3,3 mld zł zainwestowały w 2025 r. fundusze i aniołowie biznesu w polskie młode, innowacyjne spółki. Cieszy ożywienie, bo – jak pokazują dane Polskiego Funduszu Rozwoju – za te pieniądze sfinansowano o 17 proc. więcej projektów niż rok wcześniej, zaś samo zaangażowanie kapitałowe venture capital wzrosło o imponujące 62 proc. Faktyczna dynamika jest jednak sporo niższa, ale trend wzrostowy i tak jest wyraźny.
Statystyki zaburzają potężne dwie rundy z udziałem start-upów Iceye (636 mln zł) i ElevenLabs (720 mln zł). Tylko te dwie firmy przyciągnęły od inwestorów równowartość 1,356 mld zł, a więc 41 proc. wartości całego rodzimego rynku VC w ub. r. Gdyby oczyścić wyniki z tzw. megarund, zaangażowanie inwestorów sięgnęło nieco ponad 2 mld zł. To i tak wynik o niemal 500 mln zł lepszy niż w 2024 r.
Karol Lasota, partner w Inovo.vc, wskazuje, że w świecie rządzącym się przez tzw. power law nie potrzeba wielu sukcesów, a wystarczy jeden właściwy. – Kiedyś były to Docplanner czy Brainly, dziś ElevenLabs i Iceye. To ich sukces pomógł osiągnąć w 2025 r. wartość transakcji na poziomie 3,3 mld zł, zbliżając rynek do rekordowych lat 2021-2022. To dowód, że z Polski można budować globalne firmy – komentuje.
Czy to bańka, skoro połowa wartości pochodzi z dwóch spółek?