Czwartek zapamiętamy pewnie głównie jako kolejną odsłonę szału wokół metali szlachetnych, które jednak od kilku tygodni głównie słabną. Tym razem słabość ta przybrała wyjątkowo duży wymiar, bo chwilami srebro zniżkowało dwucyfrowo, zaś przecena złota sięgała 6 proc. Presji nie wytrzymał także bitcoin, za którego pod koniec dnia trzeba było zapłacić niecałe 69 tys. dolarów, tj. o 3 proc. mniej niż dzień wcześniej. Fatalny okres przeżywają też obligacje skarbowe, których rentowności znów wychodzą na lokalne szczyty bądź są ich bardzo blisko. Marzec dla inwestorów ceniących spokój będzie zatem trudny.
Czytaj więcej
Znaczenie dialogu i zaufanie pomiędzy państwem i rynkiem kapitałowym jest kluczowe, szczególnie w sytuacji, gdy napięcia geopolityczne rosną, a świ...
Rynki akcji oczywiście także nie są oazą spokoju, ale na tle powyższych prezentują się nieźle. W środę indeksy amerykańskie finiszowały na czerwono, a następnie podaż przeniosła się do Azji. Do otwarcia handlu w Europie w nastrojach nic się nie zmieniło i rynki bazowe powędrowały śladem USA i Azji. Krajowy rynek także znalazł się pod presją podaży, co też nie mogło być zaskoczeniem, patrząc na sytuację dokoła, a także pamiętając finisz sesji ze środy. Wówczas WIG20 dotarł po raz pierwszy od dwóch tygodni powyżej 3400 pkt. ale inwestorzy wykorzystali ten ruch do realizacji szybkich zysków. Sesja czwartkowa dla WIG20 rozpoczęła się od około 1-proc. przeceny, powiększanej z godziny na godzinę. Po południu indeks ustabilizował się jednak w okolicach 3275 pkt. tj. o 1,9 proc. poniżej zamknięcia ze środy. Indeks dużych spółek szukał oparcia w Orlenie, najsilniejszej dużej spółce w tym roku. Banki zawodziły tylko częściowo, natomiast fatalnym nastrojom na rynku metali poddało się KGHM. Z kolei na nieciekawe wyniki Biedronki zareagowało oczywiście także Dino Polska, gdzie przecena po południu sięgała 6,3 proc. Podobnie wynosi spadek Dino od początku roku.
Co do piątkowej sesji, to, zważywszy na przypadające na ten dzień rozliczenie kontraktów terminowych możemy spodziewać się raczej spokojnego początku dnia i większej zmienności w kolejnych godzinach. WIG20 do piątkowej sesji będzie wychodził z poziomów, które odegrały istotną rolę zarówno w powoli mijającym, jak i poprzednim tygodniu. Jak na razie indeks dużych spółek broni lokalne minima, a to jest podstawą do zmiany nastrojów z mieszanych na lepsze. Wciąż oczywiście tematem przewodnim dla inwestorów pozostaje wojna na Bliskim Wschodzie, której przebieg zdaje się coraz mocniej odbiegać od założeń amerykańskiego prezydenta.