Analizy

#WykresDnia: Dylemat Fedu

Realne stopy w USA gwałtownie spadają, ale to może zaostrzyć warunki finansowe.
Foto: Bloomberg
Foto: twitter.com

Apetyt na ryzyko szybko rośnie, dając tym samym uzasadnienie dla dalszego spadku stóp procentowych. Dalsze pogorszenie postawiłoby pod znakiem zapytania zacieśnienie przez bank centralny i potwierdziłoby bardziej płaskie krzywe.

- Ponury obraz świata jest bardziej znany uczestnikom rynku stopy procentowej niż innym. Krzywe dochodowości wyceniały ponure perspektywy wzrostu i inflacji od czasu, gdy ich spłaszczenie byka przyspieszyło w lipcu tego roku. Nowością jest to, że inne rynki dają sygnały, że zbliżają się do tego poglądu na świat. Nawet biorąc pod uwagę wzrost liczby przypadków Covid-19 na całym świecie, napięcie związane z wciąż zdrowymi danymi ekonomicznymi jest uderzające. Biorąc to pod uwagę, rynki patrzą w przyszłość i są podatne na przewyższenie tego, czego normalnie można by się spodziewać po nowych informacjach. Uważamy, że tak się teraz dzieje - piszą analitycy ING. Palącym pytaniem według nich jest, czy ruchy na światowych rynkach osiągnęły samospełniające się poziomy. Z technicznego punktu widzenia prawdopodobne jest, że skala spadku stóp spowoduje zrównoważenie portfela i zatrzymanie krótkich pozycji w obligacjach/papierach o stałym oprocentowaniu. Z fundamentalnego punktu widzenia zwrot o 180 stopni w planach zacieśniania polityki przez banki centralne w pewnym stopniu uzasadniałby spadek stóp procentowych, kolejnym czynnikiem mogłoby być dalsze pogorszenie nastrojów gospodarczych.

To sytuacja, w której może znaleźć się Fed w przypadku dalszej korekty na ryzykownych aktywach. Do tej pory fakt, że rynki stóp procentowych kryły się w przygnębieniu, mógł być nawet postrzegany jako powód do wcześniejszego ograniczenia zakupów QE, o ile wiele spadków stóp miało związek z agresywnym kupowaniem rządowych papierów przez banki centralne, a nie z prawdziwymi obawami gospodarczymi. Niższe stawki przyczyniły się również do lepszych warunków finansowych w czasie przegrzania gospodarki.

Z drugiej strony, gdyby problem rozprzestrzenił się na inne rynki, połączenie niższych stóp z szerszymi spreadami kredytowymi i niższymi kursami akcji może doprowadzić do zaostrzenia warunków finansowych. To zacieśnienie, przy wszystkich innych zasadach, wymagałoby dalszego łagodzenia polityki banku centralnego, a przynajmniej wolniejszego wycofywania istniejących środków wsparcia. Na tym etapie jest to "ryzyko ogona" (czasami nazywane „grubym ogonem", ryzyko finansowe aktywów lub portfela aktywów, które przemieszczają się o więcej niż trzy standardowe odchylenia od bieżącej ceny, powyżej ryzyka normalnego rozkładu), ale byłoby to najbardziej prawdopodobnym potwierdzeniem złowrogo niskich stóp procentowych, poza powszechnym przywróceniem blokad w celu stłumienia dalszego wzrostu przypadków Covid.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.