Reklama

Mieszkania przegrywają tylko z dolarem i złotem

Ceny lokali mogą jeszcze rosnąć, ale już nie tak szybko jak do tej pory.

Publikacja: 14.11.2019 05:00

Mieszkania przegrywają tylko z dolarem i złotem

Foto: Adobestock

Mieszkania to jedna z najlepszych inwestycji w ostatnich latach. Przez pięć lat średnia cena transakcyjna metra kwadratowego mieszkań w ośmiu największych miastach w Polsce urosła o 19,7 proc. Tylko przez ostatni rok zwiększyła się o 8,7 proc.

W pięcioletnim okresie lepiej wypadł tylko dolar, który wobec złotego umocnił się o 23 proc., a w rocznym złoto, które w amerykańskiej walucie zdrożało o 13,6 proc. Główny indeks warszawskiej giełdy nie wypadł źle: mimo fatalnego 2015 r. WIG zyskał przez pięć lat blisko 16 proc., ale to głównie zasługa hossy z lat 2016 i 2017, bo przez ostatnie półtora roku dominuje trend boczny. Nieźle wypadły fundusze obligacji skarbowych – średnio ta grupa zyskała przez pięć lat prawie 14 proc., wyprzedzając złoto, które w dolarach podrożało o ponad 6 proc. (ale w polskiej walucie aż o 30 proc.). Lokaty bankowe pozwoliły przez pięć lat zarobić prawie 10 proc. Jednak ich stawki stale spadają i są najniższe w historii: średnie oprocentowanie rocznej lokaty to tylko 1,5 proc., co nie pozwala już nawet na ochronę przed inflacją, sięgającą 2,5 proc.

Czytaj także: Polacy pewni dalszego wzrostu cen mieszkań

Niskie oprocentowanie depozytów powoduje, że inwestycja w mieszkanie, mimo niskiej płynności i praw ochrony lokatora, nadal jest postrzegana jako atrakcyjna. Z danych NBP wynika, że pod koniec 2018 r. rentowność netto (po uwzględnieniu podatku, ale bez kosztów transakcyjnych) wynajmu mieszkania jest o 5 pkt proc. wyższa od lokat, o 3 pkt niż dziesięcioletnich obligacji skarbowych oraz o 2 pkt wyższa od kosztu kredytu hipotecznego. To powoduje, że 30–40 proc. zakupów mieszkań ma cel inwestycyjny, ale udział kredytów w finansowaniu transakcji nie jest jeszcze przesadnie duży i sięga tylko 40–50 proc. wartości zakupów. Rentowność najmu obniżają jednak rosnące ceny.

Foto: GG Parkiet

Reklama
Reklama

– Wszystkie czynniki decydujące o wzroście cen nadal są w mocy: niskie stopy, silny rynek pracy i wzrost płac, transfery socjalne, słabe lokaty i przyśpieszająca inflacja, rosnące koszty materiałów, gruntów, pracy, problemy deweloperów z pracownikami. Popyt na mieszkania jest wyższy niż podaż, więc ich ceny będą rosły – mówi Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

Nieruchomości
Rynek zalany gotowymi mieszkaniami. Będą wielkie przeceny?
Nieruchomości
Wieczne obligacje paliwem budownictwa społecznego
Nieruchomości
Inwestorzy nie tracą zaufania do Polski
Nieruchomości
Stabilizacja oczekiwana na rynku magazynów
Nieruchomości
Gorąca zima, czyli dobry finisz firm sprzedających mieszkania
Nieruchomości
Rynek mieszkaniowy w 2026 roku będzie dalej rynkiem kupującego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama