Przemysł

Mo-Bruk bliżej przejęć w branży

Na przełomie lutego i marca planowane jest podpisanie umów z firmami doradczymi, które pomogą w potencjalnych akwizycjach zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Spółka chce też wypłacić dywidendę.

Wiktor Mokrzycki, wiceprezes Mo-Bruku, liczy, że wartość krajowej branży gospodarowania odpadami będzie rosła.

Foto: materiały prasowe

Zarząd Mo-Bruku liczy w tym roku na dalszą zwyżkę przychodów przy zachowaniu wysokiej rentowności. – Znaczący potencjał wzrostu dostrzegamy w obszarze zagospodarowania odpadów nielegalnie zgromadzonych. W grudniu 2020 r. rozpoczęliśmy likwidację tzw. bomby ekologicznej w Gorlicach – w ramach kontraktu o wartości do 48,9 mln zł – gdzie znajduje się szacunkowo 5 tys. ton odpadów – mówi Wiktor Mokrzycki, wiceprezes Mo-Bruku.

Informuje, że obecnie firma uczestniczy w czterech przetargach dotyczących zagospodarowania odpadów nielegalnie zgromadzonych. Ponadto dwa tego typu postępowania są w trakcie przygotowania. Zarząd zauważa, że biznes zagospodarowywania odpadów jest bardzo zyskowny, co wynika z konieczności zachowania najwyższych procedur bezpieczeństwa przy realizacji takich prac, a także posiadania niezbędnych kompetencji.

Pomogą doradcy

W tym roku Mo-Bruk nie planuje dużych inwestycji rozwojowych. To konsekwencja dużych wydatków poczynionych w latach wcześniejszych na budowę linii do przetwarzania odpadów i opracowania własnych technologii, które poprawiły efektywność i zwiększyły moce przerobowe grupy. W efekcie dziś możliwe jest zwiększanie ilości przetwarzanych odpadów bez konieczności inwestowania w moce.

W grę wchodzą za to inne duże wydatki. – W branży zagospodarowania odpadów nadszedł czas na konsolidację, chcemy to wykorzystać. Konsolidacji będzie sprzyjać sukcesja – właściciele firm w Polsce, w znacznej części, otwierali swoje biznesy po 1989 r., więc teraz wchodzą w wiek emerytalny, a nie wszyscy będą mieli następców i będą chcieli swój biznes sprzedać – twierdzi Mokrzycki. Dla Mo-Bruku to pole do szukania możliwości przejęć. Spółka zidentyfikowała już kilka celów do akwizycji. W najbliższych latach zamierza być aktywna na rynku fuzji i przejęć. – Szukamy możliwości przejęć, ale i do nas zgłaszają się właściciele firm odpadowych zainteresowani sprzedażą biznesu. Opcji akwizycyjnych będziemy szukać we wszystkich segmentach działalności, które obejmują spalanie odpadów przemysłowych i medycznych, zestalanie i stabilizację odpadów oraz produkcję paliwa alternatywnego – podaje Mokrzycki. Nie wyklucza też przejęć w nowych dla grupy biznesach.

Foto: GG Parkiet

Zarząd zakłada, że ewentualne akwizycje będą finansowane z bieżących przepływów pieniężnych lub z wykorzystaniem długu bankowego. Spółka nie powinna mieć problemów z pozyskaniem finansowania, gdyż dzięki korzystnej sytuacji płynnościowej i brakowi zadłużenia netto może bezpiecznie planować swoje przedsięwzięcia. Na przełomie lutego i marca planowane jest podpisanie umów z firmami doradczymi, które pomogą w potencjalnych akwizycjach zarówno w Polsce, jak na rynkach zagranicznych.

Będzie dywidenda

Instytut Jagielloński oszacował wartość krajowej branży gospodarowania odpadami za rok 2019 na ok. 15,3 mld zł. Z tego ok. 7,5 mld zł to gospodarowanie odpadami przemysłowymi, biznes, w którym Mo-Bruk szacuje swój udział na 15–25 proc. Spółka jest na tym rynku numerem jeden.

– Spodziewamy się, że wartość polskiego sektora gospodarowania odpadami, m.in. za sprawą rosnących wymogów legislacyjnych (krajowych i unijnych), będzie w kolejnych latach rosnąć, dzięki czemu umocnimy jeszcze naszą pozycję rynkową – mówi Mokrzycki. Do największych zagrożeń zalicza: wzrost szarej strefy oraz poważne awarie i zdarzenia losowe.

Po trzech kwartałach grupa wypracowała 122,6 mln zł przychodów i 52,9 mln zł zysku netto, co oznaczało wzrost odpowiednio o 40,9 proc. i o 122,2 proc. Jakie wyniki osiągnęła w całym 2020 r., ma być wiadomo 25 marca. Firma planuje wypłacić dywidendę. – Jako zarząd, zgodnie z przyjętą polityką, będziemy rekomendować wypłaty na poziomie 50–100 proc. zysku netto spółki. Ostateczna decyzja o wysokości dywidendy należy do akcjonariuszy – zapewnia Mokrzycki. W 2020 r. firma wypłaciła rekordowe 13,76 zł na akcję.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.