Reklama

Czy atak hakerski może wyresetować globalny system finansowy?

Jedno celne uderzenie w instytucję „zbyt wielką, by upaść”, mogłoby wywołać poważne zawirowania płynnościowe. Zagrożeniem jest również to, że światowy internet stał się zbyt zależny od usług zapewnianych przez kilku dominujących graczy.

Publikacja: 02.01.2026 05:04

Czy atak hakerski może wyresetować globalny system finansowy?

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są potencjalne zagrożenia dla globalnego systemu finansowego wynikające z ataków na kluczowe usługi internetowe?
  • Jakie konsekwencje mogą mieć awarie dostawców chmurowych dla codziennego życia i funkcjonowania firm?
  • Dlaczego zhackowanie głównych instytucji finansowych mogłoby wstrząsnąć systemem gospodarki światowej?
  • Jakie ryzyko wiąże się z zależnością energetyczną od zagranicznych technologii i dostawców?
  • Dlaczego posiadanie gotówki może być ważne w obliczu potencjalnych kryzysów infrastrukturalnych?

W październiku 2025 r. globalnym internetem wstrząsnęły dwie wielkie awarie. Pierwsza z nich była skutkiem  błędu w oprogramowaniu automatyzującym Amazon Web Services (AWS), czyli chmury Amazonu. Awaria trwała prawie 15 godzin i sparaliżowała działanie ponad 2 tys. witryn, m.in. komunikatorów Signal i Zoom,  platformy Snapchat i gry Roblox. Dotknęła ona też gadżetów – „wariowały” m.in. inteligentne łóżka podłączone do chmury AWS. Kilka dni później doszło do wielkiej  awarii Azure Front Door, czyli jednej z kluczowych usług „chmurowych” Microsoftu, co na ponad 8 godzin dotknęło usługi tej firmy.  To nie były pierwsze tak duże awarie w globalnym internecie. W lipcu 2024 r. błąd przy aktualizacji systemów zajmującej się cyberbezpieczeństwem firmy CrowdStrike doprowadził do awarii 8,5 mln systemów informatycznych. Wywołało to m.in. chaos na lotniskach oraz doprowadziło do strat wycenianych na 5 mld USD. Po tych awariach pojawiły się głosy, że globalny internet  jest za bardzo uzależniony od kilku wielkich dostawców usług takich jak Amazon czy Microsoft. Jednocześnie nasza codzienna działalność stała się bardzo mocno uzależniona od globalnej sieci. Błąd w aktualizacji oprogramowania lub wrogi atak hakerski może sprawić, że zostanie sparaliżowane nasze miejsce pracy, nie będziemy mogli zapłacić kartą w sklepie lub nie będziemy w stanie uruchomić swojego nowoczesnego samochodu elektrycznego. Taki scenariusz „paraliżu cyfrowego” obecnie wydaje się dużo bardziej realny od wizji mówiących o przejęciu kontroli nad światem przez „złowrogą” sztuczną inteligencję.

2,7 mld

dolarów w kryptowalutach ukradli hakerzy łącznie w 2025 r. - wynika z analizy przeprowadzonej przez firmy Chainalysis oraz TRM Labs.

 Cios w płynność

W kultowym filmie „Podziemny krąg”, główny bohater – Tyler Durden – wpada na pomysł „resetu” cywilizacji poprzez wysadzenie bankowych serwerowni. W praktyce dokonanie ataku fizycznego lub hakerskiego mającego wyłączyć cały światowy system finansowy byłoby bardzo trudne do przeprowadzenia. Taki atak musiałby bowiem objąć zbyt dużą liczbę celów. Możliwy jednak byłby atak punktowy, wymierzony w jedną instytucję „zbyt wielką, by upaść”, mający prowadzić do chaosu na rynkach finansowych.

1 mld

dolarów - około tyle ukradli północnokoreańscy hakerzy z banku centralnego Bangladeszu w 2016 r. Zdołali się oni podszyć pod nowojorski oddział Fedu

Reklama
Reklama

„Biorąc pod uwagę silne powiązania finansowe i technologiczne, udany atak na dużą instytucję finansową lub na kluczowy system albo usługę używaną przez wielu mógłby szybko rozprzestrzenić się na cały system finansowy, powodując powszechne zakłócenia i utratę zaufania. (...) Transakcje mogłyby nie dochodzić do skutku, ponieważ płynność finansowa zostałaby uwięziona; gospodarstwa domowe i firmy mogłyby stracić dostęp do depozytów i płatności. W skrajnych scenariuszach inwestorzy i deponenci mogliby żądać zwrotu swoich środków lub próbować wypowiedzieć rachunki albo inne usługi i produkty, z których regularnie korzystają” – wskazywali  w raporcie z 2020 r. Jennifer Elliot i Nigel Jenkinson, eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Czytaj więcej

Rząd buduje cyfrową tarczę. Problem w tym, że jest dziurawa

Raport przygotowany (również w 2020 r.) dla nowojorskiego Oddziału Rezerwy Federalnej wskazywał natomiast, że pięć największych amerykańskich banków jest odpowiedzialnych za ponad 50 proc. transakcji międzybankowych w obsługiwanym przez Rezerwę Federalną systemie Fedwire. Gdyby jeden z banków został odcięty od Fedwire z powodu zakłócenia jego wewnętrznych systemów,  to szybko by to odczuł cały system finansowy. Początkowo banki kontynuowałyby wpłaty na konto poszkodowanej instytucji finansowej, ale żadne środki nie wracałyby. Powstałaby więc „czarna dziura płynności”. Gdyby banki zorientowały się, że system jest zatkany, przestałyby wypłacać środki swoim kontrahentom, aby chronić własną płynność. W ten sposób doszłoby do kryzysu płynnościowego obejmującego 38 proc. amerykańskiego systemu bankowego.

– Ponieważ globalny system finansowy i gospodarka niemal każdego kraju są tak silnie zintegrowane, tego rodzaju atak miałby globalne skutki. Praktycznie wszyscy ponieśliby straty, z możliwym wyjątkiem państw gospodarczo izolowanych i uznawanych za pariasów. Ponadto ze względu na głębokie skutki globalne sprawca (jeśli byłoby nim państwo) niemal na pewno zostałby poddany bardzo realnym konsekwencjom, być może nawet militarnej odpowiedzi – ocenia Jack Jones, analityk FAIR Institute.

Wyłączanie prądu

Do funkcjonowania nowoczesnej cywilizacji potrzebny jest przede wszystkim prąd. Bez niego nie będą działać komputery, systemy płatności elektronicznej, sieci telekomunikacyjne, windy w wieżowcach, ładowarki do samochodów elektrycznych czy pompy ciepła. Tymczasem wiele państw rozwiniętych zmaga się z problemem starzejącej się infrastruktury energetycznej, na który nakładają się zawirowania związane z „zieloną transformacją”. Ryzyko blackoutów energetycznych, więc rośnie. Pokazały to choćby wydarzenia z Półwyspu Iberyjskiego z końcówki kwietnia 2025 r. Wówczas doszło do przerw w dostawach prądu w dużej części Hiszpanii oraz Portugalii. Sparaliżowana została praca lotnisk, kolei i systemów sterowania ruchem drogowym. Szpitale musiały uruchomić awaryjne generatory, a elektroniczne systemy płatności przestały działać. Do blackoutu doszło, bo w ciągu pięciu sekund w wyniku trzech niewyjaśnionych awarii zabrakło w sieci 2,2 GW. Incydent ten nie został w pełni wyjaśniony, a brytyjski dziennik „Telegraph” donosił, że do blackoutu doszło skutkiem eksperymentu przeprowadzonego przez państwową hiszpańską firmę energetyczną Red Electrica. Spółka sprawdzała, jak sieć energetyczna poradziłaby sobie bez reaktorów jądrowych, które socjalistyczny rząd chce „w imię ratowania planety” wyłączyć w 2027 r.

Czytaj więcej

Największa kradzież kryptowalut. Z giełdy w Dubaju wyparowało 1,5 mld dolarów
Reklama
Reklama

O ile iberyjski blackout był prawdopodobnie skutkiem niekompetencji, to jest poważne ryzyko, że w przyszłości tego typu zdarzenia będą wywoływali wrodzy hakerzy.  W brytyjskiej  prasie pojawiły się już  artykuły ostrzegające przed nadmierną zależnością „zielonej” infrastruktury energetycznej od podzespołów z Chin, które  rzekomo mogą być zdalnie wyłączane. „Wdrażanie energii odnawialnej oraz zachęty do rozwoju czystej energii stworzyły nowe cele i możliwości dla aktorów cyberzagrożeń, którzy mogą je zakłócać i wykorzystywać dla własnej korzyści” – mówił raport amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (FBI) z 2024 r.

Nic dziwnego więc, że regulatorzy coraz częściej sugerują  obywatelom państw europejskich, by posiadali gotówkę na wypadek sytuacji kryzysowej. „Przechowuj gotówkę w małych nominałach, aby móc dokonywać transakcji, jeśli cyfrowe płatności zostaną przerwane” – zaleca szwedzki Riksbank. Władze Szwecji sugerują, że powinno się mieć „na wszelki wypadek” zasoby gotówki wynoszące 2000 koron (782 zł) na osobę, tak by wystarczyło na tydzień zakupów i regulowania rachunków.   Oczywiście ta rada opiera się na przekonaniu, że cywilizacja całkiem się nie załamie.

Cyberataki są coraz większym problemem polskich firm

W badaniu Cisco Cybersecurity Readiness Index 2025 przeprowadzonym wśród decydentów ds. bezpieczeństwa IT, tylko około 2 proc. polskich małych i średnich przedsiębiorstw zadeklarowało, że jest w pełni przygotowane na cyberataki. 47 proc. firm przyznało, że padło ofiarą cyberataku w ciągu ostatniego roku, a ponad 60 proc. uważa, że kolejny incydent jest prawdopodobny lub bardzo prawdopodobny w perspektywie najbliższych 12–24 miesięcy. - Niski poziom inwestycji, braki kadrowe i brak spójnej strategii powodują, że sektor MŚP jest szczególnie podatny na cyberprzestępczość. Małe firmy powinny traktować bezpieczeństwo jak strategiczny proces, a nie jednorazowe zadanie. Każdy krok w kierunku lepszej ochrony przynosi wymierne korzyści – twierdzi Marcin Klimowski, specjalista ds. Cyberbezpieczeństwa Cisco.  - W ciągu ostatniego roku polskie firmy doświadczyły zauważalnej eskalacji zagrożeń cybernetycznych, zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym – wynika natomiast z raportu „Cyberportret polskiego biznesu 2025” przygotowanego przez ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT. 48 proc. firm deklaruje wzrost liczby cyberataków, z jakimi musieli się mierzyć w ostatnim roku. Jednocześnie niemal równie liczna grupa badanych ekspertów cyberbezpieczeństwa (46 proc.) dostrzega znaczący wzrost różnorodności metod wykorzystywanych przez cyberprzestępców. niemal połowa osób, które doświadczyły naruszeń cyberbezpieczeństwa. Z raportu tego wynika też, że niemal połowa pracowników doświadczających naruszeń cyberbezpieczeństwa poinformowała o zdarzeniu odpowiednie osoby odpowiedzialne za ochronę cyfrową w firmie. Jednak aż 17 proc. pracowników nie poinformowało nikogo o wystąpieniu niebezpiecznego zdarzenia. HK

Gospodarka światowa
Płonący Bliski Wschód i agresja Rosji. Dylematy geopolityczne 2025 r.
Materiał Promocyjny
Autocasco po latach: czy AC ma sens dla 10-letniego auta o wartości 20 tys. zł? Liczymy, ile oszczędzisz
Gospodarka światowa
Czy sztuczna inteligencja wywoła rewolucję w relacjach miłosnych?
Gospodarka światowa
Mark Zuckerberg idzie na całość. Meta wydaje miliardy na chińską gwiazdę AI
Gospodarka światowa
Wspaniała Siódemka może nadal przyciągać inwestorów
Gospodarka światowa
BP sprzedaje większościowy pakiet udziałów w Castrol
Gospodarka światowa
Choinka świąteczna, czyli nieoczywista tradycja
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama