Ludzie rynku

Ranking „Parkietu”. Najlepsi analitycy czasów pandemii wybrani

Znane są wyniki 19. edycji rankingu analityków giełdowych, który co roku przygotowuje „Parkiet". Ich pracę ocenili zarządzający aktywami. W tej edycji w głosowaniu udział wzięły w sumie 32 TFI i OFE. Nie zabrakło zaskakujących rozstrzygnięć. Walka toczyła się jednak przede wszystkim między Trigonem DM a BM PKO BP. Zarządzający uznali, że najlepszy zespół analiz ma pierwsza z tych firm. BM PKO BP wciąż natomiast ma w swoich szeregach najlepszego analityka – Piotra Łopaciuka.
Foto: Adobestock

O roku 2020 na rynkach powiedziano i napisano już chyba wszystko. Z anomaliami musieli się zmierzyć nie tylko inwestorzy, ale i analitycy giełdowi. Ich umiejętności radzenia sobie w trudnych warunkach po raz kolejny ocenili zarządzający z TFI i OFE w corocznym rankingu analityków przygotowywanym przez „Parkiet".

Ta edycja była przede wszystkim walką specjalistów z dwóch biur: Trigona DM oraz BM PKO BP. To oni zwyciężyli w większość klasyfikacji sektorowych. Także między nimi toczyła się walka na najlepszy zespół analizy.

Drużynowe niespodzianki

Analitycy Trigona wygrali w sumie w czterech z trzynastu klasyfikacji sektorowych. Przedstawiciele BM PKO BP zwyciężyli z kolei w pięciu kategoriach. Jak się jednak okazało, było to za mało, aby zwyciężyć w klasyfikacji najlepszych zespołów analitycznych (głosowanie w tej sprawie jest niezależne od głosownia na najlepszych analityków). Zdaniem zarządzających z TFI i OFE najlepszy zespół analiz ma obecnie Trigon.

Zespół Trigona od kilku lat jest w ścisłej czołówce naszego rankingu. Dwa lata z rzędu zajmował drugie miejsce w zestawieniu, ustępując jedynie BM PKO BP. I w tym roku BM PKO BP wydawało się być faworytem rywalizacji. Doszło jednak do niespodzianki. Zwyciężył Trigon DM, zdobywając w sumie 111 pkt. Warto dodać, że w ubiegłym roku firma ta dokonała zmiany na stanowisku szefa analityków. Zbigniewa Porczyka, który rozstał się z firmą, zastąpił Grzegorz Kujawski, który od lat jest związany z Trigonem.

Co z BM PKO BP? Firma tym razem musi się zadowolić drugim miejscem. Jej wynik to 97 pkt. Wyniki pozostałych biur pokazują, że Trigon DM oraz BM PKO BP od pewnego czasu grają w innej lidze, a pozostałe zespoły biją się przede wszystkim o trzecie miejsce. I w tej rywalizacji nie brakowało jednak dużych emocji. Ostatecznie na najniższym stopniu podium znalazł się Santander BM, którego zespół zdobył 56 pkt. Rok temu firma ta zajęła piątą lokatę. Zaskakiwać może słabszy wynik BM mBanku, które z 34 pkt zajęło dopiero szóste miejsce (ex aequo z Erste Securities). Rok temu firma była trzecia. Teraz, oprócz wspomnianej wcześniej pierwszej trójki, wyprzedziły ją DM BOŚ oraz Ipopema Securities.

Dominator z PKO BP

BM PKO BP po drugim miejscu w klasyfikacji drużynowej na pocieszenie pozostaje fakt, że ma w swoim gronie najlepszego analityka giełdowego bez podziału na kategorie. Zdaniem zarządzających na miano to zasłużył Piotr Łopaciuk, który w głosowaniu ogólnym zdobył 63 pkt. Łopaciuk powoli zyskuje miano dominatora. Od wielu lat jest w czołówce rankingu, a tegoroczny triumf jest dla niego już drugim zwycięstwem z rzędu. Rok temu o punkt wyprzedził on Tomasza Dudę z Erste Securities. Teraz jego przewaga była dużo większa. Duda zdobył 34 pkt i zajął trzecie miejsce. Przedzielił ich jeszcze Tomasz Rodak z DM BOŚ, który w głosowaniu uzyskał 50 pkt.

Ranking analityków: Specjaliści w podziale na sektory, które badają

Maciej Marcinowski Trigon DM | banki i finanse, strategia

Maciej Marcinowski z Trigon DM to jedno z największych zaskoczeń tej edycji rankingu „Parkietu". Co prawda ma on już wyrobioną markę na rynku, ale do tej pory w rywalizacji ustępował innym analitykom. Rok temu w kategorii banki i finanse zajął trzecie miejsce. Tym razem w tej dziedzinie nie miał już sobie równych. Dość wyraźnie wyprzedził zwycięzcę z ubiegłego roku, czyli Kamila Stolarskiego z Santander BM. Na najniższym stopniu podium znalazł się natomiast Łukasz Jańczak z Ipopema Securities. Na tym jednak dobre wiadomości dla Marcinowskiego się nie kończą. Wygrał on także w prestiżowej kategorii strategia rynkowa (jako jedyny zwyciężył też w dwóch kategoriach). Powtórzył tym samym osiągnięcie sprzed roku. Warto jednak zwrócić uwagę, że wtedy został zgłoszony w duecie ze Zbigniewem Porczykiem (w I połowie 2020 r. rozstał się on z Trigon DM). Drugie miejsce w „strategii rynkowej" zajął Tomasz Duda z Erste Securities, a trzecie Robert Brzoza z BM PKO BP.

Małgorzata Żelazko BM PKO BP | telekomunikacja/media

Małgorzata Żelazko z BM PKO BP powtórzyła osiągnięcie sprzed roku i znowu bezdyskusyjnie wygrała w kategorii telekomunikacja i media. Do ciekawych przetasowań doszło natomiast za jej plecami. Tym razem na najniższym stopniu podium znalazł się Marcin Nowak z Ipopema Securities. W jego przypadku jest to awans z piątej pozycji w porównaniu z poprzednią edycją rankingu. Podium uzupełnia Konrad Księżopolski z Haitong Banku, który rok temu był na czwartej pozycji.

Sobiesław Pająk DM BOŚ | IT

O ile w ubiegłej edycji rankingu Sobiesław Pająk nie pozostawił żadnych złudzeń, kto jest najlepszym analitykiem branży IT, o tyle teraz do ostatniej chwili walczył on w tej kategorii o pierwsze miejsce. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z tej rywalizacji, chociaż drugą w klasyfikacji Małgorzatę Żelazko z BM PKO BP wyprzedził zaledwie o jeden punkt. Do ostatniej chwili w walce o zwycięstwo liczył się także Konrad Księżopolski z Haitong Banku, który ostatecznie zajął trzecie miejsce, a do Pająka stracił dwa punkty.

Tomasz Rodak DM BOŚ | branża gier

Branża gier należała do najgorętszych tematów inwestycyjnych 2020 r. na warszawskiej giełdzie. Wszystko oczywiście za sprawą premiery gry „Cyberpunk 2077", za którą stoi CD Projekt. Podpowiedzi inwestycyjne ze strony analityków dotyczące spółek z branży gier miały więc w ostatnim czasie szczególne znaczenie. Zdaniem zarządzających najlepiej w tej branży czuje się Tomasz Rodak z DM BOŚ. Jest to jego kolejne zwycięstwo w tej kategorii, chociaż w tej edycji jego przewaga nad resztą stawki nie była tak okazała jak rok temu. Drugie miejsce, podobnie jak w poprzedniej edycji rankingu, zajął Piotr Łopaciuk z BM PKO BP, a trzecie przypadło w udziale duetowi Michał Wojciechowski i Marcin Nowak z Ipopema Securities.

Michał Kozak Trigon DM | branża paliwowa i chemiczna

Branża paliwowa i chemiczna należy do tych, które od kilku lat mają zdecydowanego lidera. Niezmiennie jest nim Michał Kozak z Trigon DM, który po raz kolejny zwyciężył w tej kategorii. Triumf ten nie podlegał absolutnie żadnej dyskusji. Kozak w głosowaniu wyraźnie wyprzedził drugiego Łukasza Prokopiuka z DM BOŚ (rok temu był on trzeci) oraz Kamila Kliszcza z BM mBanku (rok temu drugie miejsce).

Łukasz Rudnik Trigon DM | wydobycie i górnictwo

W kategorii wydobycie i górnictwo praktycznie co roku dochodzi do sporych przetasowań i wielu niespodzianek. Pod tym względem ta edycja rankingu także nie zawiodła i przyniosła kilka naprawdę ciekawych rozstrzygnięć. Wielkim zaskoczeniem można bowiem chyba określić zwycięstwo Łukasza Rudnika z Trigon DM. Aby lepiej oddać skalę niespodzianki, z jaką mamy do czynienia, warto wspomnieć, że Rudnik rok temu w tej kategorii był dopiero na siódmej pozycji (wtedy został zgłoszony do rywalizacji wspólnie ze Zbigniewem Porczykiem). Drugie miejsce utrzymał natomiast Paweł Puchalski z Santander BM. Na najniższym stopniu podium znalazł się Andrzej Rembelski z BM PKO BP. W tym przypadku też mamy do czynienia ze sporym awansem. Rembelski rok temu znalazł się dopiero na dziesiątej pozycji w tej kategorii. Zwycięzca z poprzedniej edycji, czyli Tomasz Duda z Erste Securities, tym razem tuż za podium.

Piotr Łopaciuk BM PKO BP | przemysł

Jeśli chodzi o kategorię przemysł, od wielu lat zwycięzca tak na dobrą sprawę znany jest, zanim zakończy się głosowanie zarządzających. Niepodzielnie rządzi tutaj Piotr Łopaciuk z BM PKO BP. Warto jednak zauważyć, że jego przewaga nad resztą stawki w porównaniu z poprzednimi edycjami wyraźnie stopniała. Kroku w tej edycji próbował dotrzymać zwycięzcy Łukasz Rudnik z Trigon DM (rok temu również na drugiej pozycji). Trzecie miejsce przypadło w udziale duetowi Jakub Szkopek i Piotr Poniatowski z BM mBanku.

Piotr Zybała BM PKO BP | budownictwo i deweloperzy

W kategorii budownictwo i deweloperzy podium tej edycji rankingu jest wierną kopią zestawienia z poprzedniego roku. Oznacza to, że pierwsze miejsce zajął ponownie Piotr Zybała z BM PKO BP. Walka o zwycięstwo była jednak bardzo zacięta i Zybała jedynie nieznacznie (dwa punkty) wyprzedził duet Tomasz Duda i Cezary Bernatek z Erste Group. Na najniższym stopniu podium po raz kolejny uplasował się Adrian Kyrcz  z Santander BM.

Beata Szparaga-Waśniewska Ipopema Securities | zdrowie i biotechnologia

Kategoria zdrowie i biotechnologia znowu okazała się domeną pań. Podium w tej edycji wygląda zresztą identycznie jak rok wcześniej. Na czele znowu więc jest Beata Szparaga-Waśniewska z Ipopema Securities, która otrzymała konkursowe punkty niemal od każdego głosującego zespołu. Warto jednak też zwrócić uwagę, że o ile jednak rok temu zdeklasowała ona konkurentki, o tyle teraz walka była nieco bardziej zacięta. Gonić liderkę starała się Sylwia Jaśkiewicz z DM BOŚ. Na najniższym stopniu podium znalazła się natomiast Katarzyna Kosiorek z Trigon DM.

Adrian Skłodowski BM PKO BP | handel i dystrybucja

W odróżnieniu od poprzedniej edycji rankingu tym razem walka o zwycięstwo w kategorii handel i dystrybucja okazała się dużo bardziej zacięta. Nie zmienia to jednak faktu, że zdaniem zarządzających nadal najlepszym analitykiem w tej dziedzinie jest Adrian Skłodowski z BM PKO BP. Wyprzedził on Tomasza Sokołowskiego z Santander BM (rok temu również był drugi ex aequo z Marią Mickiewicz) oraz Grzegorza Kujawskiego z Trigon DM (piąte miejsce w poprzedniej edycji). Warto dodać, że kategoria handel i dystrybucja w tym roku była dość specyficzna w swojej formule. Zaliczyliśmy do niej również firmę Allegro, chociaż niektóre biura i domy maklerskie przyporządkowały wewnętrznie tę spółkę do innych kategorii. Mimo że Allegro jest największą spółką na GPW, to ze względu na skromną reprezentację branży e-commerce na naszym parkiecie nie zdecydowaliśmy się również na wyodrębnienie jej jako oddzielnej kategorii. Niewykluczone jednak, że zmieni się to przy okazji kolejnej edycji rankingu „Parkietu".

Paweł Puchalski Santander BM | energetyka

W ubiegłej edycji rankingu rywalizacja w kategorii energetyka była niezwykle zacięta i ostatecznie zakończyła się remisem. Zwycięstwem podzielili się Paweł Puchalski z Santander BM oraz Kamil Kliszcz z BM mBanku. Emocji nie zabrakło i tym razem. Walka o zwycięstwo znowu toczyła się między wspomnianą dwójką. Tym razem udało się jednak wyłonić samodzielnego zwycięzcę. Okazał się nim Paweł Puchalski, który o trzy punkty wyprzedził Kamila Kliszcza. Wyraźny awans zanotował natomiast Michał Kozak. Zajął on tym razem najniższy stopień podium, podczas gry rok temu był na szóstej pozycji.

Piotr Neidek BM mBanku

Przemysław Smoliński BM PKO BP analiza techniczna

Przez wiele lat niekwestionowanym królem analizy technicznej, zdaniem inwestorów instytucjonalnych, był Piotr Neidek, analityk BM mBanku, który kilka razy z rzędu zwyciężał w tej kategorii. Nadal cieszy się on dużym uznaniem zarządzających, ale tym razem pierwszym miejscem w kategorii analiza techniczna musi się podzielić z Przemysławem Smolińskim z BM PKO BP (rok temu był on drugi, ale wtedy był zgłoszony do tej kategorii wspólnie z Pawłem Małmygą, teraz były to dwa oddzielne zgłoszenia). Za plecami zwycięzców uplasował się Michał Pietrzyca z DM BOŚ, który o punkt wyprzedził duet Sobiesław Kozłowski–Krzysztof Ojczyk z Noble Securities.

Pytania do... Macieja Marcinowskiego

analityka Trigonu DM, który wygrał w kategoriach strategia rynkowa oraz banki i finanse

2020 r. był wyjątkowy. Co było kluczem do sukcesu, jeśli chodzi o inwestycje giełdowe?

Kluczem jak zwykle było odpowiednie pozycjonowanie sektorowe. Dawno nie było takich rozbieżności w zachowaniu subindeksów, które wahały się w ubiegłym roku od -30 proc. (WIG-banki) do +80 proc. (WIG-górnictwo). Oczywiście nie przewidzieliśmy pandemii i kryzysu gospodarczego, ale niektóre nasze założenia (jak WIG lepszy od WIG20 czy obniżki stóp procentowych) okazały się słuszne. Odpowiedni dobór spółek i branż pozwolił więc zarobić. W 2020 r. najbardziej stawialiśmy na sektor gier i IT, a niedoważaliśmy banki i energetykę, co w większości się sprawdziło. Zasługa w tym całego zespołu analityków, w którym przy okazji strategii rocznej próbujemy wybiec na rok do przodu i zidentyfikować potencjalne szanse i zagrożenia. Warto zaznaczyć, że w naszej ostatniej strategii aż 70 stron poświęcamy na zagadnienia branżowe przygotowywane przez poszczególnych analityków.

Jak wasi klienci, czyli TFI i OFE, podeszli do inwestycji?

Na początku pandemii z pewnością dominował strach, który był spotęgowany również przez przekaz płynący z zarządów spółek. Wszyscy byli w bardzo złych nastrojach i obawiali się o przyszłość. Dopiero wsparcie gospodarki oraz napływ na rynek kapitału od klientów detalicznych pozwoliły odzyskać wiarę i skupić się na szukaniu niedowartościowanych spółek. Nasza praca była w tym okresie wzmożona. Chcieliśmy jak najbardziej wspierać analitycznie naszych klientów, jednak scenariusze gospodarcze dynamicznie się zmieniały.

Jakie są założenia waszej strategii na 2021 r.? Największe rynkowe szanse już uciekły?

Ponownie kluczowa będzie odpowiednia selekcja. Zakładamy poprawę napływów do krajowych instytucji, dlatego zalecamy przeważenie małych i średnich spółek w relacji do WIG20. W przypadku WIG20 zakładamy głębszą korektę w I połowie roku w związku z krótkoterminowym pogorszeniem globalnego nastawienia do akcji, a następnie odrobienie strat w dalszej części roku. Z założeń gospodarczych nie wierzymy w tak silne odbicie światowego PKB i inflacji, spodziewamy się również silnego rynku chińskiego. Rzeczywiście, z listy 21 naszych „top picków" na rok 2021 już osiem z nich wzrosło o ponad 10 proc. od dnia wydania strategii, ale nie oznacza to, że wszystkie rynkowe szanse już uciekły.

Na jakie branże i sektory warto teraz stawiać?

Oczekujemy stopniowego powrotu do normalności, ale zakładamy odbicie gospodarki w kształcie litery K. Notowania nie wszystkich branż, które najbardziej ucierpiały, zasługują, według nas, na odrobienie strat i odwrotnie. Jesteśmy pozytywnie nastawieni co do energetyki, ale już podejście do banków mamy negatywne. Podobnie, pomimo zwyżek w poprzednim roku, dalej oczekujemy dobrego zachowania spółek wydobywczych (KGHM), ale spółki IT zalecamy już niedoważać. PRT

Pytania do... Piotra Łopaciuka

analityka BM PKO BP, który został wybrany najlepszym analitykiem (bez podziału na kategorie)

Rok 2020 był na rynkach szalony. Z perspektywy tak doświadczonego analityka jak pan, takie okresy są dodatkowym wyzwaniem czy jednak jest to przekleństwo?

Okresy dużych wahań cen i zmiany warunków fundamentalnych są dla mnie preferowanymi warunkami do pracy. Duże emocje generują duże odchylenia od wartości, którą oceniamy jako godziwą i pozwalają wynajdować okazje inwestycyjne lub wskazywać spółki wyraźnie przewartościowane. Poza tym jest po prostu zdecydowanie ciekawiej.

Czy 2020 r. zmienił jakoś pana podejście do analizowanych branż i spółek? Na co pan zwracał szczególną uwagę?

Zmiany w roku 2020 postrzegam jako gwałtowne umocnienie i przyśpieszenie (o kilka lat) trendów widocznych już od wielu lat – szczególnie w zakresie cyfryzacji gospodarki. Trzymam się bazowego scenariusza, że po rychłym końcu pandemii, życie prywatne i gospodarcze wróci do normy. Ciekawostką w 2020 roku było widoczne w eterze starcie wyznawców inwestycji w spółki typu „growth" z inwestorami preferującymi „value". Moim zdaniem ci pierwsi (w skrajnym wariancie) mają tendencję do pomijania wyceny jako kryterium inwestycyjnego, a druga grupa często ignoruje potencjalnie gwałtowną ujemną dynamikę rozwoju schyłkowych biznesów. Duża grupa inwestorów próbuje zgadywać, w którą stronę odwróci się „moda" na inwestowanie. Taki podział wydaje mi się sztuczny i stereotypowy. Regularnie trafiam na spółki z grupy „growth", które wydają się bardzo tanie (w rozumieniu wyceny) i z grupy „value", które są zdecydowanie za drogie (i odwrotnie). Z każdym rokiem doświadczenia coraz bardziej cenię rzetelną analizę fundamentalną a nadmierny „sentyment" inwestorów do określonych grup spółek postrzegam jako czynnik generujący odchylenia od normy.

Co może przynieść ten rok w branżach, które pan analizuje?

Sektor gier dynamicznie rośnie niezależnie od kondycji gospodarki. Najwięksi gracze na rynku budują usługi subskrypcyjne (a la Netflix) i ofertę streamingu gier w chmurze (do grania wystarcza ekran i dobre połączenie internetowe). Kontent jest ważny i było to widać po rekordowej liczbie akwizycji spółek gamingowych w 2020 r. (co może się utrzymać w kolejnym roku). Wydaje mi się, że średnio wyceny na rynku uwzględniają ten wzrost (szczególnie biorąc pod uwagę, że prawdziwy obraz rynku może być pozytywnie zawyżony przez pandemię i hasło „zostań w domu"), ale zdecydowanie można znaleźć spółki potencjalnie odchylone, w obie strony, od normy. Sektor przemysłowy w Polsce nawet pomimo pandemii okazał się wyjątkowo mocny w 2020 r. Decydujący był niski poziom wycen – co wskazywaliśmy rok temu. Dodatkowo gospodarka została zaburzona w momencie, w którym nie była jeszcze bardzo rozgrzana. W 2021 r. oczekuję odbicia popytu w spółkach przemysłowych, które nie korzystały ze „stay at home". Inflacja może negatywnie wpływać na marże, z drugiej strony korzystny kurs EUR/PLN powinien pomagać. Podsumowując – to raczej pozytywny obraz sektora. PRT

Metodologia rankingu

W tej edycji rankingu było 13 kategorii. Było to wierne odwzorowanie podziału z ubiegłego roku. Tradycyjnie w zestawieniach sektorowych zarządzający wybierali trójkę najlepszych analityków, przyznając im punkty od 1 do 3, gdzie 3 było najlepszą oceną. Od kilku edycji inne kryteria towarzyszą wyborowi najlepszego analityka bez podziału na sektory i najlepszego zespołu analitycznego. Stanowią one dwie oddzielne kategorie, którym też towarzyszą oddzielne głosowania. Tutaj przyznawano noty od 1 do 5, gdzie 5 było najlepszą oceną.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.