REKLAMA
REKLAMA

Analizy

NewConnect się zmienia i kusi zwyżkami notowań

W najbliższych tygodniach w życie wejdą zmiany przepisów, które mają zwiększyć jakość alternatywnego rynku. Inwestorzy najwyraźniej uwierzyli w notowane tam spółki. NCIndex jest najwyżej od prawie trzech lat.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Główny indeks warszawskiej giełdy rozpoczął tydzień od spadków, natomiast wskaźnik NewConnect, czyli NCIndex, kontynuuje imponujący rajd. Po południu zyskiwał ponad 1 proc. i miał wartość przeszło 317 pkt. Jest o 34 proc. wyżej niż 12 miesięcy temu. Od minimum zanotowanego jesienią 2018 r. wzrósł o 64 proc.

Inwestorzy zastanawiają się, czy zwyżki będą kontynuowane. Zdaniem analityków na NewConnect można znaleźć ciekawe okazje inwestycyjne, ale zalecają ostrożność, bo to rynek dla osób skłonnych zaakceptować podwyższone ryzyko.

Regulacyjne roszady

GPW od kilku lat wprowadza zmiany w przepisach, które mają zwiększyć transparentność notowanych na NewConnect spółek. W ten scenariusz wpisują się kolejne planowane roszady w regulacjach.

Foto: GG Parkiet

– Generalnie odbieram je pozytywnie. Większa część zmian była omawiana przez Radę Autoryzowanych Doradców – komentuje Paweł Sobkiewicz, ekspert z PKF Consult.

Jedną ze zmian będzie zwiększenie do 10 proc. z obecnie obowiązującego limitu 5 proc. akcji objętych wnioskiem o wprowadzenie na NewConnect bez konieczności sporządzenia dokumentu informacyjnego. Rozszerzony zostanie też katalog zdarzeń wywołujących obowiązek publikacji raportu bieżącego oraz zakres danych prezentowanych w raportach kwartalnych i półrocznych. Mowa tu m.in. o nowym obowiązku zamieszczenia komentarza do wyników oraz dodatkowych informacji na temat grupy kapitałowej.

Foto: GG Parkiet

Zmiany dotyczą też autoryzowanych doradców (AD). Jak uzasadnia giełda – mają na celu zwiększenie ich odpowiedzialności za reputację rynku. Wprowadzona zostanie możliwość bezterminowego zawieszenia obrotu akcjami spółki w przypadku braku zawarcia umowy z autoryzowanym doradcą w miejsce obowiązującego obecnie zawieszenia czasowego (do trzech miesięcy).

Wśród zmian jest też likwidacja możliwości zwolnienia emitenta z obowiązku posiadania umowy z autoryzowanym doradcą w okresie pierwszych trzech lat od dnia debiutu oraz wprowadzenie możliwości nałożenia na AD sankcji (zawieszenia albo skreślenia z listy) w przypadku odrzucenia przez giełdę wniosku o wprowadzenie instrumentów finansowych danej spółki do obrotu. Warto odnotować, że od tego roku w celu zwiększenia aktywności autoryzowanych doradców oraz poprawy jakości świadczonych przez nich usług zmianie uległy też zasady obliczania opłaty rocznej uiszczanej przez tę grupę.

Rzut oka na Catalyst

Foto: GG Parkiet

Większość nowych przepisów wejdzie w życie z dniem 1 marca, a pozostałe odpowiednio od lipca i od stycznia 2021 r. Zdaniem ekspertów zmiany nie będą dla spółek ani problemem, ani obciążeniem. Już teraz niektóre z firm stosują wymogi, które dopiero zostaną wprowadzone jako obowiązkowe.

Warto natomiast odnotować istotną zmianę, która dotyczy innego rynku alternatywnego – czyli Catalyst. Zwiększy się minimalny próg wartości obligacji pozwalający ubiegać się o wprowadzenie do obrotu (do 5 mln zł z obecnie obowiązującego progu 1 mln zł).

– Zmiana była dyskutowana na Radzie Autoryzowanych Doradców, a spowodowana jest przede wszystkim faktem, że z małymi emisjami obligacji wiąże się – nie tylko teoretycznie, ale przede wszystkim praktycznie – większe ryzyko defaultu – mówi Sebastian Huczek, wiceprezes INC.

Dodaje, że w ostatnich latach na Catalyst aż około trzech czwartych przypadków niespłacenia obligacji dotyczyło emisji kilkumilionowych. Co prawda, wymóg agenta emisji rynek obligacji mocno zmienił, ale z kolei wprowadzenie możliwości przeprowadzania ofert publicznych do 1 mln euro bez prospektu, mogło rodzić ryzyko, że mali emitenci będą stosowali wejście na Catalyst jako element marketingu emisji.

– Zmianę jak najbardziej popieram – uważam, że emisje obligacji jako źródło finansowania małych spółek to powinien być wyjątek, a nie reguła – podsumowuje Huczek.

Małe firmy z potencjałem

Motorem wzrostu na rynku NewConnect są spółki, które najwięcej w NCIndex ważą. To m.in. producenci gier, reprezentanci sektora biotechnologii czy fotowoltaniki.

Warto jednak odnotować, że zwyżki na NewConnect wpisują się w szerszy obraz rynku, na którym w ostatnich kwartałach małe firmy (np. sWIG80) radzą sobie ewidentnie lepiej niż blue chips. To efekt kilku czynników.

– Po pierwsze inwestorzy oczekują poprawy bilansu popytu i podaży w tym segmencie rynku z uwagi na pojawienie się pierwszych napływów z funduszy PPK i nadziei na zahamowanie odpływów z detalicznych funduszy akcji – mówi Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego BM BNP Paribas Bank Polska. Dodaje, że jeżeli chodzi o PPK, to chociaż nominalnie napływy w kierunku tzw. misów nie będą w 2020 r. duże, to ważne jest pojawienie się nawet niewielkiego, ale stałego popytu na akcje.

Do relatywnej siły segmentu mniejszych spółek może przyczyniać się również słabość blue chips.

– Wśród największych przedsiębiorstw przeważają sektory z licznymi czynnikami ryzyka, podczas gdy przynajmniej część z mniejszych spółek operuje w ciekawszych sektorach, jakimi obecnie są m.in. IT, gry komputerowe albo farmaceutyka – podsumowuje Krajczewski.

Piotr Borowski członek zarządu GPW

Rynek NewConnect ma bardzo duży potencjał rozwoju. Uzyskał on w ubiegłym roku status Rynku Rozwoju Małych i Średnich Przedsiębiorstw (SME Growth Market), co przyniosło spółkom na nim notowanym pewne ułatwienia w zakresie raportowania. Mamy nadzieję, że regulacje Unii Europejskiej będą szły w kierunku dalszych ułatwień w obszarze obowiązków informacyjnych dla spółek notowanych na tym rynku, czyniąc go bardziej dostępnym dla małych przedsiębiorstw, a jednocześnie przejrzystym dla inwestorów.

Obserwujemy ciągłe zainteresowanie nowych emitentów rynkiem NewConnect. Ponadto spodziewamy się, że część spółek pozyskujących obecnie kapitał za pośrednictwem platform crowdfundingowych będzie aspirować do notowania akcji właśnie na NewConnect, ponieważ ich akcjonariusze będą oczekiwać transparentnego miejsca do handlu tymi akcjami i możliwości uzyskania ich wyceny rynkowej.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA