Analizy

Debiutanci nie chcą czekać z ofertami

Rosnące indeksy zachęcają przedsiębiorstwa do wchodzenia na parkiet, ale ostatnie oferty publiczne pokazują, że inwestorzy coraz bardziej selektywnie podchodzą do IPO.

Rynek IPO na GPW odżył po zeszłorocznym debiucie Allegro. Od początku 2021 r. spółki uplasowały oferty pierwotne warte w sumie ponad 7 mld zł.

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

WIG zaczął tydzień od lekkich zwyżek. Po południu zyskiwał 0,3 proc., dochodząc do 72,8 tys. pkt. Do pobicia rekordu sprzed kilku dni brakuje mu 3 proc. Dobra koniunktura na rynku wtórnym zachęca spółki do debiutów. Liczba IPO w 2021 r. najprawdopodobniej będzie najwyższa od sześciu lat. Z kolei wartość IPO w dużej mierze zależy od tego, jak duże oferty przeprowadzą takie spółki, jak STS, Murapol, Desa czy Grupa Pracuj.

Na razie w statystykach za 2021 r. zapisały się IPO warte łącznie ponad 7 mld zł. To wprawdzie o 4 mld zł mniej niż dane za zeszły rok (zasługa Allegro, którego IPO było warte 10,6 mld zł), ale zarazem ponad trzy razy więcej niż średnia z lat 2014–2019.

Głosy ekspertów

Jeśli sukcesem zakończą się oferty publiczne Murapolu, STS i Pracuj.pl, to rok 2021 będzie najlepszym rokiem pod względem IPO na rynku głównym GPW od sześciu lat. Z kolei jeśli chodzi o liczbę debiutów (uwzględniając też przeprowadzki z NewConnect), bieżący rok może być najlepszy od czterech lat. W okresie 2018–2020 mieliśmy tylko siedem debiutów rocznie. A w 2017 r. było ich 15. Od stycznia 2021 r. na główny parkiet weszło w sumie 11 spółek. W kolejce do debiutu ustawiło się wiele spółek, ale trudno przypuszczać, aby w tym roku zdążyły zadebiutować wszystkie te, które mają już swoje prospekty w KNF. Natomiast można śmiało założyć, że tegoroczne statystyki podbije m.in. debiut PolTregu, który już przydzielił akcje w IPO i jeszcze w tym miesiącu chce wejść na parkiet. O przydziale akcji poinformowało też Big Cheese Studio. Ono również celuje z debiutem na rynku głównym jeszcze na ten rok.

Foto: GG Parkiet

Dobra koniunktura na rynku wtórnym to oczywiście niejedyny powód planowanych debiutów.

– Dla spółek w dynamicznie konkurencyjnym otoczeniu zmiana statusu na podmiot publiczny to pozyskanie opcji strategicznych w postaci możliwości zwiększania źródeł finansowania, elastycznego wynagradzania pracowników, ale też zwiększenia transparentności i wejścia na wyższy poziom rozwoju – komentuje Sobiesław Kozłowski, dyrektor działu analiz Noble Securities. Dodaje, że z kolei dla inwestorów dodatnie stopy zwrotu, szczególnie widoczne w środowisku presji na stopy zwrotu funduszy dłużnych oraz znaczącej inflacji, są argumentem za selektywnym udziałem w ożywieniu na rynku ofert publicznych.

Triggo, które w poniedziałek weszło na NewConnect, było 27. debiutem na tym rynku w 2021 r. To najlepszy rok dla NC pod względem liczby nowych spółek od 2013 r. Po debiucie Triggo na NewConnect jest 376 emitentów. W ostatnich latach liczba firm na tym rynku oscyluje wokół 370–380. Wprawdzie debiutów nie brakuje, ale jeszcze więcej spółek jest wycofywanych z obrotu. Pięć lat temu firm na NC było 406, czyli o 30 więcej niż teraz.

Foto: GG Parkiet

Z kolei Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego BNP Paribas BP, uważa, że obecne warunki rynkowe, które są sprzyjające do prowadzenia ofert publicznych, powinny utrzymać się w krótkim terminie.

– W związku z ciągle niskimi stopami procentowymi w kraju i na świecie obserwujemy napływ środków inwestorów w kierunku rynku akcji, co w połączeniu z trwającym odbiciem koniunktury po ubiegłorocznym kryzysie związanym z pandemią sprzyja poprawie wycen spółek na giełdzie – mówi Krajczewski. Jego zdaniem trwająca, szczególnie na rynku amerykańskim, hossa spółek technologicznych oraz udane debiuty większych spółek z tej branży (np. Allegro, Shoper) przyciągają kolejne podmioty ze wzrostowych sektorów oraz kapitał inwestorów.

– Równocześnie koniunktura mierzona liczbą IPO albo wielkością napływów środków do funduszy akcji nie wydaje się jeszcze rozgrzana, a wyceny krajowego rynku akcji są nadal atrakcyjne. To sprzyjać będzie kontynuacji opisanych trendów w najbliższych kwartałach – podsumowuje Krajczewski.

Jednocześnie widać, że inwestorzy stają cię coraz bardziej selektywni, o czym świadczyć mogą ostatnie oferty publiczne PolTregu i Big Cheese Studio, w których cenę ostateczną w IPO ustalono z dwucyfrowym dyskontem do maksymalnej.

– Sytuację mogłoby zmienić udane wezwanie na Cyfrowy Polsat. Na stole jest ponad 9 mld zł (w tym 4,4 mld zł pieniędzy OFE), a wezwanie kończy się już 16 listopada. Niemniej inwestorzy będą podchodzić bardzo selektywnie do nowych ofert, szczególnie gdy nie towarzyszy im emisja nowych akcji – ocenia Krystian Brymora, dyrektor działu analiz DM BDM.

Rzut oka na debiutantów

Obecnie w Komisji Nadzoru Finansowego jest niemal 30 czynnych postępowań w sprawie zatwierdzenia prospektu emisyjnego. Nieco ponad jedną trzecią stanowią „nowe" spółki, planujące ofertę akcji. Najwięcej zainteresowania budzą te IPO, które przeprowadzane są przez firmy powszechnie znane. Mowa m.in. o wspomnianym już STS Holdingu, Grupie Pracuj, Murapolu czy Desie.

Grupa STS jest największym bukmacherem w Polsce. Kilka dni temu potwierdziła plan debiutu. Zasygnalizowała, że oferta będzie skierowana zarówno do inwestorów instytucjonalnych, jak i indywidualnych. STS w ostatnich latach mocno rozwinęło biznes. Między 2015 r. a 2020 r. zwiększyło wartość zawartych zakładów prawie sześciokrotnie. W 2020 r. wyniosła ponad 3,3 mld zł, a EBIDTA – 171 mln zł. Zarząd szacuje, że obecnie grupa posiada blisko połowę udziałów w polskim rynku bukmacherskim. – Teraz nadszedł czas na publiczną ofertę akcji, która będzie dodatkowym motorem wzrostu – tak plany debiutu skomentował Mateusz Juroszek, prezes STS Holdingu.

Również kilka dni temu swój giełdowy plan potwierdzała Grupa Pracuj, lider na rynku cyfrowej rekrutacji. IPO też

będzie skierowane do inwestorów indywidualnych i instytucji. Obejmie wyłącznie część istniejących akcji należących do dotychczasowych akcjonariuszy. Debiutant podkreśla, że mimo wyzwań związanych z pandemią, w 2020 r. jego łączne przychody z umów z klientami wyniosły 299 mln zł, a skorygowana EBITDA 148 mln zł, w porównaniu z odpowiednio 368 mln zł i 175 mln zł w 2019 r.

Prospekt złożyło też Oferteo, które skupia się na łączeniu za pośrednictwem internetowej platformy osób i firm zainteresowanych zakupem usług i produktów z ich wykonawcami i dostawcami. Spółka przekonuje, że działa na mocno rosnącym rynku i wskazuje na swoje wyniki. W roku obrotowym 2020/2021 (kwiecień 2020 r. – marzec 2021 r.) wypracowała 27,5 mln zł przychodów, co oznacza wzrost rok do roku o 84 proc. EBITDA poszła w górę o 271 proc., do 8,6 mln zł, a zysk netto o 267 proc., do 6,8 mln zł.

Mocno rozwija się też biznes innej spółki szykującej się do debiutu: Transition Technologies MS. W 2020 r. jej przychody wyniosły 102,5 mln zł, wobec 66,8 mln zł w 2018 r. EBITDA wzrosła do 19 mln zł z 7,1 mln zł, a zysk netto do 12,6 mln zł z 3,6 mln zł. Spółka rozwija się też przez przejęcia: właśnie podpisała umowę zakupu większościowego pakietu akcji w duńskiej spółce ConCor (jej przychody w 2020 r. wyniosły 3,5 mln EUR).

Wśród debiutantów mamy też spółki córki firm giełdowych, m.in. 3LP z grupy Timu. Planuje przeprowadzenie oferty i debiut na GPW w I kwartale 2022 r. Środki pozyskane z oferty chce przeznaczyć m.in. na inwestycje w automatyzację działalności.

Duży ruch na NewConnect

Tegoroczne statystyki debiutantów na GPW podbiją też spółki przenoszące się z NewConnect. W tym roku ten plan zrealizowały już Photon Energy, Creepy Jar i Brand24. W KNF są prospekty kilku kolejnych firm, m.in. MedAppu, Spyrosoftu i Excellence. Ta ostatnia w poniedziałek potwierdziła plany dotyczące przeprowadzki, złożyła już prospekt w KNF.

Tymczasem na NewConnect również widać duży ruch. W poniedziałek do grona firm tam notowanych dołączyła kolejna: już 27. w tym roku. Mowa o Triggo, które pracuje nad pojazdem elektrycznym. Z oferty publicznej pozyskało 6,3 mln zł. Pieniądze chce przeznaczyć na produkcję pilotażową, uzyskanie homologacji europejskiej i wdrożenie produkcji seryjnej. Debiut wypadł słabo. Na otwarciu kurs spadł o jedną piątą, do 110 zł. Po południu podaż jeszcze mocniej przybrała na sile.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.