Giełda

Trzy wiedźmy już za tydzień. Namieszają na rynku?

Do wygasania wrześniowej serii pozostało już tylko kilka dni, jednakże przesiadanie się na grudniowe derywaty właśnie się rozpoczęło.
Foto: Bloomberg

O ile nad Wisłą proces zwany cyklem futures nie odgrywa większej roli, o tyle na jankeskim parkiecie sprawy mają się nieco inaczej.

Jak pokazuje dorobek ostatnich kilku czy też kilkunastu lat, w przypadku istnienia wyraźnego trendu wertykalnego poprzedzającego okienko czasowe z trzeciego piątku miesiąca danego kwartału, trend lubi się zmieniać.

Czerwcowa seria S&P500_future nie skorzystała z tej zależności, gdyż trzy miesiące temu lokalnie obowiązywał trend płaski, jednakże już marcowy dołek pokrył się z momentem wygasania instrumentów pochodnych i początkiem nowej zwyżki.

Po kilku miesiącach aprecjacji, zarówno derywaty jak i instrument bazowy, wspięły się na szczyty, których obrona okazała się zbyt dużym wyzwaniem dla byków.

Od początku września parkiet został zdominowany przez ursusy, S&P500 wygenerował sygnał sprzedaży liczony wg sekwencji tygodniowych świeczek oraz pojawił się tzw. overlap. Dodatkowo DJIA wciąż nie potwierdził dokonań swojego szerszego kolegi, Nasdaq walczy z negatywną dywergencją względem wskaźnika RSI_w a w bezpiecznej przystani obowiązują długoterminowe sygnały kupna.

Powyższe sprawia, że koncepcja dalszej hossy w wykonaniu S&P500 jest wątpliwa a na uwagę zasługuje trójkąt rozszerzający się osadzony na ekstremach od 2018r. Jego górne ograniczenie zatrzymało w ostatnich dniach wzrostową falę a tym samym pojawia się ryzyko ponowienia deprecjacji na Wall Street.

Powiązane artykuły