Gospodarka - Świat

Efekt Evergrande mniejszy w Europie

Kryzys Evergrande będzie miał nieunikniony efekt domina, ponieważ Chiny odpowiadają za dużą część globalnego wzrostu, ale zobowiązanie Pekinu do zmniejszenia wysokiej dźwigni w chińskim sektorze przedsiębiorstw nie powinno wywołać większej niestabilności finansowej.
Foto: AFP

Agencja ratingowa Scope Ratings twierdzi, że wpływ na banki europejskie powinien być ograniczony, chociaż banki brytyjskie odpowiadają za ponad jedną czwartą wierzytelności banków zagranicznych wobec chińskich rezydentów.

- Oczekiwana niewypłacalność Evergrande Group jest odzwierciedleniem świadomych chińskich prób wzmocnienia dyscypliny w sektorze finansowym - mówi Eiko Sievert, dyrektor w Scope Ratings. - Chociaż nie można wykluczyć eskalacji w powszechny kryzys kredytowy, na tym etapie uważamy, że tak poważna forma zarażenia jest mało prawdopodobna. W związku z tym międzynarodowe skutki uboczne powinny być ograniczane poza wpływem mniej dynamicznego chińskiego wzrostu na globalną gospodarkę - podsumowuje.

Ponieważ wzrost Chin będzie stanowił prawie jedną trzecią światowego wzrostu w tym roku, wpływ Evergrande przeniknie do aktywności w Europie i Stanach Zjednoczonych, gdzie powiązania handlowe są najsilniejsze, a także obciąży globalne nastroje inwestorów i zwiększy zmienność rynku. Słabość w chińskim sektorze nieruchomości już w tym roku ograniczyła krajową aktywność gospodarczą. Scope zrewidował w dół swoje prognozy wzrostu dla Chin do 8,6 proc. na 2021 r. z wcześniejszej prognozy 9,3 proc. Próba Pekinu likwidacji krajowych baniek kredytowych i aktywów raczej nie będzie gładka. Podejście do Evergrande jest zgodne z wysiłkami na rzecz wymuszenia zmniejszenia zadłużenia w sektorze i prawdopodobnie pojawi się więcej przypadków niewypłacalności.

Według danych Bond Radar w ciągu ostatnich pięciu lat chińskie firmy z branży nieruchomości zainkasowały 274 mld USD na publicznym rynku obligacji w dolarach amerykańskich. Z tego około 215 mld USD pozostaje do spłaty z około 120 spółek, głównie o ratingu poniżej poziomu inwestycyjnego. Wielu emitentów opracowało programowe podejście do pożyczania, więc mają wiele linii do zaciągnięcia. Około 10 mld USD przypada do spłaty od teraz do końca roku i około 50 mld USD w 2022 roku.

Chińskie banki, firmy ubezpieczeniowe i fundusze obligacji zapewniły w ostatnich latach znaczne środki finansowe, a duża ekspozycja chińskich banków na sektor nieruchomości jest jednym z bardziej znaczących zagrożeń, przed którymi stoi chiński system finansowy. W odpowiedzi na zmieniający się kryzys niektóre banki zaczęły zwiększać rezerwy na straty kredytowe, podczas gdy inne są gotowe odnowić istniejące kredyty.

- Wpływ na europejskie banki będzie prawdopodobnie ograniczony, ponieważ wydaje się, że mają one jedynie niewielką ekspozycję na chińskich deweloperów, z pewnością w stosunku do zagregowanych aktywów - mówi Dierk Brandenburg, dyrektor ds. ratingów instytucji finansowych Scope.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.