REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Przed GPW pracowity rok

Warszawska giełda zamierza systematycznie wdrażać w życie kolejne projekty. Do końca I półrocza liczy m.in. na zgodę unijnego regulatora na nadawanie przez Polską Agencję Ratingową ocen ratingowych dla spółek.

Marek Dietl, prezes GPW

Foto: materiały prasowe

- Postępowanie przed europejskim nadzorem wciąż trwa. Początkowo zakładaliśmy, że zakończy się ono do końca maja. Być może jednak będzie jakieś przesunięcie czasowe. Zakładamy jednak, że decyzja zapadnie jeszcze w tym półroczu - tłumaczy Jacek Fotek, wiceprezes GPW.

Zgoda ESMA (unijny regulator) jest niezbędna aby PAR mogła nadawać ratingi. Zakres obowiązków agencji nie będą sprowadzały się jednak tylko do nadawania ratingu. Ma ona także sporządzać analizy spółek.

Aby pokrycie analityczne było większe GPW jakiś czas temu uruchomiła także program wsparcia analitycznego. Ten nabiera coraz bardziej realnych kształtów. – Jesteśmy aktualnie na etapie akceptacji pierwszych zgłoszeń domów maklerskich do programu – mówi Fotek.

W pilotażowym etapie programu udział wziąć ma w sumie 40 spółek (z segmentu mWIG40 i sWIG80). Jak poinformowała nas giełda do programu zgłosiły się natomiast 44 firmy.

- Jest sporo spółek, które są świadome wartości pokrycia analitycznego. Wciąż jednak nie brakuje też takich, które omijają ten temat. Na szczęście odsetek tych, które doceniają pokrycie analityczne rośnie – podkreśla Marek Dietl, prezes GPW.

Giełda pracuje także nad innymi inicjatywami. Coraz bliżej uruchomienia jest chociażby Private Market czy też rynek rolny. – Ten rok jest najcięższy jeśli chodzi o realizację inicjatyw strategicznych. Jest to przede wszystkim kosztochłonne. Zakładamy jednak, że już w przyszłym roku nasze inicjatywy zaczną generować pierwsze przychody – mówi Marek Dietl.

Niewykluczone, że GPW ruszy niedługo także z nowym projektem. Chodzi o prace badawcze nad nowym systemem transakcyjnym, który mógłby być dofinansowany z NCBiR. Decyzja czy faktycznie tak się stanie ma zapaść w ciągu miesiąca. - System UTP nie jest już rozwijany. Chcemy podnosić jakość naszego hardware, a UTP pracuje na starym systemie operacyjnym. Gdzieś jest więc ten sufit. Dziś jeszcze nie jest to palący problem, ale w perspektywie 5-7 lat system ten nie ma przyszłości i trzeba coś z tym zrobić" – tłumaczy Dietl. - Kusi nas perspektywa, by zawalczyć o przełom w dziedzinie systemów i zbudowanie rozwiązania, które lepiej adresuje potrzeby mniejszych giełd – dodaje.

Niewykluczone, że zmiany obejmą także Towarową Giełdę Energii. W tym obszarze możliwy jest handel certyfikatami na emisję CO2. Na razie przedstawiciele TGE i GPW nie chcą jednak zdradzać szczegółowych planów w tym zakresie.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA