Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak napięcia na Bliskim Wschodzie wpływają na ceny ropy naftowej i rozkład sił w globalnej gospodarce?
- Jakie zmiany w światowych indeksach giełdowych obserwowano w obliczu konfliktu?
- Jak zachowują się tradycyjne aktywa „bezpiecznej przystani” w reakcji na eskalację konfliktu?
- Jakie prognozy dotyczą cen ropy i jak sytuacja geopolityczna może na nie wpłynąć?
- Na czym polegają potencjalne wstrząsy na rynkach finansowych związane z obecnym konfliktem?
Choć irański reżim stracił w sobotę swojego przywódcę ajatollaha Ali Chamenei oraz kilkudziesięciu wysokich rangą dowódców, to wciąż on kąsa. Dokonywane przez niego ataki rakietowe i dronowe mają co prawda mniejszą skalę, niż podczas wojny z czerwca 2025 r., ale dotykają w większym stopniu bogatych arabskich monarchii niż Izraela. Uderzenia w Dubaj wprowadziły chaos w pasażerskim ruchu lotniczym, a ataki na tankowce wstrzymały morski ruch towarowy w Cieśnienie Ormuz. (Jeden z kilku trafionych tankowców należał do „floty cienia” i przewoził irańską ropę). W poniedziałek irański dron uderzył w największą saudyjską rafinerię naftową w Ras Tanura, a firma QatarEnergy wstrzymała produkcję LNG, co przyczyniło się do wzrostu o 39 proc. cen gazu na europejskim rynku spotowym. Arabia Saudyjska zaczęła w odwecie bombardować irański system rurociągów Ahwaz. Cena ropy naftowej gatunku Brent skoczyła nad ranem o 13 proc., do 82,3 USD za baryłkę, czyli do najwyższego poziomu od 2024 r. Później nieco zeszła w dół i po południu przekraczała 78 USD. Baryłka surowca gatunku WTI kosztowała wówczas 72 USD i była o ponad 7 proc. wyższa niż w piątek.
Czytaj więcej
Polskie magazyny gazu są wypełnione w ponad połowie, a marcowe dostawy LNG z Kataru, który zaspok...
Czas niepewności
Obawy o ceny ropy (i ich wpływ na światową gospodarkę) wywołały przecenę na giełdach. Większość europejskich indeksów traciła po południu po ponad 1 proc. WIG20 zniżkował późnym popołudniem o 1,5 proc., niemiecki DAX spadał o 2,7 proc., a francuski CAC 40 o 2,3 proc. Wcześniej, japoński Nikkei 225 zamknął się 1,4 proc. na minusie, a Hang Seng, główny indeks giełdy w Hongkongu, spadł o 2,1 proc. Giełdy w Arabii Saudyjskiej i ZEA były zamknięte. Dzień wcześniej, saudyjski indeks Tadawul spadł o ponad 2 proc. Na tle globalnych indeksów giełdowych wyróżniał się izraelski TA-35, który rósł w poniedziałek o prawie 4 proc. Amerykański S&P 500 zaczął sesję od spadku o 0,9 proc.
Zyskiwały tradycyjne aktywa „z bezpiecznej przystani” – złoto, dolar i frank szwajcarski. W poniedziałek po południu za 1 dolara płacono ponad 3,60 zł, a za 1 franka ponad 3,65 zł. Szwajcarski Bank Narodowy zasugerował, że nie wyklucza interwencji na rynku. Bitcoin zareagował na wybuch wojny już w sobotę, spadkiem kursu w okolicę 63 tys. USD, by w niedzielę skoczyć powyżej poziomu 66 tys. USD. W poniedziałek po południu kosztował 65,9 tys. USD.