Portfel techniczny

Analitycy w lutym na zero. Na marzec typują osiem spółek

Dokładna stopa zwrotu lutowego portfela to -0,05 proc. WIG był symbolicznie lepszy, bo stracił tylko 0,01 proc. W nowym zestawieniu widać wyraźną dominację pewnej grupy spółek.
Foto: Adobestock

Luty na GPW miał dwa oblicza. W pierwszej połowie miesiąca szeroki rynek rósł, a WIG znalazł się o włos od okrągłych 60 000 pkt. Ostatnie dwa tygodnie upłynęły jednak pod dyktando podaży. Indeks oddał wcześniejszy dorobek, a miesiąc zamknął praktycznie na zero. Podobnie było z technicznym portfelem „Parkietu". Huśtawce nastrojów mocniej przeciwstawiły się tylko pojedyncze spółki.

Kosmetyka zmian

Te wyjątki to konkretnie LiveChat Software i Mercator. Pierwszy był wyjątkiem pozytywnym, bowiem zyskał 10,5 proc., co było najlepszym wynikiem w portfelu. Szczegóły dotyczące tej spółki opisujemy na stronie obok. Producent rękawic medycznych był z kolei wyjątkiem negatywnym. Kurs jego akcji spadł bowiem o 7,3 proc., co był najgorszym wynikiem zestawienia. Tak wyglądały skrajne stopy zwrotu. Między nimi siły były dość wyrównane. Na siedem wskazanych spółek cztery skończyły luty na plusie, a trzy na minusie. Ósmą pozycją w portfelu była gotówka, dla której, nieco niepraktycznie (nie uwzględniamy inflacji i żenująco niskiego oprocentowania lokat), przyjęliśmy zerową stopę zwrotu. Średnio wzrost kursu zyskujących spółek wyniósł 3,8 proc., a średni spadek tracących -5,2 proc. Ryzyko lutowego portfela, mierzone relacją wskaźnika zmienności ATR dla 20 ostatnich sesji do cen zamknięcia z 26 lutego, wyniosło dokładnie 4,1 proc. Można więc powiedzieć, że luty potwierdził ekonomiczną prawidłowość, że im mniejsze ryzyko tym mniejsza stopa zwrotu. Dodajmy w tym miejscu, że dwie spółki lutowego zestawienia znalazły się też w marcowym. Mowa o tych „skrajnych", przy czym – o ile Mercator nie zmienił typującego, to LiveChat już tak (szczegóły poniżej).

Za nami dwa miesiące 2021 r. W styczniu portfel był wyraźnie lepszy od WIG (+7,9 proc. wobec -0,08 proc.). W lutym różnice są kosmetyczne, ale to jednak szeroki rynek był relatywnie silniejszy. Skumulowana stopa zwrotu po tym dwumiesięcznym okresie wynosi dla portfela +7,4 proc., a dla benchmarku -0,1 proc. Analitycy techniczni podtrzymują więc dobrą formę z 2020 r., w którym pokonali WIG różnicą blisko 70 pkt proc. Czas na trzecią w tym roku odsłonę portfela. Marcowe zestawienie, choć tworzone przez analityków zupełnie niezależnie, wykazuje jedną, wyraźną jednomyślność...

Ósemka na marzec

W typowaniu spółek do nowego portfela udział wzięło ośmiu analityków technicznych. Wskazane przez nich spółki to: Dom Development, GPW, 11 bit studios, Mercator, Lotos, Livechat Software, Pekao i Stalprodukt. Datą bazową dla marcowego zestawienia będzie 26 lutego. Ceny zamknięcia tej sesji będą stanowić odniesienie przy obliczaniu stóp zwrotu z akcji typowanych firm, a także indeksu WIG, do którego się porównujemy. Zgodnie z wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego, w naszej symulacji nie stosujemy zleceń stop loss i take profit i nie należy wskazań ekspertów traktować, jak rekomendacji.

Foto: GG Parkiet

Każdy z analityków typuje niezależnie. Poszczególne wskazania widoczne są poniżej wraz z uzasadnieniami. W związku z tym, że jest to portfel techniczny, argumenty przemawiające za wyborem danej spółki bazują przede wszystkim na analizie wykresów. Eksperci stosują różne techniki selekcji, od zasad price action, przez zniesienia Fibonacciego i analizę zachowania oscylatorów RSI i MACD, po klasyczne strategie gry z dominującym trendem. I choć kryteria selekcji mocno się od siebie różnią, to zazwyczaj można dostrzec w nich pewne podobieństwa.

Gra pod detal?

Wśród marcowej ósemki zdecydowanie przeważają przedstawiciele indeksu mWIG40. Jest ich pięciu: Dom Development, 11 bit studios, GPW, Mercator i Livechat Software. Podmioty o średniej kapitalizacji uznawane są za ulubieńców krajowego kapitału, w niemałej mierze detalicznego. Wygląda więc na to, że analitycy grają pod nastroje inwestorów znad Wisły. Patrząc przez pryzmat wykresu mWIG40, trudno się dziwić, że nastawienie jest optymistyczne. Indeks od marca ubiegłego roku pozostaje w układzie wzrostowym. Wprawdzie zdarzyły mu się w tym czasie dłuższe przestoje i głębsze tąpnięcia, ale po pierwsze – udało się odrobić straty po załamaniu wywołanym pandemią i po drugie – w lutym ustanowiony został szczyt hossy na poziomie 4450 pkt. Ten ostatni jest najwyższym pułapem od czerwca 2018 r. Nowe maksimum należy interpretować, jako sygnał kontynuacji dotychczasowej tendencji. Zwłaszcza że mamy potwierdzenie ze strony wyraźnie zwyżkujących średnich kroczących z 50 i 200 sesji. Ponadto dodajmy, że druga połowa lutego przyniosła spadek mWIG40 do 4175 pkt. Korekta nie przebiła jednak średniej z 50 sesji, a RSI i MACD zdążyły się schłodzić. W tym kontekście marzec zaczynamy z potencjalną bazą pod odbicie i wyprowadzenie kolejnej wzrostowej fali, która przebije 4450 pkt. Być może stanie się to przy udziale wskazanej przez ekspertów piątki. Z pewnością każdy z nich liczy na realizację takiego scenariusza.

Foto: GG Parkiet

Wśród pozostałych spółek, mamy dwóch przedstawicieli WIG20. Mowa o Pekao i Lotosie. WIG-banki zyskał w lutym 7,5 proc., notując czwarty wzrostowy miesiąc z rzędu. Mimo średnioterminowego odbicia, w ujęciu szerokim ta branża należy do mocno wyprzedanych. I chociażby z tego względu próby gry pod odbicie wydają się uzasadnione. Co do Lotosu – pisaliśmy o nim w poniedziałkowym zestawieniu „Byków i niedźwiedzi tygodnia". Zwracamy tam uwagę, że kurs zamknięty jest między średnimi z 50 i 200 sesji, co sugeruje, że zbliża się wybicie. Pytanie tylko, w którą stronę?

Ostatni rodzynek marcowego zestawienia to spółka z sWIG80 – Stalprodukt. Co ciekawe, na tę spółkę zwracaliśmy uwagę w „Bykach i niedźwiedziach" dwa tygodnie temu. Wówczas była w fazie wychodzenia z korekty w kształcie spodka, a teraz ponownie jest w fazie korekty, broniąc się przed spadkiem poniżej 50-sesyjnej średniej.

Dywersyfikacja portfela

Od strony analizy technicznej wszystkie typowane na marzec spółki łączy to, że albo są w trendach wzrostowych (słabszych lub silniejszych) albo w bocznych. Oprócz samego przebiegu wykresu ceny świadczy o tym fakt, że kursy wszystkich oprócz Lotosu były w poniedziałek powyżej 200-sesyjnej średniej, uznawanej za umowną granicę rynków byka i niedźwiedzia. Ponadto średnia stopa zwrotu z ich akcji od początku tego roku wynosi 5,8 proc. i tylko dwie spółki są na minusie (Mercator i GPW). Warto dodać, że pod względem wykupienia/wyprzedania cały portfel ma charakter neutralny. Średnia wartość RSI(14) wynosi bowiem 54,5 pkt, podczas gdy granicą wykupienia jest 70 pkt, a wyprzedania – 30 pkt. Co istotne, żadna spółka owych granic nie przekracza, co sugeruje, że bez względu na kierunek i siłę obecnego trendu notowania są w fazie przynajmniej lekkiego schłodzenia. Potencjalne sygnały wyjścia z owego schłodzenia różnią się w zależności od typującego. Część ekspertów dostrzega siłę relatywną, inni obronę ważnych wsparć lub respek­towania klastrów Fibonacciego, a niektórzy powołują się na klasyczną obronę sekwencji coraz wyższych dołków i szczytów.

Na koniec warto zwrócić uwagę, że choć nie jest to portfel fundamentalny, to każda spółka reprezentuje inną branże. Mamy więc w zestawieniu firmy z ośmiu sektorów: bankowość, nieruchomości, gry komputerowe, finanse, artykuły medyczne, paliwa, informatyka i przemysł stalowy. Jeśli ktoś kieruje się analizą techniczną, a jednocześnie nie lubi „wkładać wszystkich jajek do jednego branżowego koszyka", to być może marcowe zestawienie przypadnie mu do gustu.

Spółka miesiąca: Na akcjach LiveChat Software można było zarobić 10,5 proc.



Tytułową spółkę wskazał do lutowego portfela Przemysław Smoliński, analityk BM PKO BP. – Przez kilka ostatnich tygodni kurs poruszał się horyzontalnie aż w ostatni piątek ponownie znacząco zwyżkował, wybijając się górą z konsolidacji. Na wykresie pojawiła się długa biała świeca potwierdzona wysokim wolumenem, którą można interpretować jako sygnał zakończenia kilkumiesięcznej korekty i powrotu długoterminowego trendu. Biorąc pod uwagę dynamikę wcześniejszych ruchów, kolejna fala wzrostowa powinna szybko wynieść kurs na nowe historyczne maksima – tłumaczył swój wybór przed miesiącem ekspert. Ta interpretacja zachowania kursu okazała się słuszna. Wspomniane wybicie białą świecą zainicjowało ruch do nowego rekordu historycznego. Padł on 18 lutego i wyniósł 129,8 zł (w ujęciu intraday). Miesiąc zakończył się na poziomie 6 zł niższym, więc ostateczna stopa zwrotu z akcji przedstawiciela branży IT wyniosła 10,5 proc. Był to najlepszy wynik w lutowym portfelu. Tym samym Przemysław Smoliński potwierdza, że jego zwycięstwo w ubiegłorocznej edycji portfela nie było przypadkowe. Przypomnijmy, że jego skumulowana stopa zwrotu w 2020 r. wyniosła 175,9 proc. i była o blisko 100 pkt proc. wyższa od wyników ekspertów z drugiego i trzeciego miejsca. Dodajmy, że w zeszłym roku analityk BM PKO BP pauzował tylko raz, a na jedenaście pozostałych typowań w dziewięciu osiągał dodatnią stopę zwrotu, o średniej wielkości 15 proc. W tym roku radzi sobie równie dobrze. W styczniu typowana przez niego Selvita zanotowała wzrostu kursu o 13,6 proc., co było czwartym wynikiem tamtego zestawienia. W lutym wrócił na pozycję lidera. Ekspert „lubi" stawiać na spółki w trendzie wzrostowym. Potwierdzeniem tego faktu jest marcowe wskazanie. Smoliński typuje do nowego zestawienia Dom Development. Szczegółowa argumentacja tego wyboru znajduje się na stronie obok. PZ

Przemysław Smoliński

BM PKO BP, Dom Development

Na ostatnich sesjach kurs akcji dewelopera ustanowił nowe historyczne maksimum, pokonując szczyt z kwietnia 2007 r. Tym samym kurs nie tylko zakończył krótkoterminową korektę, ale też potwierdził powrót zarówno średnio-, jak i długoterminowego trendu wzrostowego. Generalnie w ostatnich miesiącach spółka radziła sobie całkiem nieźle, biorąc pod uwagę specyficzne warunki rynkowe. Po silnej przecenie z marca już pierwsza połowa kwietnia przyniosła powrót zwyżek, a w sierpniu kurs znalazł się powyżej szczytów sprzed rozpoczęcia pandemii. Jego zachowanie można wpisać w długoterminowy kanał wzrostowy, od którego dolnego ograniczenia odbił się na początku grudnia ubiegłego roku. Kilka tygodni później rozpoczął konsolidację, by opuścić ją na ostatnich sesjach, co należy interpretować jako sygnał kontynuacji dotychczasowego długoterminowego trendu wzrostowego.

Artur Wizner

BM BPS, GPW

Notowania akcji GPW od 2019 r. poruszają się w kanale wzrostowym, którego aktualne ograniczenia znajdują się w przedziale 43–52 zł. W ostatnich dniach kurs akcji obronił poziom 44 zł, tworząc formację klina wzrostowego z górnym ograniczeniem na poziomie 47 zł, czyli na pułapie lokalnych szczytów z połowy 2020 r., początku 2021 r. oraz połowy ubiegłego miesiąca. Pokonanie tej bariery otworzyłoby cenie akcji GPW drogę na nowe historyczne maksima. Negatywny scenariusz zakładałby ponowne testowanie minimów z początku lutego na poziomie 43 zł, czyli dolnego ograniczenia wstęgi Bollingera oraz poziomu 38,2-proc. zniesienia Fibonacciego, mierząc od dołka z początku września do szczytu z połowy października 2020 r. Długi dolny cień ostatniej dziennej świeczki, będący sygnałem aktywności strony popytowej oraz zamknięcie na poziomie średniej 50-sesyjnej, ograniczają ryzyko materializacji spadkowego scenariusza.

Paweł Danielewicz

BM Santander, 11 bit studios

Po przełamaniu górnego ograniczenia średnioterminowej konsolidacji (strefa fibo: 518–522 zł) na wykresie 11 bit rozwinęła się kolejna, relatywnie silna podfala wzrostowa. W efekcie doszło też do pokonania kolejnej zapory podażowej: 555–557 zł, co wpłynęło pozytywnie na ogólną ocenę techniczną wykresu. W moim odczuciu argumentem przemawiającym na korzyść kupujących jest właśnie konsekwentne utrzymywanie się waloru ponad wskazanym klastrem cenowym (który odgrywa teraz rolę wsparcia; zasada zmiany biegunów). Stąd prosty wniosek, że dopiero w przypadku powrotu spółki poniżej wskazanego węzła pojawiłby się przynajmniej wstępny sygnał wyczerpywania się potencjału wzrostowego ruchu. Z kolei pozytywnie należałoby odnieść się do kwestii wybicia pułapu cenowego 598 zł (silne zniesienie 88,6 proc.). Stanowiłoby to zapowiedź kontynuacji tendencji wzrostowej, z możliwością przetestowania poziomu 619 zł, czyli maksimum z 29 czerwca 2020 r.

Michał Pietrzyca

DM BOŚ, Mercator

W trakcie ostatnich trzech sesji notowania wybiły się powyżej najbliższej linii oporu 345 zł, po czym ponownie zawróciły do ważnego punktu zwrotnego linii trendu – 340 zł. Zachowanie strefy popytowej 340–330 zł powinno jednak kierować uwagę graczy na górny zakres: 360–365 zł. Do takiego scenariusza przychyla się ostatnio skrzętnie prowadzona akumulacja wg A/D i MFI. Co więcej, ostatni tydzień handlu pokazał respektowanie rosnącej, długofalowej linii hossy SMA z 200 sesji. Można zatem oczekiwać, że 32-tygodniowy spadek linii RSI do poziomu 46 pkt jest już zupełnie wystarczający, aby byki mogły rozpocząć korekcyjną szarżę. Zniżkowanie w tygodniowym układzie sygnalnej RSI ewidentnie straciło impet, stąd kupujący uzyskali tzw. minimalnie większe prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu. Potencjalny zakres odbicia notowań warto szacować wg zniesień Fibonacciego (50–61,8 proc.), gdyż w przypadku akcji Mercatora mają one historycznie wysoką istotność statystyczną.

Piotr Kaźmierkiewicz

BM Pekao, Lotos

Pogorszenie nastrojów na szerokim rynku w ograniczony sposób wpłynęło na kondycję techniczną Lotosu. Co więcej, relatywna siła waloru doprowadziła do zmian sygnalnych, wśród których kluczowe w ostatnich dniach było przełamanie linii długoterminowego trendu spadkowego opartej o maksima z przełomu października i listopada 2019 r., stycznia, czerwca i lipca 2020 r. oraz stycznia 2021 r. Od tamtej pory w obrazie notowań LTS dominuje chęć do zakończenia trzymiesięcznej szerokiej stabilizacji, czego dowodem jest formowanie kanału wzrostowego wewnątrz konsolidacji. Wciąż obowiązujący ruch boczny pozwolił natomiast na wychłodzenie wskaźników RSI[7] i MACD przy jednoczesnym utrzymaniu presji na maksima odbicia. Uwzględniając formę krótkoterminowej aprecjacji, można zakładać, że przebicie wspomnianej linii może wkrótce zdynamizować umocnienie, a wyjście ponad opór w okolicy 45,35 zł będzie potwierdzeniem zmiany kierunku trendu na wzrostowy.

Bartosz Sawicki

Cinkciarz.pl, LiveChat Software

W lutym notowania osiągały historyczne szczyty usytuowane niemal przy poziomie 130 zł. Kurs w trakcie pandemicznej hossy wzrósł o niemal 300 proc. i porusza się w dość stromym kanale wzrostowym. Spółka jest w gronie kilku najsilniejszych przedstawicieli indeksu mWIG40 zarówno w horyzoncie roku, jak i trzech miesięcy czy lutego. Analiza siły relatywnej względem całego indeksu potwierdza, że spółka od dna z marca 2020 r. przez większość czasu należała do liderów w gronie spółek średnich. Nie jest to bez znaczenia w obliczu turbulencji na rynkach akcji. Ostra przecena z ostatniego tygodnia lutego, której zasięg to równe 10 proc. od maksimów wszechczasów, została wyhamowana przy październikowym szczycie. Leży on w okolicy 117 zł i pełnić powinien rolę istotnego wsparcia aktywującego kupujących. Co więcej, ostatnie dni miesiąca przyniosły niemal pełne wymazanie załamania, co przekłada się na długi cień świecy tygodniowej.

Sobiesław Kozłowski

Noble Securities, Pekao

Aktualnie notowania banku poruszają się między 38,2-proc. (65,33 zł) a 50,0-proc. (72,97 zł) zniesieniem fali spadkowej zapoczątkowanej w lutym 2020 r. Odczyty wskaźnika trendu (RSI) blisko strefy wykupienia oraz oscylatora stochastycznego również blisko strefy wykupienia mogą być czynnikiem ostrzegawczym, jednakże utrzymywanie się notowań powyżej lokalnych szczytów z 2020 r. w rejonie 63–65 zł zdaje się sygnalizować kontrolowane schłodzenie przed kluczowym atakiem na opór przy 73 zł. Obowiązującym wsparciem są SMA20 na 66,13 zł oraz SMA55 na 64,9 zł, a ich rosnąca wartość obrazuje przewagę strony popytowej. Dodatkowo międzyrynkowa analiza w postaci porównania zachowania EuroStoxx Banks oraz globalny wzrost rentowności 10-letnich obligacji skarbowych zdaje się sprzyjać percepcji notowań banków.

Michał Krajczewski

BM BNP Paribas, Stalprodukt

Od pierwszej połowy stycznia kurs akcji producenta wyrobów stalowych pozostaje w trendzie bocznym. Warto jednak zwrócić uwagę, że w dłuższym ujęciu czasowym, a konkretnie od marca ubiegłego roku, długoterminowy trend uległ zmianie na wzrostowy. Piątkowa sesja potwierdziła kontrolę popytu w notowaniach. Dzienna świeca ma bowiem postać formacji młota, a wybicie w dół z konsolidacji zostało zanegowane w towarzystwie wysokiego wolumenu. Te czynniki techniczne zwiększają szansę na powrót do zwyżek, czego finalnym sygnałem będzie wybicie się górą ponad tegoroczne maksimum przy 350 zł. Otworzyłoby to możliwość zwyżki w kierunku kolejnego okrągłego poziomu 400 zł.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.