Analizy

Gwiazdy raportów za II kwartał

W raportach za miniony kwartał były już w pełni widoczne negatywne skutki kryzysu wywołanego pandemią Covid-19. Wiele spółek, dzięki niskim oczekiwaniom rynku, pozytywnie jednak zaskoczyło inwestorów.
Foto: Adobestock

Sezon publikacji raportów z wynikami można uznać za zakończony. Tradycyjnie nie zabrakło niespodzianek, które zatrzęsły kursem niejednej spółki. Sprawdziliśmy, które wypadły wyraźnie lepiej od oczekiwań inwestorów.

Było lepiej, niż oczekiwano

Jedną z większych niespodzianek sprawił Kruk. Zysk netto windykacyjnej spółki wyniósł 43 mln zł i był dziesięciokrotnie wyższy niż szacunki analityków. Dzięki temu udało się odbudować nieco zaufanie inwestorów do spółki, nadszarpnięte fatalnymi rezultatami za I kwartał. – Praktycznie na każdym z rynków, na których działa Kruk, odnotowano ograniczoną podaż portfeli i zmniejszoną liczbę transakcji w związku z pandemią Covid-19. W miarę stabilizacji sytuacji rynek zacznie się otwierać. Jest to sytuacja wyjątkowa nie tylko dla nas, ale i sprzedających portfele – tłumaczył Piotr Krupa, prezes Kruka, podsumowując wyniki.

Spółka wierzy, że najgorsze już minęło. Spodziewa się wzrostu podaży portfeli wierzytelności pod koniec 2020 i w 2021 roku. Jej zarząd podkreśla, że dobra sytuacja finansowa i płynnościowa grupy daje możliwości aktywnego udziału w spodziewanym wzroście podaży na rynku.

Foto: GG Parkiet

Wyraźnie lepsze od oczekiwań zyski pokazał Inter Cars. Dystrybutorowi autoczęści udało się skutecznie zneutralizować negatywny wpływ pandemii na wyniki. Kluczem do ich poprawy okazało się m.in. cięcie kosztów i wydatków.

– Uważam, że wyniki za II kwartał są rewelacyjne. Pozytywnie zaskoczył na pewno poziom marż. Spółce pomogły kursy walutowe, ale też ograniczenie wydatków na nowe projekty. Dodatkowo pandemia zachęca do transportu prywatnego, a to przekłada się na popyt na części zamienne do aut – wskazuje Sylwia Jaśkiewicz, analityk DM BOŚ.

Lepiej, niż zakładano, poradził sobie Eurocash. Prognozy analityków zakładały dużo większy spadek zysków rok do roku. – Wydaje się, że II kwartał mógł być najsłabszym okresem dla Eurocashu w 2020 r. Wraz ze znoszeniem restrykcji, a także poprawą pogody w III kwartale, sprzedaż w segmencie dystrybucji oraz produktów impulsowych powinna się poprawiać. Pozytywnym sygnałem był solidny odczyt sprzedaży w sklepach małoformatowych w lipcu, co także dobrze wróży segmentowi hurtowemu (który w II kw. pomimo niższych przychodów był w stanie poprawić marżę EBITDA). Spodziewamy się dalszego wzrostu rentowności w kolejnych kwartałach. Hurt po raz kolejny powinien być najjaśniejszym punktem wyników w III kwartale – uważa Konrad Grygo, analityk Erste Securities.

Foto: GG Parkiet

Mimo zapaści popytu na rynku papieru z dobrej strony pokazał się Arcic Paper. Papiernicza grupa okazała się bardziej odporna na sytuację, niż oczekiwano. – Generalnie odbicie rynku w segmencie papieru po pandemii i lockdownach jest mniejsze niż w innych obszarach dóbr trwałych, więc spółka będzie dłużej wracać do wyników sprzed kryzysu. Arctic wyraźnie ograniczył koszty stałe i przede wszystkim wciąż korzysta z niskiej ceny celulozy. W zasadzie nasze największe obawy dotyczą potencjalnego wzrostu kosztów surowcowych, bo wielu producentów na tym rynku nie zarabia przy obecnych cenach. Na razie jednak nie widać podwyżek, więc spółka dołek wyników może mieć za sobą – uważa Krystian Brymora, analityk DM BDM.

Nie dali się pandemii

Turbulencji finansowych związanych z pandemią uniknął KGHM. Miedziowy koncern zaskoczył rynek poprawą wyników operacyjnych. Pozytywną niespodzianką dla inwestorów są wyniki chilijskiej kopalni. Optymizmem napawają też rosnące ceny miedzi.

– Jeżeli spółka będzie w stanie utrzymać wolumeny sprzedaży z poprzedniego kwartału, to III kwartał zapowiada się jeszcze lepiej. Ostatnie umocnienie złotego wobec dolara, które negatywnie wpływa na wyniki, jest z nadwyżką rekompensowane wzrostem cen miedzi oraz przede wszystkim srebra. Jeżeli chodzi o ceny miedzi, optymistycznie spoglądamy w kolejne kwartały – wyjaśnia Łukasz Rudnik, analityk Trigon DM.

Kryzys dość łagodnie obszedł się z branżą budowlaną i deweloperską, na czym korzystał Budimex. Budowlany gigant pochwalił się wyraźną poprawą zysków rok do roku (podwojony zysk netto i EBIT). W kolejnych kwartałach spodziewana jest kontynuacja trendu poprawy wyników grupy.

– Poza segmentem mieszkaniowym, gdzie widać powrót popytu, do wyników pozytywnie powinien kontrybuować segment budowlany, który okazał się dość odporny na niekorzystne otoczenie związane z pandemią. Ekspozycja na długoterminowe kontrakty przy niższych centach materiałów powinna wspierać rentowność, której z drugiej strony nie powinny już ciążyć poniesione koszty dostosowania się do warunków epidemii. Z kwartału na kwartał wraz ze wzrostem skali w większym stopniu pozytywnie do wyników powinien kontrybuować również segment zarządzania infrastrukturą – wskazuje Adam Anioł, analityk BM BNP Paribas. W średnim terminie niepewność co do perspektyw wyników wzbudzać mogą opóźnienia w procedowaniu nowych przetargów drogowych oraz kolejowych, jak i wstrzymywanie inwestycji prywatnych, co przełożyłoby się na topnienie portfela zleceń.

Wśród spółek nastawionych na konsumenta pozytywny trend w wynikach kontynuowało Dino, co jest efektem rozwoju organicznego i wzrostu sprzedaży porównywalnej w sklepach. Co istotne, towarzyszy temu poprawa marży.

– Spółka zaraportowała dobre wyniki, odnotowując wysoką poprawę marży brutto na sprzedaży. Normalizacja poziomu zobowiązań w II półroczu może wpłynąć na spowolnienie tempa wzrostu marży brutto na sprzedaż. Spółka podtrzymuje cel dotyczący otwarć w 2020 r. oraz cel dotyczący poprawy marży EBITDA. Zwracamy uwagę na spowolnienie wzrostu sprzedaży porównywalnej w II kwartale pomimo wydłużenia godzin pracy sklepów. Efekt bazy może negatywnie wpływać na tempo jej poprawy w kolejnych kwartałach – uważa Piotr Bogusz, analityk BM mBanku.

Adam Łukojć dyrektor departamentu zarządzania portfelami akcji, TFI Allianz

Sezon publikacji wyników finansowych za drugi kwartał był chyba lepszy, niż można byłoby oczekiwać jeszcze kilka miesięcy temu. Po pierwsze, okazało się, że niektóre spółki skorzystały na pandemii Covid-19. W tej grupie można znaleźć niektóre spółki technologiczne, dostarczające rozrywkę czy producentów wybranego sprzętu medycznego. Na pandemii wydają się zyskiwać także deweloperzy, którym pomagają niskie stopy procentowe. Po drugie, te spółki, które straciły na pandemii, generalnie nie znalazły się w bardzo złej sytuacji – na początku drugiego kwartału można było spodziewać się większego negatywnego wpływu na te podmioty, które zostały szczególnie silnie dotknięte kryzysem. Ważnym przykładem są tu banki – oczywiście ucierpiały na obniżkach stóp procentowych, lecz ich koszty ryzyka – odpisy na niespłacane kredyty – okazały się być mniejsze, niż obawiano się parę miesięcy temu. Innym przykładem są spółki zajmujące się handlem: zarówno sieci sklepów, jak i hurtownicy poradzili sobie z kryzysem lepiej, niż oczekiwano. JIM

Michał Krajczewski szef zespołu doradztwa inwestycyjnego, BM BNP Paribas

Pomimo dużych obaw analityków i inwestorów odnośnie do wyników za II kwartał oceniamy, że wypadły one generalnie powyżej oczekiwań. Z jednej strony na taki rozwój sytuacji mógł wpłynąć początkowy mocny pesymizm inwestorów związany z wpływem pandemii na koniunkturę i notowania giełdowe, przez co poziom prognoz na II kwartał był niski. Z drugiej strony, w kolejnych miesiącach obserwowane było silniejsze odbicie koniunktury, co również przełożyło się na rezultaty. Trzecim aspektem pozytywnie wpływającym na wyniki była duża elastyczność spółek w ograniczaniu kosztów ponoszonych podczas przymusowych postojów fabryk lub zamknięcia sklepów. W połączeniu z przyznawanym wsparciem rządowym dla niektórych emitentów były to czynniki przekładające się na pozytywny odbiór wyników, nawet jeżeli odnotowały one wyraźne spadki w ujęciu r./r. Wreszcie w przypadku części spółek słabsze wyniki były kompensowane silnymi przepływami pieniężnymi, które w wielu przypadkach pozwalały na ograniczenie zadłużenia lub zbudowanie niezbędnego buforu gotówki w obliczu kryzysowej sytuacji na rynku. JIM

Powiązane artykuły