REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Fundusze: „miś” „misiowi” nierówny

Jak na razie w tym roku na krajowym rynku najlepiej zachowują się fundusze małych i średnich spółek, tzw. misiów. Pierwsi klienci już wpłacają do nich pieniądze.
Foto: Adobestock

W nowy rok fundusze akcji małych i średnich firm weszły mocno poturbowane, po miesiącach odpływów pieniędzy. Jak wynika z danych udostępnionych nam przez Analizy Online, od początku 2017 r. z funduszy akcji małych i średnich spółek klienci wypłacili łącznie ponad 600 mln zł. Pierwsze miesiące nowego roku przyniosły jednak pod tym względem istotną zmianę.

Nareszcie napływy

Nowy rok dla inwestujących w małe i średnie spółki zaczął się właściwie tak, jak można sobie było wymarzyć. Po dwóch i pół miesiąca indeks średnich spółek jest blisko 7 proc. na plusie, natomiast sWIG80 zyskał już ponad 12 proc. „Jesteśmy po dwóch bardzo silnych miesiącach na rynkach. Kolejne powinny być już bardziej zmienne. Cały czas wyróżniać powinny się polskie małe i średnie spółki, które powoli stają się czarnym koniem tego roku" – napisał niedawno Sebastian Buczek, prezes Quercusa TFI. „Podnosimy prognozę co do skali wzrostu sWIG80 w tym roku z przedziału 10–20 proc. do 20–30 proc. Warunek jest jeden – nie może się zdarzyć coś bardzo złego na globalnym rynku finansowym" – dodał Buczek.

Jakby tego było mało, w lutym – pierwszy raz od trzynastu miesięcy – zgodnie z klasyfikacją Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami saldo napływów do funduszy małych i średnich spółek było dodatnie. Wyniosło co prawda jedynie 19 mln zł, ale może być to sygnał, że solidne wyniki funduszy powoli przedzierają się do świadomości klientów funduszy. Według danych gromadzonych przez Analizy Online wpłaty do tej grupy funduszy przeważyły wypłaty już w styczniu o 7 mln zł.

A jakie te wyniki są? Liderem zestawienia od początku roku jest MetLife Akcji Małych Spółek. To fundusz, który wyróżnialiśmy już dwa razy z rzędu przy okazji miesięcznych podsumowań wyników funduszy. Jego wynik to aż 13,5 proc. przy średniej dla całej grupy sięgającej 8,4 proc. Tylko w lutym zarobił 5 proc. Jak tłumaczył Tomasz Karsznia, dyrektor zarządzający portfelami akcji w MetLife TFI, na ten rezultat w lutym złożyły się w znacznym stopniu zwyżki akcji firm z „sektora technologii medycznych czy szeroko pojętej branży IT. Istotny wkład miały też spółki przemysłowe". Karsznia zwrócił uwagę na możliwy krótki odpoczynek w zwyżkach sWIG80, jednak podkreślał, że dystans dzielący małe i duże firmy wciąż jest ogromny, a wsparciem dla najmniejszych emitentów pozostają wskaźniki wycen, utrzymujące się blisko historycznych poziomów minimalnych. Ostatnie sprawozdanie MetLife Akcji Małych Spółek pochodzi – podobnie jak większości funduszy – z połowy zeszłego roku. Zgodnie z nim żadna pozycja nie stanowiła więcej niż 5 proc. aktywów, a największy udział miały akcje Selvity oraz Vigo System. Co ciekawe, drugie miejsce od początku roku zajmuje fundusz tego samego TFI, z tym że skoncentrowany jest na firmach z indeksu mWIG40. W portfelu MetLife Akcji Średnich Spółek główną pozycją w połowie zeszłego roku było Dino Polska, którego akcje od początku tego roku urosły aż o 17 proc. Tak naprawdę kurs firmy wystrzelił w II połowie lutego, gdy PiS ogłosił plan zwiększenia wydatków socjalnych. Inwestorzy liczą najwyraźniej, że jeszcze bardziej wzmocni to kondycję tej nastawionej na konsumenta firmy. Oczywiście wyniki inwestycji w akcje powinniśmy rozpatrywać również w znacznie szerszym horyzoncie. Za ostatnich pięć lat pierwszy ze wspomnianych funduszy MetLife TFI zarobił 6,3 proc., natomiast drugi stracił 7,1 proc.

Wyceny wciąż niskie

Trzeci w kolejności pod względem wyniku od początku roku jest BGŻ Małych i Średnich Spółek. To dość młody fundusz, który jak dotąd zdołał uzbierać tylko 1,5 mln zł aktywów. W jego portfelu zwraca uwagę duża dywersyfikacja – ciężko znaleźć spółkę, która przekraczałaby 2 proc. aktywów, a największe z nich to Lokum Deweloper i wspomniane Dino. – Proces zarządzania funduszem BGŻ Małych i Średnich Spółek w naszym TFI jest tak naprawdę częścią zarządzania całym portfelem akcji. Zarządzamy zespołowo, czyli obecny wynik jest pokłosiem także pozytywnych wyników zarządzania całą częścią akcji TFI BGZ BNP Paribas – tłumaczy Piotr Zagała, zarządzający z BGŻ BNP Paribas TFI. Jak dodaje, BGŻ Małych i Średnich Spółek lokuje aktywa głównie w spółkach niebenchmarkowych oraz z sWIG80, a do 30 proc. stanowią fundusze „misiów" innych TFI. Zgodnie z półrocznym raportem w ponad 12 proc. był to Skarbiec Małych i Średnich Spółek (nr 4 od początku roku), a poza nim znajdowały się również jednostki NN Średnich i Małych Spółek, Noble Fund Akcji Małych i Średnich Spółek oraz Ipopema m-Indeks (trzeci w okresie pięcioletnim).

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników w tym roku. I powodem naszego zadowolenia nie jest sam fakt wzrostu wartości jednostki. Najbardziej cieszy nas, że rynek zdecydował się wreszcie docenić spółki, które i my lubimy – dobre jakościowo, które dzielą się z akcjonariuszami swoim sukcesem i wypłacają dywidendy. Na naszym rynku zbyt wiele jest firm, które potraktowały inwestorów jedynie jako biernych dawców kapitału. Przeprowadziły IPO, potem emisję z prawem poboru i na tym poprzestały – zauważa Zagała. – Mnóstwo jest spółek, których kursy rosną wraz z nowymi historyjkami o wynalazkach, debiutach gier itp. zupełnie niepodlegających wycenie zdarzeniach. Ich kursy wznoszą się na oparach absurdu, a nabywcy akcji bardziej zachowują się jak gracze w kasynie aniżeli inwestorzy – twierdzi Zagała.

Foto: GG Parkiet

Przyznaje, że zespół od rynków akcji TFI BGŻ BNP Paribas na firmy patrzy przez pryzmat długoterminowych przepływów pieniężnych. – Nasz zespół ds. akcji stara się podążać tą drogą. Wybieramy spółki, które zgodnie z naszymi modelami wyceny są tanie, a jednocześnie prowadzą dialog z inwestorami. Na tej podstawie sądzimy, że spółki w portfelu MiŚS są wciąż zbyt nisko wyceniane i pomimo silnych zwyżek z początkiem tego roku mamy wciąż do czynienia z okazją inwestycyjną – przekonuje Zagała.

Foto: GG Parkiet

Co ciekawe, jednym z najsłabszych w grupie funduszy „misiów" od początku tego roku jest Axa Akcji Małych i Średnich Spółek – zarobił w tym czasie nieco ponad 6 proc. Z drugiej strony zajmuje drugą (po Skarbcu Małych i Średnich Spółek z wynikiem 30,9 proc.) pozycję pod względem wyników za ostatnich pięć lat, z dorobkiem 26,7 proc. – Nie koncentrujemy się na krótkim okresie, ale wyłącznie na długiej perspektywie. Z tego powodu krótkoterminowa słabość nie jest powodem do zmartwień, tym bardziej że fundusz w swojej strategii inwestycyjnej odbiega istotnie od funduszy konkurencyjnych – twierdzi Sebastian Liński, zarządzający w Axa TFI. Wśród tych różnic wymienia m.in. to, że fundusz z „misiów" skupia się na „relatywnie większych i bardziej płynnych spółkach". – A więc skład funduszu jest o wiele bardziej konserwatywny niż typowy w tej grupie. Uważamy, że w długim terminie takie podejście powinno przynieść wyższe stopy zwrotu oraz mniejszą zmienność wyniku. Jednocześnie fundusz w swojej strategii ma zakaz inwestowania w spółki z indeksu WIG20 – mówi Liński.

Foto: PARKIET

Wśród innych różnic wymienia jeszcze „ostrożne podejście do zajmowanych pozycji", a także „unikanie inwestycji w ryzykowne tematy, które często są przedmiotem spekulacji". Jako tegoroczny przykład wymienia Eko Export oraz Idea Bank, czyli dwie najmocniej rosnące spółki z sWIG80.

– Jest to w pewnym sensie zastosowanie strategii „low-beta", która według wielu badań i analiz historycznych pozwala uzyskiwać ponadprzeciętne stopy zwrotu. Jednocześnie wynikająca z tego podejścia niska beta i zmienność całego funduszu pozwalają na osiąganie wyższych stóp zwrotu przez inwestora w jednostki funduszu, który ma mniej okazji do „wyjścia w dołku" i „kupna na górce" – twierdzi Liński. Co ciekawe, zgodnie z półrocznym raportem w tym funduszu Dino zajmowało ponad 7 proc. aktywów.

Podobnie pod względem wyników zachowuje się NN Średnich i Małych Spółek (20 proc. w pięć lat).

– Inwestując w spółki małe i średnie, wybieramy te, które posiadają potencjał do wzrostu skali biznesu oraz osiąganych wyników. Dodatkowym kluczowym kryterium wyboru spółek do portfela jest generowanie istotnych wolnych przepływów gotówkowych – tłumaczy Michał Witkowski, zarządzający NN Investment Partners TFI. Nie koncentrujemy się na konkretnych branżach czy sektorach, każdą spółkę analizujemy z osobna. W porównaniu z konkurencją nie posiłkujemy się spółkami z rynków rozwiniętych – dodaje.

Na czwartym miejscu za ostatnich pięć lat jest PKO Akcji Małych i Średnich Spółek z wynikiem 20,7 proc.

TFI: Pierwszy od 13 miesięcy dodatni bilans funduszy „misiów"

W lutym łączne saldo sprzedaży (różnica między wpłatami i wypłatami pieniędzy przez klientów) w TFI było dodatnie i wyniosło w przypadku funduszy skierowanych do szerokiego grona klientów blisko 200 mln zł – wynika z raportu Trigona DM. Klienci nadal wycofywali pieniądze z funduszy akcji szerokiego rynku, natomiast pierwszy raz od kilkunastu miesięcy saldo sprzedaży było dodatnie w przypadku funduszy akcji małych i średnich spółek. Łącznie, czyli dla funduszy uniwersalnych, „misiów" i akcji zagranicznych, saldo wyniosło jednak 53 mln zł pod kreską – wynika z raportu Trigona DM. – Luty zakończył się napływami netto na rynek funduszy inwestycyjnych. Niestety, nie dotyczyło to funduszy akcji polskich, które nawet pogłębiły skalę odpływów wobec stycznia (58 mln zł na minusie). Pozytywnym sygnałem były tylko pierwsze od 13 miesięcy napływy do fundusz akcji małych i średnich spółek – komentuje Maciej Marcinowski, analityk DM Trigon. Z jego raportu wynika, że fundusze akcji zagranicznych pod względem sprzedaży były na plusie już drugi miesiąc z rzędu. Negatywny trend utrzymał się w funduszach absolutnej stopy zwrotu, zrównoważonych i stabilnego wzrostu. Z raportu Trigona wynika, że w lutym fundusze inwestycyjne sprzedały akcje na GPW za około 163 mln zł.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA