Analizy

#WykresDnia: Ceny domów rosną niemal wszędzie

Jednym z globalnych maruderów na rynku nieruchomości są Włochy - bez realnego wzrostu cen nieruchomości w ciągu ostatnich 45 lat.
Foto: Bloomberg
Foto: twitter.com

Ceny domów ustanowiły nowe rekordy w Stanach Zjednoczonych i niektórych częściach Europy, ponieważ główne bodźce fiskalne i monetarne pomagają rynkom nieruchomości mieszkaniowych usunąć wpływ pandemii koronawirusa.

Mediana cen domów w USA w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 23,6 proc. rok do roku do nowego maksimum wynoszącego 350 300 dolarów w zeszłym miesiącu, przy czym wzrost nastąpił w każdym regionie kraju, poinformował National Association of Realtors.

Rynek mieszkaniowy w Europie również rósł pomimo kryzysu Covid-19. W Holandii ceny istniejących domów wzrosły w maju o 12,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, co jest najszybszym tempem wzrostu od 2001 roku, podał holenderski urząd statystyczny.

Liczba transakcji nieruchomości mieszkaniowych spadła w Stanach Zjednoczonych i Holandii, mimo że ceny nadal rosły, co wskazuje, że popyt przewyższa podaż. Według holenderskiego rejestru gruntów, w maju zanotowano 16 126 transakcji nieruchomościami, co oznacza spadek o 12,1 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Sprzedaż wcześniej posiadanych domów w Stanach Zjednoczonych spadła o 0,9 proc. między kwietniem a majem do sezonowo skorygowanej rocznej stopy 5,8 miliona. Całkowite zasoby mieszkaniowe w USA wynoszące 1,2 miliona jednostek były o 20,6 proc. niższe niż w maju 2020 r., podał NAR, chociaż o 7 proc. wyższe niż w kwietniu.

Rynek nieruchomości w południowej Kalifornii osiągnął w czerwcu kolejny historyczny szczyt, a ceny domów wzrosły do ??kolejnego rekordowego poziomu, chociaż analitycy widzą, jak wojny cenowe z zeszłego roku zaczynają łagodnieć. Średnia cena domu w czerwcu wynosząca 680 000 USD pobiła poprzedni rekord 667 000 USD, ustanowiony w maju. To wzrost o 22,5% od czerwca 2020 r., kiedy rynek w regionie sześciu hrabstw znacznie zwolnił, ponieważ sprzedawcy wycofali domy z rynku z powodu zamówień na pobyt w domu w czasie pandemii. Od tego czasu dramatyczne odbicie przyniosło 11 miesięcy z rzędu dwucyfrowych średnich wzrostów cen domów.

Popyt na mieszkania jest wysoki w wyniku historycznie niskich oprocentowania kredytów hipotecznych i inspirowanego koronawirusem ucieczki z gęsto zaludnionych obszarów miejskich do mniejszych miast.

Podaż mieszkań w USA jest niska w wyniku niewystarczającej liczby nowych budynków z powodu braku siły roboczej, wysokich kosztów budowy i restrykcyjnego podziału na strefy; obecni właściciele domów niechętnie wystawiają swoje domy na rynek. Pomimo tych czynników, dostępne dane dotyczące nieruchomości sugerują, że przyszły ruch będzie daleki od ekstremów, ponieważ zarówno oprocentowanie kredytów hipotecznych, jak i podaż mieszkań rosną.

Niektórzy ekonomiści twierdzą, że spadek wolumenu sprzedaży może oznaczać, że amerykański rynek mieszkaniowy osiągnął szczyt, po tym, jak aktywność osiągnęła najwyższy poziom od 2006 roku w zeszłym roku. - Spadek sprzedaży i wzrost zapasów oznacza, że ??ekstremalna presja na wzrost cen wkrótce będzie musiała osłabnąć – powiedział Ian Shepherdson, główny ekonomista Pantheon Macroeconomics.

Inni widzą nadchodzące dalsze wzrosty, napędzane przez politykę banku centralnego. - Luźne warunki monetarne mogą jeszcze podnieść ceny aktywów i zagrozić ewentualnej ostrej korekcie - powiedział ekonomista Oxford Economics Adam Slater. - Dla banków centralnych taki wynik lub utrzymująca się wyższa inflacja nie są atrakcyjną perspektywą.

Europejski Bank Centralny podał w raporcie z tego tygodnia, że ??ceny domów w strefie euro wzrosły w czwartym kwartale ubiegłego roku o 5,8 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim – jest to najwyższa stopa wzrostu od połowy 2007 roku. Niemcy, Francja i Holandia odpowiadały za prawie trzy czwarte całkowitego wzrostu cen domów w strefie euro w zeszłym roku.

Rosnące ceny i brak przystępnych cenowo mieszkań wywołały publiczne oburzenie wśród dużych właścicieli komercyjnych w kilku krajach europejskich. Irlandia nałożyła 10-proc. opłatę skarbową na każdego, kto kupuje dziesięć lub więcej domów w okresie dwunastu miesięcy, aby uniemożliwić inwestorom finansowym kupowanie dużej liczby nieruchomości.

W Niemczech planowana 18 miliardów euro fuzja Vonovia, największego właściciela nieruchomości mieszkalnych w kraju, i jej rywala Deutsche Wohnen, spowodowała wezwania nawet do nacjonalizacji firm.

Tymczasem według Oxford Economics ceny domów w najbogatszych krajach mogą być zawyżone o około 10 proc. po dziesięcioletnim boomie, który jest jednym z najsilniejszych od 1900 roku. Brytyjska firma badawcza uznała Holandię, Kanadę, Szwecję, Niemcy i Francję za najbardziej ryzykowne rynki nieruchomości, opierając swoje ustalenia na długoterminowych trendach i wskaźnikach ceny do czynszu. Oszacowano, że wartości w 14 rozwiniętych gospodarkach wzrosły w ciągu 10 lat o 43 proc.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.