REKLAMA
REKLAMA

Kryptowaluty

Czterech ekspertów i ich prognozy dla bitcoina na 2020 rok

Kryptowaluty. Jakie trendy będą dominować w branży? Czy halving wpłynie na cenę i zobaczymy nowy rekord? Kto wygra technologiczny wyścig: Libra, EBC czy Ludowy Bank Chin? Z tymi pytaniami, i nie tylko, zwróciliśmy się do Szczepana Bentyna, Jacka Walewskiego, Jacka Kubiaka
i Krzysztofa Bieleckiego. Rozmawiał Piotr Zając.
Foto: Adobestock

Szczepan Bentyn, youtuber, współautor książki „Kryptowaluty”

Szczepan Bentyn youtuber, współautor książki „Kryptowaluty”

Foto: parkiet.com

Czekasz na jakieś konkretne wydarzenie w świecie kryptowalut w 2020 r.?

Na dwa. Pierwsze to halving bitcoina i jego wpływ na cenę. Drugie to hard fork ethereum i planowane przejście na konsensus Proof of Stake (POS). Jeśli to przejście się powiedzie, będzie to bardzo ciekawy eksperyment, który może wiele zmienić w ekosystemie tego projektu. Jeśli wiele osób zdecyduje się na tworzenie tej sieci, to mogą ściągnąć z rynku sporą ilość ETH. Zwłaszcza że za ich stake'owanie będą wynagradzani.

Pod względem dominujących w branży trendów to będzie rok technologii, regulacji czy jeszcze czegoś innego?

To może być rok narodowych blockchainów. Mam na myśli m.in. plan wprowadzenia przez Ludowy Bank Chin własnej cyfrowej waluty. Podobne pomysły mają też inne kraje, więc to może być rok narodowych kryptowalut. Ponadto, od strony technologicznej, spodziewam się rozwoju tokenów użytkowych. Myślę, że STO nie zastąpi ICO, tylko jednak tradycyjne instytucje finansowe zaadaptują blockchainy i tokenizację do swoich potrzeb. To zresztą już się dzieje i pociąga za sobą zmiany technologiczne i regulacyjne.

Zwróciłbym też uwagę na wprowadzenie w polskim prawie nowego typu spółki kapitałowej, a mianowicie prostej spółki akcyjnej. Jej ewidencja akcji może być prowadzona za pomocą rozproszonej bazy danych, takiej jak blockchain. Brzmi ciekawie i sugeruje, że może staniemy się bardziej przychylni dla rozwiązań blockchainowych.

Spodziewasz się jakichś nowych ciekawych projektów albo zmian w TOP3 pod względem kapitalizacji?

Żadnych nowych kryptowalut, które mogłyby spektakularnie namieszać w rankingu kapitalizacji, raczej się nie spodziewam. Roszady w TOP10 są możliwe, ale w TOP3 raczej nie. Chyba że wspomniane przejście ethereum na POS faktycznie wywoła ogromny popyt na te tokeny.

A czego się najbardziej obawiasz w 2020 r.?

Ciągle wraca temat centralizacji miningu w bitcoinie, więc niewykluczone, że będzie to potencjalny czynnik ryzyka. Choć z drugiej strony historia zna już przypadki, że jeden mining pool posiadał 49 proc. mocy obliczeniowej. Dzisiaj już go nie ma, a bitcoin przetrwał.

Inne potencjalne zagrożenie widzę m.in. w osobie Craiga Wrighta, który cały czas twierdzi, że jest prawdziwym twórcą bitcoina. Mało tego, grozi, że w styczniu z jego funduszu powierniczego, który miał rzekomo założyć z Dave'em Kleimanem, otrzyma aż milion bitcoinów. Gdyby to była prawda, to mogłoby to poważnie wstrząsnąć rynkiem.

Na koniec powiedz, czy halving bitcoina zadziała i czy będzie nowe ATH?

Myślę, że zadziała jako samospełniająca się przepowiednia napędzana przez media. Ale nowego ATH bym się nie spodziewał. PZ

Jacek Walewski, dziennikarz bitcoin.pl

Jacek Walewski dziennikarz bitcoin.p

Foto: parkiet.com

Najważniejszym, twoim zdaniem, wydarzeniem 2020 r. w świecie kryptowalut będzie...?

Halving bitcoina, czyli zmniejszenie nagrody za wykopanie nowego bloku w sieci. Nie bagatelizuję jednak też emisji libry Facebooka i cyfrowego juana. Te ostatnie powinny zostać uznane za kropkę nad „i" w temacie wkroczenia blockchaina do mainstreamu. Ogólnie uważam, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy rządy i banki centralne zaczną intensywne prace nad swoimi cyfrowymi walutami. Proces ten rozpoczął się już w 2019 r. albo – jak w przypadku Chin – nawet wcześniej, ale zakładam, że w 2020 r. stanie się pewną normą w nowoczesnych gospodarkach.

Widzisz na horyzoncie jakąś kryptowalutę, istniejącą bądź planowaną, która może namieszać w rankingu kapitalizacji?

Od lat śledzę rozwój ethereum. Myślę, że po wprowadzeniu zmian, jakie mają zajść w sieci tego projektu w 2020 r., ma on w dalszej perspektywie szansę nawet na przegonienie w kapitalizacji bitcoina, ale jeszcze nie w tym roku.

Odważna prognoza...

Zauważmy, że rzadko w historii pionierskie rozwiązania pozostawały na dłużej tymi niejako liderami rynku. Dziś nikt nie pamięta o MySpace, zaś wszyscy mamy aktywne konta na Facebooku. Myślę, że tak samo będzie z bitcoinem. Jaki jednak projekt zastąpi pionierską kryptowalutę? Dziś – obserwując obecny rynek – obstawiam ethereum, które już w założeniu było „mądrzejszym bitcoinem", z większą paletą możliwości niż tylko szybkie i anonimowe płatności. Zobaczymy jednak, jak rynek przyjmie librę czy inne tego typu wynalazki.

Co może hamować rozwój w branży kryptowalut? Widzisz na horyzoncie jakieś zagrożenia?

Ryzykiem dla branży mogą być nieprzemyślane regulacje ze strony władz. Widać to świetnie w Polsce, z której „wyemigrowała" nasza największa giełda kryptowalut BitBay. Zamiast w pełni korzystać z czwartej rewolucji przemysłowej, ponownie sami spychamy się na koniec tego swoistego wyścigu technologicznego.

Czas na prognozowanie. Myślisz, że w 2020 r. pęknie 20 000 USD na bitcoinie?

Uważam, że halving pozytywnie wpłynie na kurs bitcoina, ale nie liczyłbym na nową bańkę na kryptowalutach w 2020 r. Na tak intensywną hossę poczekamy moim zdaniem przynajmniej do 2021 r. PZ

Jacek Kubiak, redaktor naczelny „I Love Crypto”

Jacek Kubiak, redaktor naczelny „I Love Crypto”

Foto: parkiet.com

Gdybyś miał wskazać kluczowe wydarzenie w świecie kryptowalut w 2020 r., to co by to było?

Zapowiada się bardzo interesujący rok i ciężko wskazać jedno wydarzenie, ale niewątpliwie jednym z najważniejszych dla branży będzie halving w sieci bitcoina (inna pojawiająca się nazwa to halvening). Liczbowo oznacza to, że inflacja w bitcoinie spadnie gwałtownie z obecnych 3,6 proc. do 1,8 proc., czyli będzie mniejsza niż w jakiejkolwiek walucie tradycyjnej oraz mniejsza niż w złocie. Zdania co do tego, jaki może mieć to krótkoterminowy wpływ na cenę, są podzielone, wiadomo jednak, że w dłuższym terminie wydarzenie to zawsze miało bardzo pozytywne skutki dla wyceny w parach z walutami tradycyjnymi, zazwyczaj w okolicach 18 miesięcy od halvingu. Pamiętajmy również, że libra jest zapowiedziana na 2020 r., choć tu obawiam się, że możemy być świadkami dużych opóźnień. Nie można również nie wspomnieć, że w 2020 r. (prawdopodobnie) będziemy świadkami tego, jak zakończy się wiele eksperymentów, które planuje wprowadzić ethereum, a powiedziałbym, że żonglują w tej chwili naprawdę dużą ilością piłeczek naraz i nie do końca wiadomo, jak to wszystko się zakończy.

Myślisz, że to będzie rok jakichś konkretnych tendencji dotyczących zmian technologicznych, regulacyjnych etc.?

To jest bardzo ciekawe pytanie. Obserwując z pierwszej linii to, co dzieje się w obszarze, jestem przekonany, że będziemy widzieli odchodzenie od pojawiającej się często retoryki „blockchain, nie bitcoin", niektórzy twierdzą, że na rzecz nowego poglądu „stablecoiny, nie bitcoin", ponieważ coraz bardziej widać wchodzenie na rynek, po pierwsze, walut narodowych, zapowiedzianych m.in. przez Chiny czy Europejski Bank Centralny, a po drugie, walut korporacyjnych (np. libra). Wypływamy na nieznane wody walki między tymi trzema stronami i będzie to niesamowicie ciekawy pojedynek. Mam również wrażenie, że usługi polegające na dostarczaniu rozwiązań opartych na blockchainach prywatnych mogą tracić na znaczeniu na rzecz budowanego wspólnie ekosystemu z użyciem blockchainów publicznych. Tu na wyróżnienie zasługują inicjatywy takie jak ION Microsoftu, czyli usługa zdecentralizowanego ID budowana na blockchainie bitcoina, czy cały wkład firmy doradczej EY w tzw. dowody z wiedzą zerową (ang. zero-knowledge proofs), które można implementować na blockchainach publicznych.

A jest coś, czego w 2020 r. się obawiasz? Zagrożenia, ryzyka...

Po pierwsze, regulacje duszące innowacje, po drugie, „rozmywanie" maksymalnej możliwej podaży bitcoina (21 000 000 jednostek) przez stosowanie zaawansowanych i skomplikowanych narzędzi znanych z tradycyjnych rynków finansowych. PZ, fot. mat. prasowe

Krzysztof Bielecki, autor książki „ABC blockchaina”

Krzysztof Bielecki, autor książki „ABC blockchaina”

Foto: parkiet.com

Jak wyobrażasz sobie 2020 r. w świecie kryptowalut? Oczekujesz jakiegoś dominującego trendu w tej branży?

Blockchainowy Dziki Zachód z każdym rokiem staje się coraz bardziej cywilizowany, a unijna dyrektywa AMLD5 dotycząca prania brudnych pieniędzy i jej implikacje dla branży kryptowalut to dopiero początek.

Należy spodziewać się kolejnych ważnych działań legislacyjnych w różnych jurysdykcjach. Zależnie od kształtu tych paragrafów może czekać nas przełom (odważniejsze wejście tradycyjnych instytucji finansowych, kolejne ETF-y) bądź blokada tego, co udało się osiągnąć przez lata. Bez względu na to, jakich zapisów się doczekamy, w centrum uwagi znajdą się kryptowaluty anonimowe (pamiętajmy, że bitcoin anonimowy nie jest) – z jednej strony jako alternatywa dla tych, którym wszechobecne procedury KYC są nie w smak, a z drugiej jako pewien problem, z którym będą musiały się zmierzyć scentralizowane portfele i giełdy (niektóre już teraz – w obliczu nowych regulacji – wypraszają takie monety za swoje progi).

W takim razie, którymi projektami warto się bardziej zainteresować?

W kontekście tego, o czym wspomniałem wcześniej o monetach anonimowych, szczególnie interesująca wydaje się technologia Mimblewimble, wykorzystywana obecnie przez projekty takie, jak Grin i Beam, ale być może niebawem również Litecoina. Jest odmienna od tego, co znamy z monet takich jak Monero i Zcash. Wierzę, że czas rozliczeń dla niej przyjdzie jeszcze w pierwszym kwartale 2020 r. Z kolei drugi kwartał to już odliczanie do kolejnego halvingu bitcoina (w połowie maja).

Zmniejszenie nagrody wpłynie na rynek?

Wbrew temu, co mówią niektórzy sceptycy, uważający, że halving jest już „priced-in", jestem przekonany, że będzie miał wpływ na sieć oraz wycenę monety, choć oczywiście naiwnie byłoby wierzyć, że stanie się to dokładnie w dzień przepołowienia. Niemniej prędzej czy później zmierzymy się z poprzednim ATH, a halving będzie jednym z katalizatorów takiego stanu rzeczy. Trzeci kwartał powinien upłynąć pod znakiem spektakularnego sztormu, podczas którego na dno pójdą projekty o słabych fundamentach, które miały wiele miesięcy lub nawet lat na zbudowanie czegoś wartościowego, a na wyżyny wzniosą się te naprawdę wartościowe przedsięwzięcia (oraz kilka zupełnie świeżych tak zwanych smaków sezonu – to może być dobra okazja spekulacyjna, ale przestrzegam przed przelotnymi modami). Spodziewam się sporych przetasowań nie tylko w „top 100" monet pod względem kapitalizacji rynku, ale nawet w pierwszej dwudziestce.

Wciąż głośno jest o technologii łańcucha bloków. W jakich obszarach blockchain może twoim zdaniem zyskiwać na znaczeniu w nadchodzących miesiącach?

Z pewnością będziemy słyszeli o kolejnych firmach „eksperymentujących z blockchainem". Już teraz niemalże każdy bank ma swoją komórkę „badającą możliwości blockchaina" i nikogo to nie dziwi, ale w 2020 r. może nas czekać zalew informacji na temat różnych wdrożeń – będą się nimi chwalić zarówno specjaliści od łańcuchów dostaw FMCG, jak i producenci ekskluzywnych ciuchów. Tokenizacja to niejedyne modne słowo w sezonie 2020. Inna sprawa, że większość tych pomysłów będzie powstałymi na bazie hype'u wydmuszkami. Ale czy to źle? Nie, to wszystko przyczynia się do upowszechnienia tej technologii. Najwięcej ciekawych rzeczy może czekać nas w obszarze finansów. Nie mowa tu tylko o rozrastającej się sieci punktów styku z walutami FIAT (kantory, bitomaty), lecz przede wszystkim o trendzie DeFi – stablecoiny i oparte na nich instrumenty to dopiero wierzchołek góry lodowej. Zapowiada się ekscytujący rok! PZ

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA