Ludzie rynku

Maciej Nowohoński: Transakcja Orange Polska z grupą APG bliska finalizacji

– Wkrótce sfinalizujemy transakcję z APG. Wszystko jest na dobrej drodze – mówi „Parkietowi" Maciej Nowohoński, członek zarządu Orange Polska odpowiedzialny za rynek nieruchomości i hurtu.

Maciej Nowohoński, członek zarządu Orange Polska odpowiedzialny za rynek nieruchomości i hurtu

Foto: Materiały prasowe

 Gdyby zsumować dane o zasięgu sieci dużych operatorów wychodzi, że szybki internet w Polsce może mieć każde gospodarstwo domowe. Jak jest według pana?

W ostatnich pięciu latach polski rynek dynamicznie się rozwijał, ale nadal tylko trzy piąte rodzin ma dostęp do szybkiego internetu o prędkości minimum 100 Mb/s. W Unii Europejskiej jest nieco lepiej: takie łącza mają cztery gospodarstwa na pięć. Mamy trochę do nadrobienia. Chodzi o tzw. lukę pokryciową i jakościową. W wielu miejscach istnieje tylko radiowy dostęp do internetu 3G i 4G. Na upartego może to wystarczyć dzisiaj, ale na pewno nie jutro. Według naszych analiz w 2025 r. gospodarstwa domowe mogą potrzebować prędkości nawet 1 Gb/s, wykorzystując przy tym wiele różnych urządzeń i technologicznych udogodnień. Dlatego inwestujemy w światłowody, które zapewnią klientom internet nawet szybszy niż gigabitowy.

Czy światłowód i inne technologie przewodowe nie będą miały za chwilę konkurencji w postaci 5G?

Patrząc z perspektywy potrzeb gospodarstw domowych, sieć domowa zbudowana wyłącznie w oparciu o 5G będzie borykała się z podobnymi problemami jak dziś 4G. Nominalnie jest dobrze – transfer liczony w dziesiątkach czy nawet setkach Mb/s, ale gdy przychodzi dobowy szczyt wykorzystania, prędkość łącza mocno spada. Fizyki nie oszukamy, kiedy w tym samym momencie z jednej stacji chce skorzystać wiele osób. Dlatego w Orange traktujemy światłowód i usługi mobilne jako wzajemnie uzupełniające się.

A 5G nie oznacza dedykowanego łącza dla abonenta?

Powtórzę, technologia 5G będzie miała podobne ograniczenia jak 4G, chociaż zapewni wielokrotnie lepszą jakość niż LTE. Moim zdaniem dedykowana część pasma będzie miała wyższą wartość i tym samym cenę. Dlatego trudno oczekiwać, że od razu stanie się usługą dostępną dla wszystkich. Mówimy bardziej o tzw. prywatnych sieciach 5G, które powstają w dużych zakładach produkcyjnych np. w Niemczech czy Francji. W Polsce też mamy pierwsze przykłady – fabryka firmy Miele pod Łodzią, której Orange zapewni takie rozwiązanie.

A co z dostępem satelitarnym?

To dobra technologia dla miejsc trudniejszych inwestycyjnie: gór, dolin czy dużych obszarów leśnych. Taka technologia od dawna jest dostępna w Polsce, ale nie zdobyła dużej popularności. Jest droga i ma ograniczenia technologiczne. W przyszłości może być atrakcyjniejsza, ale trudno będzie jej dorównać światłowodom i 5G.

Czyli Elon Musk nie ma co robić w Polsce?

Przy obecnych planach i założeniu, że Krajowy Plan Odbudowy otworzy nowe fronty inwestycyjne, trudno będzie graczowi satelitarnemu pozyskać znaczący udział rynkowy. Nawet jeśli nazywa się Elon Musk.

Orange we Francji wszedł w partnerstwo satelitarne. Rozumiem, że w Polsce nie przymierzacie się do tego.

Na dzisiaj nie mamy takich planów.

Sporo mówimy o zasięgu sieci. Jaki według waszych szacunków jest obecnie zasięg 5G w Polsce?

Szacujemy, że około jednej czwartej populacji.

Na jakim etapie jest tworzenie firmy Światłowód Inwestycje?

Światłowód Inwestycje (dalej: ŚI – red.) ma już formę prawną, ale nie ma aktywów. Powoli przygotowuje się do inwestycji i niedługo uruchomi działalność operacyjną. Jeszcze w 2021 r., zamierza przekazać do komercjalizacji pierwsze nowe zasięgi sieci z 1,7 mln gospodarstw domowych, do których chce dotrzeć ze światłowodem do 2025 r.

Gdzie powstaną nowe łącza?

Tam, gdzie infrastruktury nie ma albo nie odpowiada dzisiejszym wymaganiom. To oznacza, że inwestycje będą droższe niż w dużych miastach. Z drugiej strony popyt na łącza powinien być znacząco wyższy. Chcemy wypełnić lukę pokryciową, co jest konieczne, jeśli myślimy o zrównoważeniu wszystkich obszarów kraju pod względem dostępu do usług cyfrowych i sprawić, żeby szybki internet był w Polsce powszechny.

Linią demarkacyjną będzie łącze 100 Mb/s?

Można tak powiedzieć, chociaż decyzje inwestycyjne będą podejmowane na podstawie większej liczby parametrów.

UPC, Netia, T-Mobile skarżą się na trudną współpracę z wami, jeśli chodzi o dostęp do sieci budowanych z pieniędzy unijnych w programie POPC. Czy przy ŚI te problemy znikną?

Kiedy w 2015 r. podejmowaliśmy decyzję o uruchomieniu największego programu inwestycji w światłowody w Polsce, branża była mocno podzielona. My byliśmy zwolennikiem budowy nowoczesnej sieci światłowodowej w przeciwieństwie do niektórych operatorów, którzy jeszcze do niedawna kontestowali potrzebę takich inwestycji. Uważam, że stracili czas, bo teraz sytuacja rynkowa jest diametralnie inna. Pandemia umocniła trendy i nikt już nie wyobraża sobie świata bez światłowodów.

Być może uzmysłowienie sobie sytuacji, w jakiej się znaleźli, powoduje przesadne reakcje i szukanie rozwiązania innego niż próba nadrobienia inwestycji. Zapewniam, że zarówno w zakresie dostępu regulowanego, jak i dostępu POPC, mamy warunki zbliżone do rynkowych. Można nawet powiedzieć, że jeśli chodzi o obsługę, jesteśmy rynkowym benchmarkiem. Nikt nie jest w stanie zapewnić tak szerokiego zakresu obsługi operatorów jak Orange Polska. Dlatego zarzuty części konkurentów czytam jako element dyskusji i negocjacji biznesowych – przenoszonych do mediów i pism branżowych izb – mających na celu maksymalne obniżenie ceny dostępu hurtowego.

Czyli trwają negocjacje.

Oczywiście. Część operatorów podpisała już umowy o dostępie do wybudowanej przez nas sieci POPC. Niektórzy nie. To ich wybór komercyjny.

Ilu abonentów podłączyli inni operatorzy do sieci POPC, które zbudował Orange?

Do połowy 2020 r. nie było dużego popytu na te sieci ze strony operatorów korzystających z dostępu hurtowego, ale pandemia pokazała, że może on przyśpieszyć i zainteresowanie wzrosło. Cieszę się, że rynek w końcu docenił jak ważne jest miejsce internetu światłowodowego i hurtowego dostępu w strategiach operatorów. Liczę, że to się rozwinie, tym bardziej że nie tylko Orange, ale też inne firmy, jak np. INEA czy Nexera, inwestują i udostępniają łącza w ten sposób.

Zainteresowanie hurtowym dostępem do sieci POPC pojawiło się w połowie ub.r., wcześniej łącza były gotowe?

Tak, ale dopiero teraz ilość łączy istotnie wzrosła.

A czy po waszej stronie coś się zmieniło, jeśli chodzi o warunki współpracy?

Pracowaliśmy nad poprawieniem kompleksowości oferty. Dzięki temu teraz pozwala operatorowi, który nie ma własnych zespołów techników jeżdżących po kraju i podłączających klientów, żeby przekazać cały proces do Orange Polska.

Czy to popularna forma usługi?

Od dwóch lat współpracujemy w ten sposób z T-Mobile.

Więc czym będzie się różnić współpraca operatorów ze ŚI od współpracy z Orange na sieciach POPC?

Oferta ŚI jest bardzo zbliżona do hurtowej oferty regulowanej. Spółka będzie działać w modelu otwartym i niedyskryminującym nikogo. Oferta hurtowa jest taka sama dla Orange Polska, jak i innych operatorów. Wszyscy operatorzy detaliczni poznają dostęp do konkretnych adresów w tym samym momencie. Na stronie internetowej już umieściliśmy nasze planowane zasięgi i będziemy je stopniowo uzupełniać, w miarę postępowania procesu inwestycyjnego.

Mamy wieloletnie doświadczenia w stosowaniu tzw. chińskich murów, które są zaimplementowane również w ŚI. Dla tego typu przedsięwzięć nie jest potrzebna kolejna regulacja, wystarczy przestrzeganie prawa i zawartych umów. W przypadku ŚI możemy nawet mówić, że to budowany od zera startup. Nie ma gotowego przepisu, jak zbudować taki podmiot. Inaczej wygląda każdy rynek, kraj i rozłożone są biznesowe akcenty. Spółka, którą powołaliśmy i pozyskaliśmy dla niej finansowego inwestora, jest pod tym względem unikalna. Burzę w szklance wody wokół działania ŚI robią niektórzy operatorzy.

Ci najwięksi...

Wcale nie. Ci, co za późno dostrzegli wagę inwestycji w światłowody.

Część operatorów mówi, że wasze JV to ucieczka spod regulacji. Tak jest?

Uważam, że w Polsce pokutuje przeświadczenie, że aby podmiot funkcjonował prawidłowo potrzebna jest regulacja. To podejście archaiczne i nieprzystające do obecnej sytuacji. Czasy, gdy dostęp hurtowy był zagrożeniem, minęły. Mamy rynek konkurencyjny i wiele wspólnych interesów. Teraz najważniejsza w Polsce jest budowa powszechnego dostępu do internetu i walka z wykluczeniem cyfrowym.

ŚI będzie podlegać wszystkim regulacjom symetrycznym, czyli obowiązkowi udostępniania okablowania wewnątrz budynków i kanalizacji teletechnicznej. Jeśli chodzi o regulację asymetryczną, jaka dotyczy Orange Polska, to podstawowe pytanie brzmi: czy jest ona w ogóle potrzebna, biorąc pod uwagę czysto hurtowy charakter, otwarty dostęp, niedyskryminujące traktowanie oraz obecność inwestora finansowego, a nie branżowego w spółce?

Ale Orange nie oddaje nad nią kontroli.

Spółka będzie współkontrolowana. To oznacza, że wszystkie kluczowe decyzje będą podejmowane wspólnie. Zarząd też będzie powoływany wspólnie przez radę nadzorczą, w której będzie równy parytet przedstawicieli Orange Polska i inwestora.

Kiedy można spodziewać się wniesienia aportu do ŚI?

W połowie roku spółka będzie już miała aktywa pozwalające jej działać. Wkrótce sfinalizujemy transakcję z APG. Wszystko jest na dobrej drodze.

Jak wydzielenie aktywów do ŚI wpłynie na sprawozdanie Orange Polska?

W bilansie Orange Polska udziały w ŚI zostaną zakwalifikowane do inwestycji i nie będzie widać w sprawozdaniu ani przychodów, ani kosztów, ani długu joint venture. Będzie konsolidować tylko część wyniku netto. Wpływ na EBITDA Orange Polska będzie nieznaczący.

Co na JV z APG regulator i urząd antymonopolowy?

Rozmawiamy z regulatorem od wielu miesięcy. Pierwsze uzgodnienia mieliśmy wczesną jesienią ub.r. W moim odczuciu regulator postrzega to przedsięwzięcie jako projekt „win win". Dobry dla rynku, bo spółka wybuduje światłowody bez wykorzystania funduszy publicznych zarówno dla operatorów, jak i klientów, i każdy będzie mógł z tej sieci skorzystać na równych zasadach.

Na jakim etapie są rozmowy nt. finansowania dla JV?

Rozmowy z konsorcjum bankowym są zaawansowane, ale jeszcze nie mogę podać szczegółów.

Podobno Play chce budować analogicznego hurtownika.

Nie znamy konkretnych planów i decyzji tego operatora. Moim zdaniem w Polsce jest dużo miejsca na dodatkowe inwestycje w światłowody. Pokazuje to też Krajowy Plan Odbudowy. Dlatego zarówno my, jak i konkurencja, będziemy przyglądali się KPO pod kątem okazji biznesowych. Jako Orange możemy też uczestniczyć w jakimś pomyśle biznesowym, udostępniając elementy infrastruktury.

Kiedy JV zacznie przynosić zyski?

To długoterminowe przedsięwzięcie. Na dodatni wynik netto trzeba będzie trochę poczekać.

CV

Maciej Nowohoński (l. 48) z Orange Polska związany jest od 2003 r. Od 2006 r. był w telekomie kontrolerem, a w latach 2011–2013 członkiem zarządu ds. finansowych PTK Centertel, komórkowego ramienia grupy. Po połączeniu operatorów komórkowego i stacjonarnego (TP) w Orange Polska wszedł do zarządu grupy w analogicznym charakterze. Zanim dołączył do Orange, pracował m.in. w Arthurze Andersenie i Andersen Business Consulting. Ukończył handel zagraniczny na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu i szkołę biznesu Hogeschool van Arnhem en Nijmegen w Holandii.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.