Giełda

Ryzyko realizacji zysków

Poranek maklerów: W czwartek WIG20 wrócił poniżej 1800 pkt. Pod kreską kończyły też dzień mWIG40 i sWIG80. Wall Street zakończyła ostatnią sesję na plusach, ale Nikkei225 spadał rano o 0,4 proc. W tym kontekście nie dziwi neutralne otwarcie piątku (WIG20 spadał o 0,1 proc. do 1786 pkt), choć eksperci ostrzegają przed ryzykiem pogłębienia przeceny.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Otoczenie: Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Czwartkowa sesja na europejskich giełdach rozpoczęła się od dość wyraźnych spadków i właściwie przez cały dzień nie wydarzyło się nic, co spowodowałoby bardziej istotny ruch w którąkolwiek ze stron. Główne indeksy zamknęły się od 0,4% (FTSE MiB) do 0,9% (DAX) niżej, na poziomach bardzo zbliżonych do otwarcia. Większej reakcji nie wywołały ani gorsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy (wzrost nowych wniosków o zasiłek o 742 tys. vs. konsensus 707 tys.), potwierdzające obawy, że kolejna fala epidemii zaczyna dotykać realnej gospodarki za oceanem, ani informacje, że przygotowywana przez AstraZeneca wraz z Uniwersytetem Oksfordzkim szczepionka jest skuteczna w testach przeprowadzanych także na starszych pacjentach. Jednym z niewielu rynków, gdzie sytuacja wyglądała ciekawie była Turcja, gdzie podniesiono stopy o 475 pb (do 15%). Ruch widziany jest jako demonstracja autonomii wobec prezydenta Erdogana, który był mu rzekomo przeciwny i wywołał wyraźne umocnienie liry.

W USA zobaczyliśmy odbicie po słabej środzie, S&P500 wzrosło o 0,4%, a NASDAQ o 0,9%. Zazwyczaj oznaczałoby to pozytywne perspektywy dla dzisiejszej sesji w UE, ale sytuację komplikują zaskakujące działania odchodzącego Sekretarza Skarbu, który stwierdził, że nie planuje wydłużenia wprowadzonych wiosną programów pożyczkowych dla przedsiębiorstw i zwrócił się do Rezerwy Federalnej z prośbą o zwrot środków rządowych służących do zabezpieczenia ewentualnych strat. Jeżeli bank centralny wykona tę operację, co wydaje się na razie scenariuszem bazowym, utrudni to szybkie przywrócenie programów po objęciu władzy przez Bidena. Ruch Mnuchina przynajmniej tymczasowo oznacza przekreślenie nadziei na jakąkolwiek współpracę pomiędzy starą i nową administracją w USA.

Sesja w Azji ma mieszany charakter, ze spadkiem Nikkei i niewielkimi wzrostami w Hong Kongu i Szanghaju, a kontrakty na europejskie i amerykańskie indeksy oscylują wokół zera. Pewnym obciążeniem dla giełd UE i Londynu pozostaje kolejny negatywny zwrot akcji w negocjacjach Brexitowych, objawiający się w apelu Francji i Belgii, by Unia zaczęła się przygotowywać na brak porozumienia po wydłużonych negocjacjach.

Technika: Piotr Neidek, analityk BM mBanku

Wczorajsza reakcja indeksu średnich spółek na oporową strefę, jest kolejnym sygnałem dla akcjonariuszy i ostrzeżeniem, że niedźwiedzie łatwo nie oddadzą strefy 3750 punktów. mWIG40 został przeceniony o -1.4% a jak pokazuje historia ostatnich miesięcy, to pod koniec tygodnia presja na zamykanie pozycji przed weekendem wyraźnie wzrasta. Ewentualne zamknięcie dzisiejszej sesji poniżej 3663 punktów mogłoby stanowić pretekst do realizacji zysków z listopadowej aprecjacji a czynników mających wpływ na zachowanie się drugiej linii nad Wisłą można doszukiwać się na Deutsche Boerse. Niemiecki benchmark średnich spółek mDAX wszedł w fazę atakowania historycznych maksimów i jeżeli proces ten zakończy się porażką a na wykresie pojawi się formacja podwójnego szczytu, wówczas konsekwencje dla mWIG40 mogą być negatywne.

Na uwagę zasługuje wczorajsze przełamanie środowego minimum przez WIG, który lokalnie aktywował formację klina co ma prawo przełożyć się na dalszą deprecjację. Skala listopadowych wzrostów jest niezwykle okazała i jak pokazuje historia, tego typu zwyżka ma prawo zostać skorygowana. Czynnikiem podażowym, negatywnie wpływającym na rynek, nadal są otwarte luki hossy, z czego jedna o szczególnym znaczeniu, gdyż widać ją na wykresie tygodniowym. Okolice 49k, gdzie umiejscowiona jest ww. formacja GAP_w oraz dzienna dwusetka jak i 38.2% zniesienia ostatniej zwyżki, stanowią wyzwanie dla niedźwiedzi i jeżeli poziom ten udałoby się szybko przetestować, wówczas z rynku częściowo zostałaby zdjęta presja korekcyjna.

Poranne notowania kontraktów S&P500_future wskazują na dystansowanie się inwestorów do wzrostów a czynnikiem motywującym niedźwiedzi do zwiększenia swojej aktywności, nadal pozostają formacje odwrócenia trendu jak spadająca gwiazda czy rozszerzający się trójkąt. Pomimo czwartkowych wzrostów na Wall Street, sytuacja techniczna nadal nie jest rozstrzygnięta a ponowny wzrost cen jankeskich obligacji nadal ostrzega przed powrotem kapitału do bezpiecznej przystani.

Fundamenty: Adam Dudoń, analityk BM Alior Banku

Amerykańskie indeksy zakończyły dzień na plusie, a indeks Nasdaq prowadził z 0,9%-owym wzrostem. Na rynku tymczasowo zapanowała stabilizacja, co potwierdzają nie tylko mniej dynamiczne zmiany indeksów, ale także charakter ich zmian – po podaniu informacji o potencjalnych szczepionkach inwestorzy dokonywali aktualizacji portfeli dobierając do nich spółki typu value kosztem spółek technologicznych, jednak dynamiczny wzrost wytracił impet, a wspomniana preferencja typu spółek tymczasowo wygasła. Trudną sytuację dla gospodarek podkreśliła szefowa MFW Kristalina Georgiewa - w krajach w których występuje wzrost liczby zakażeń odnotowywane są, m.in. przez wprowadzane lockdowny, oznaki spowolnienia. Widoczna korekta zagościła na krajowym rynku i dotknęła szczególnie mocno spółki, które w ostatnich tygodniach odnotowały dynamiczne odbicie. Spośród blue chipów jedynie PZU i Allegro odnotowały wzrost. Zwyżka pierwszej ze spółek napędzana była publikacją wyników znacząco lepszych od konsensusu, a intensywne umocnienie Allegro przerwało serię 7 spadkowych sesji z rzędu, choć już po wczorajszej sesji (pomimo ostatecznej przeceny) zauważalne było wyczerpanie podaży. W obrębie mniejszych spółek drugi dzień z rzędu dominowały walory Wieltonu, ze wzrostem o przeszło 12%. W temacie epidemiologicznym prawdopodobnie dziś odbędzie się konferencja premiera, obecnie obowiązujące restrykcje obowiązują do 29 listopada, a z wypowiedzi rzecznika rządu wynika, że jeśli sytuacja epidemiologiczna się nie zmieni to możemy liczyć na zniesienie niektórych obostrzeń. Wśród raportów kwartalnych opublikowanych wczoraj znalazły się wyniki poniższych spółek: 1) JSW osiągnęło 116,1 mln zł straty netto wobec 152,9 mln zł zysku netto w ubiegłym roku, a konsensus analityków zakładał stratę na poziomie 308,2 mln zł. 2) Zysk netto Śnieżki wyniósł 32,6 mln zł, co jest wynikiem zbliżonym do szacunku analityków, jednocześnie słabszym o 3,4% r/r. 3) Alumetal wypracował 15,9 mln zł zysku netto wobec konsensusu 10,7 mln zł, r/r wynik poprawił się o 57,4%. 4) Wynik netto Ferro wzrósł o 62% r/r i wyniósł 23,6 mln zł, prognozy analityków oscylowały w granicy 13,9-16,3 mln zł. 5) PKP Cargo po 3 kwartałach narastająco ma 176 mln zł straty, wobec 99 mln zł zysku w analogicznym okresie ubiegłego roku. 6) PCC Exol poprawił wynik po 3 kwartałach narastająco z 23,8 mln zł w ubiegłym roku do 30,9 mln zł w bieżącym roku.

Podsumowanie czwartkowej sesji na GPW: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1329691095396192256 Podsumowanie czwartkowej sesji na NewConnect: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1329686739150114816

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.