REKLAMA
REKLAMA

Technologie

Nawar chce upadłości Nicolas Games

Nierozliczony zakup spółki Frontline spowodował, że do katowickiego sądu wpłynął wniosek o upadłość likwidacyjną producenta gier komputerowych

Tomasz Majka, prezes Nicolas Games

Foto: GG Parkiet, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

Notowany na NewConnect producent gier komputerowych, według informacji „Parkietu", ma problem. Do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej Nicolas Games. Złożyła go bydgoska spółka Nawar. Informację tę potwierdzono nam w sekretariacie Wydziału X Gospodarczego.

Nierozliczona akwizycja

Nawar był w przeszłości właścicielem spółki Frontline, którą wiosną 2011 r. kupił Nicolas Games. Firma Frontline miała studio w Bydgoszczy i oddział handlowy w Stanach Zjednoczonych. Nicolas Games zainteresował się nią, bo posiadała licencje i koncesje, dzięki którym mogła wydawać samodzielne gry na wszystkie najważniejsze platformy sprzętowe. Giełdowa?spółka nie miała takiej możliwości, co znacznie utrudniało?prace nad „Afterfall: Insanity" – sztandarowym tytułem. Razem z licencjami Nicolas Games kupił też technologię, produkty w toku oraz infrastrukturę IT.

Płatność za Frontline została rozłożona na dwie raty. Pierwsza, w wysokości 246 tys. zł, miała zostać uregulowana do  10?marca 2011 r. Druga, 61 tys., do 10 kwietnia. Nicolas Games od początku miał problemy z wywiązaniem się z zobowiązania. Pierwsze 100 tys. zł (z tego tylko część regulowała należność główną) przelał dopiero  4?kwietnia. Kolejną, niewielką sumę, uregulował w czerwcu. Nawar, zniecierpliwiony brakiem pieniędzy, w połowie lipca udzielił Pragmie Inkaso upoważnienia inkasowego do odzyskania wierzytelności. Po kilku dniach do Nicolas Games wpłynęło wezwanie do dobrowolnego uregulowania należności (spółka je odebrała). Dług nie został jednak spłacony. Strony porozumiały się za to, że zostanie uregulowany pod koniec roku ze środków z emisji akcji serii L.

W grudniu giełdowa spółka sprzedała 31,3 mln papierów tej?serii po 0,15 zł. Pozyskała zatem prawie 5 mln zł brutto.?Jednak na konto Nawaru przelała tylko 16,5 tys. zł. Do spłaty wciąż pozostaje 207 tys. zł.

Wierzyciel, jak napisał w dokumentach, które trafiły do katowickiego sądu, uważa, że Nicolas Games jest niewypłacalny. Dlatego wnosi o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej firmy, gdyż tylko takowa daje „najlepszą gwarancję zaspokojenia wierzycieli".

Bez komentarza

Przedstawiciele Nicolas Games nie chcieli wczoraj komentować sporu z Nawarem.

– Do spółki nie trafiła żadna wiadomość z sądu o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości naszej firmy – mówi Tomasz Majka, prezes katowickiej spółki. – Nie mogę komentować nieoficjalnych informacji ani ujawniać żadnych szczegółów naszej umowy i rozliczeń z Nawarem – dodaje.

Deklaruje, że kierowana przez niego firma nie ma problemów finansowych. – Staramy się na bieżąco regulować nasze zobowiązania, a ewentualne niewielkie opóźnienia są normalną praktyką w biznesie i dotyczą też podmiotów znacznie większych od nas – oznajmia. Twierdzi, że Nicolas Games wydał pieniądze z ostatniej emisji akcji na poprawki do pecetowej wersji gry „Afterfall: Insanity" (zadebiutowała 25 listopada) i prace nad jej konsolową wersją (na Xbox360). Według Majki tytuł został pozytywnie przyjęty na rynku, szczególnie w Rosji. – Od początku uważaliśmy, że to najważniejszy dla nas rynek – dodaje. Prezes nie zdradza jednak wyników sprzedaży. – Czekamy dopiero na informację na ten temat – mówi. Zapowiada, że gra wkrótce się ukaże w kolejnych wersjach językowych, w tym niemieckiej. Nicolas Games zabiega też, żeby tytuł trafił do cyfrowej dystrybucji na największych światowych serwisach tego typu, w tym Steam.

Powściągliwość prezesa Majki w sprawie Nawaru może wynikać z faktu, że Nicolas Games tak naprawdę kupił wydmuszkę. Szybko okazało się bowiem, że z Frontline odeszli wszyscy pracownicy (zespół liczył kilkanaście osób). Na firmie ciążą też zobowiązania. Strony nie do końca rozliczyły się ze sprzętu, podobnie jak i praw do niektórych tytułów. W tej sytuacji jedynymi aktywami, które przejął Nicolas Games, były licencje na produkcję gier na niektóre z platform.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA