Technologie

Michał Gembicki, Klabater: Liczymy na wzrost sprzedaży „Crossroads Inn 2”

#PROSTOZPARKIETU. Premiera drugiej części najważniejszej gry Klabatera zaplanowana na rok 2023.

Michał Gembicki, współzałożyciel i członek zarządu Klabatera, był gościem Dariusza Wieczorka w czwartkowym programie „Prosto z Parkietu”.

Foto: parkiet.com

Trwa oferta publiczna akcji Klabatera. Jak przebiega?

Jesteśmy w trakcie book buildingu, skończy się 7 września. Po jego zakończeniu zostanie ustalona cena emisyjna, do 14 września planujemy zakończyć zapisy na akcje. Rozpoczynamy serię spotkań z inwestorami. Cel to sprzedaż miliona akcji serii E.

Notowania producentów gier nie są ostatnio na topie. Dlaczego zdecydowaliście się teraz na ofertę i na co przeznaczycie pieniądze?

Realizujemy nasz plan, gdy w 2019 r. debiutowaliśmy na NewConnect, mieliśmy trzy cele emisyjne i w dużej mierze są już zrealizowane. Jesteśmy po wydaniu naszej kluczowej gry, czyli „Crossroads Inn". Od jej premiery mija prawie dwa lata i chcemy rozpocząć prace nad sequelem tej gry. To naturalna kolej rzeczy, pierwsza część była sukcesem komercyjnym, przynosi zyski i grupa klientów rośnie, choć wymaga odświeżenia, takie też są oczekiwania graczy chcących nowych treści. Z naszej perspektywy nie ma sensu dalsze rozwijanie starej gry, chcemy rozpocząć prace nad nową. To dobry moment, może się to stać już we wrześniu. Jednak ten projekt będzie wymagał dużo większych nakładów ze względu na planowaną rozbudowaną skalę gry i zespołu. Planowane 4 mln zł pozyskane z emisji akcji chcemy przeznaczyć na produkcję i promocję „Crossroads Inn 2".

Jak znacząco zmieni się druga część gry?

Złota zasada sequeli mówi, że mniej więcej jedną trzecią z oryginału należy zostawić w kontynuacji, w jednej trzeciej poprawić to, co nie do końca dobrze działało, a w jednej trzeciej dodać nowych treści. Zakładamy, że w dwa lata jesteśmy w stanie wyprodukować drugą część gry. Planowany cykl produkcji jest dość krótki, ale czujemy się pewnie, bo mamy solidne podstawy. W jednej trzeciej nowa gra nie będzie się różnić od pierwowzoru, będzie skupiona na zarządzaniu tawerną od strony estetycznej. W jednej trzeciej, w której chcemy grę poprawić na podstawie m.in. recenzji, chcemy zmienić trzy kluczowe elementy. Skorzystamy z silnika Unity, co pozwoli uniknąć problemów z kompatybilnością i stabilnością gry. Umożliwi to także poprawę szaty graficznej. Kolejny element to plan jednoczesnego wydania gry na wszystkie platformy, czyli PC i konsole, co powinno przełożyć się na wyższą sprzedaż. W jednej trzeciej, w której chcemy grę zmienić, odpowiadając na oczekiwania graczy, przenosimy akcję do zupełnie nowego świata, to będzie kontynent inspirowany Ameryką Płd. z czasów jej podboju przez konkwistadorów. Nowością będzie też dodanie innych postaci niż tylko ludzi, pojawią się osobniki znane z folkloru fantasy.

Sprzedaliście ponad 120 tys. „Crossroads Inn" pierwszej wersji wraz z dodatkami. Jakie są oczekiwania wobec drugiej części?

To była nasza pierwsza gra, to rzadka sytuacja, aby debiutancka gra tak dobrze sprzedała się w tylko dwa lata. Pierwsza gra miała budżet produkcyjny rzędu 1 mln zł, druga część będzie miała około 3 mln zł. Umożliwi to wzrost skali gry, co powinno przełożyć się na większą jej atrakcyjność. Liczymy na wyższą sprzedaż. Sequel powinien poszerzyć bazę, pierwsza wersja nie była pozbawiona problemów i błędów typowych dla debiutów. Samo ich wyeliminowanie powinno zwiększyć sprzedaż. Po powiększeniu zespołu i skali gry liczymy na znaczne zmultiplikowanie sprzedaży.

16 września ma nastąpić premiera „The Amazing American Circus". Wszystko dopięte?

To druga po „Crossroads Inn" nasza własna gra stworzona od początku („Heliborne" został zakupiony). Realizuje ją zewnętrzne studio, ale w całości pomysł i marka są nasze. Prace trwają od dwóch lat, premiera będzie jednoczesna na wszystkich platformach, certyfikacja w tym zakresie została już zakończona, gra jest także gotowa do wydania na PC, trwają ostatnie działania promocyjne. Łączy ona różne gatunki, to częściowo gra ekonomiczna, bo trzeba zarządzać cyrkiem, ale „toczą się też pojedynki" ze znudzoną publicznością, trzeba odpowiednio dobrać cyrkowców do widowiska, aby ją zaciekawić. Do tego dochodzi cecha epopei, bo to cyrk wędrowny przemierzający USA.

Co z innymi projektami?

„Moonshine" to nasza własna gra, akcja dzieje się w USA i polega na zbudowaniu bimbrowniczego imperium. Współpracujemy przy jej produkcji z naukowcami z zakresu chemii i ekonomii, więc realia będą dobrze odwzorowane. Na początku roku będziemy gotowi do większego pokazu. Inna gra osadzona w USA to „Best month ever", to owoc współpracy z Warszawską Szkołą Filmową. To historia młodej samotnej matki, która dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora, i musi w tym czasie zapewnić dobre warunki życia dla swego syna. Na tę produkcję szczególnie liczymy, powinna pojawić się w I półroczu przyszłego roku. Mamy też grę „Orbit industries" o podboju kosmosu i budowaniu stacji kosmicznych. Podobnie jak „Moonshine" to gra typu tycoon, czyli zarządza się nie tylko częścią technologiczną, ale i ekonomiczną.

Program motywacyjny warunkowany jest osiągnięciem łącznie co najmniej 16,5 mln zł zysku brutto w latach 2021–2023. To aktualne?

Program motywacyjny obowiązuje, dotyczy około 5 proc. akcji, są nim objęci nasi kluczowi pracownicy. To najlepsza decyzja, jaką można podjąć w tego typu spółkach jak Klabater, gdzie przywiązanie zespołu jest kluczowe do realizacji ambitnych planów. Najważniejszym jego elementem jest „Crossroads Inn 2" z premierą zaplanowaną na 2023 r., ona powinna przynieść najwięcej zysku. Tym, co uzasadnia plan, są cztery nasze filary operacyjne: własne studio, działalność wydawnicza, porting i produkcja gier planszowych. W tym ostatnim zakresie mamy już prototyp „Crossroads Inn", trwa przygotowanie do akcji crowdfundingowej, która może zacząć się jeszcze we wrześniu. Liczymy, że w razie sukcesu tego projektu będzie to rutyna i Klabater będzie wydawał także gry planszowe. MR

Partner programu:

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.