REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Technologie

Mediatel zainteresuje wirtualnego operatora

Należąca do NFI?Magna Polonia spółka telekomunikacyjna może być atrakcyjna dla graczy z rynku wirtualnego

Jarosław Mikos, prezes NFI Magna Polonia, wskazuje, że uzyskanie dobrej ceny za Mediatela może być obecnie trudne. Fot. m. pstrągowska

Foto: Archiwum

Wysiłek koncentrujemy na projektach mierzalnych i realistycznych – tak na pytanie o przyczyny zakończenia rozmów z hiszpańską firmą EMTE Sistemas w sprawie uruchomienia projektu telewizji mobilnej w Polsce odpowiada nowy prezes NFI Magna Polonia Jarosław Mikos.

Mikos, niegdyś szef Energis Polska (dziś to część grupy GTS), trzy tygodnie temu został prezesem zarządu NFI. Zastąpił na stanowisku Alberta Kuźmicza, który kierował funduszem przez ostatnie dwa lata, zapowiadając inwestycje idące w setki milionów złotych i boom na telewizję mobilną. Za kadencji Kuźmicza grupa zawierała listy intencyjne (w tym z grupą NFI Midas czy MNI) i widoczna była przy największych transakcjach fuzji i przejęć w telekomunikacji (Exatel) i radiodyfuzji (TP Emitel).

Mikos najprawdopodobniej ucieknie od takich fajerwerków. Do zadań prezesa NFI należeć ma bowiem zażegnanie sporów o rozliczenia prowadzonych dziś przez najważniejszą spółkę w grupie – Mediatel, w której Magna Polonia ma 66 proc. udziałów – oraz wynegocjowanie korzystnych dla grupy warunków współpracy z nowymi partnerami do projektu telewizyjnego spółki Info-TV-FM.

Uciec od historii

Według Mikosa w Mediatelu zakończyła się restrukturyzacja. – Od początku roku grupa jest rentowna. Każdy miesiąc kończyła z dodatnim wynikiem EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja – red.) i sadzę, że na tym poziomie będzie też rentowna w całym 2011 r. Moim zdaniem wyniki grupy po II kwartale okażą się lepsze niż w pierwszym. Spodziewam się, że także w kolejnych okresach przychody firmy będą przynajmniej stabilne i rocznie grupa może generować wpływy na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych – mówi Mikos. W I kwartale tego roku przychody grupy Mediatela wyniosły 14,7 mln zł.

Jakie są plany dla spółki? – Chcemy rozwijać trzy linie?biznesowe w Mediatelu: usługi hurtowe, infrastrukturalne świadczone na rzecz podmiotów rozprowadzających usługi telekomunikacyjne oraz usługi w segmencie pre-paid pod marką Tele-Pin. Uważam ten ostatni obszar za rozwojowy i jest on wysokomarżowy – mówi Mikos, nie zdradza jednak szczegółów.

Według niego zewnętrzne zadłużenie grupy jest „fundamentalnie niskie". – Jest niewielkie w porównaniu z możliwościami, jakie daje EBITDA grupy – tłumaczy menedżer. I dementuje pogłoski, że hurtownik ma kłopoty finansowe. – Po rozmowach z kluczowymi partnerami biznesowymi Mediatela nie mam poczucia zagrożenia, jeśli chodzi o płynność. Jest wręcz odwrotnie – uważa.

– Pracujemy nad poprawą ściągania należności – przyznaje jednak. – Rozmawiamy z Asterem w celu polubownego zakończenia sporu. W lipcu Aster zapłacił Mediatelowi 970 tys. złotych, rozmawiamy o pozostałej części płatności – mówi prezes Magny. Mediatel prowadzi też spór z indyjskim koncernem Tata. – Tu chodzi o kwotę do 200 tys. euro, która stanowi nasze należności. Pozostajemy nieugięci – mówi Mikos.

– Historyczne wyniki Mediatela powodują, że funkcjonują mylne opinie na temat jego potencjału. Dziś prowadzenie aktywnych rozmów z ewentualnymi inwestorami mogłoby nie przynieść efektu w postaci uzyskania godziwej wyceny spółki – tak z kolei Mikos odpowiada na pytanie o to, czy Mediatelem mogą się interesować inwestorzy branżowi.

– Cały czas powstają nowe modele biznesowe i mamy aktywnych graczy, określanych jako operatorzy wirtualni, którzy budują masę krytyczną w warstwie abonenckiej i mogą być zainteresowani przejęciem zasobów infrastrukturalnych, aby mieć lepszą kontrolę nad bazą kosztów – wskazuje Mikos. Nie podaje jednak konkretnych nazw.

Opisywany przez niego model działalności stosują np. notowane na NewConnect Telestrada i Tele-Polska Holding, który chce wejść na GPW.

Telewizja? Tylko sygnał

Według Mikosa w tym roku wyniki poprawia także mniejsza spółka zależna Magny, Info-TV-FM. – Spodziewam się, że jej przychody urosną o 10 proc. w porównaniu z 2010 r. (sięgnęły 10 mln zł – red.) Podobnie może wzrosnąć EBITDA. Oczekuję, że spółka odnotuje przyzwoity zysk netto (70 tys. zł w 2010 r. – red.) – mówi.

Grupa zmienia plan oferowania usług telewizji mobilnej. – Nie lubię robić transakcji trudnych. Info-TV-FM jest firmą inżynierską, zajmującą się przesyłem sygnału radiowo-telewizyjnego, i tak widzę rolę tej spółki w projekcie telewizji mobilnej. Nie mamy kompetencji, jeśli chodzi o tworzenie kanałów dystrybucji czy agregacji kontentu. Zainteresowanie infrastrukturą i wykorzystaniem rezerwacji posiadanej przez Info-TV-FM jest widoczne. Rozmawiamy z potencjalnymi partnerami – informuje Mikos.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA