fani, jak i inwestorzy, będzie początek kampanii marketingowych kolejnych produkcji z naszego portfolio. Chcemy, na przełomie I i II kwartału 2021 roku, zaprezentować pierwsze materiały dotyczące „Projektu 8". W kolejnych miesiącach 2021 roku zamierzamy dzielić się informacjami na temat innych tytułów, zarówno własnych, jak i zewnętrznych (z wydawnictwa), które w perspektywie kolejnych kwartałów i lat będą trafiały stopniowo do sprzedaży.

Łukasz Rosiński prezes Varsav Game Studios

Przyszły rok w wykonaniu grupy kapitałowej zapowiada się bardzo intensywnie. W pierwszej części roku zamierzamy rozpocząć marketing „Giants Uprising". Premierę w wersji early access planujemy na koniec 2Q21. Obecnie na 3Q21 jest planowana premiera gry „The Path Of Calydra" – pierwszego tytułu realizowanego w ramach naszej działalności wydawniczej. Gra została oficjalnie zapowiedziana na targach Gamescom 2020 i zbiera bardzo pozytywne opinie, a przypominam, że na razie nie pokazaliśmy efektów współpracy naszego zespołu w ramach koprodukcji gry. Mamy co do tego tytułu bardzo duże oczekiwania sprzedażowe, dlatego systematycznie zwiększamy zarówno zaangażowanie naszego zespołu, jak i zewnętrznych partnerów. Także ze spółek z naszej grupy kapitałowej (a mamy ich już obecnie pięć) oczekujemy w najbliższych dwóch latach ciekawych premier. Najbardziej zaawansowana w tym aspekcie jest spółka Mooneaters ze swoim „Everdream Valley".

Krzysztof Kwiatek prezes Creepy Jar

Wchodząc w 2021 rok, Creepy Jar skupia się na dwóch projektach. Po pierwsze będziemy dalej rozwijać „Green Hell" – musimy sprostać oczekiwaniom aż półtora miliona użytkowników, którzy posiadają już naszą grę. Czekają nas m.in. kolejne części „Spirits of Amazonia" – darmowego rozszerzenia do gry oraz premiery gry na VR, PS4 oraz Xbox One. Po drugie, kontynuujemy pracę nad drugim, znacznie większym projektem, o roboczej nazwie „Chimera". Wierzymy że odniesie jeszcze większy sukces niż „Green Hell", gdyż tym razem, poza ogromnym doświadczeniem, mamy większy budżet, rozwinięty zespół deweloperski oraz miliony fanów, którzy zakochali się w naszej poprzedniej grze. Co prawda nie planujemy premiery w przyszłym roku, ale uważamy, że będzie to jedna z najciekawszych premier nadchodzących lat. Na całym świecie będziemy obserwować poczynania konsol nowej generacji. Wyścig dopiero się rozpoczął, a w przyszłym roku powinniśmy poznać zwycięzcę starcia między firmami Sony i Microsoft.

Piotr Babieno prezes studia Bloober Team

Mamy wszyscy wielką nadzieję, że 2021 r. będzie powrotem do normalności, kontaktu z drugim człowiekiem, a mijająca (miejmy nadzieję) pandemia skłoni nas do przewartościowania naszych życiowych planów. Nad naszą największą produkcją – „The Medium" – pracowaliśmy oczywiście na długo przed pandemią (zaczęliśmy o niej myśleć już w 2012 roku), ale w pewien sposób nawiązuje ona do aktualnych lęków i nastrojów społecznych. To gra, która ze wszystkich naszych dotychczasowych tytułów jest też najbardziej bliska mi personalnie. To tytuł, który porusza tematykę różnych punktów widzenia, stąd bohater – Medium, który widzi i funkcjonuje w dwóch światach jednocześnie. Miejscem akcji jest Małopolska, ze szczególnym uwzględnieniem Krakowa – nie boimy się pokazywać Polski jako miejsca akcji. Co więcej, do współpracy zaprosiliśmy polskich aktorów – Weronikę Rosati i Marcina Dorocińskiego. Wierzymy, że pokazujemy tę polskość w sposób bardzo atrakcyjny dla gracza spoza Polski.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.