Analizy

Małe spółki z potencjałem zwyżek w tym roku

Na akcjach giełdowych maluchów z indeksu sWIG80 w zeszłym roku można było dobrze zarobić. Mimo wzrostu cen akcji ten segment rynku wciąż kryje sporo ciekawych okazji.
Foto: Bloomberg

W tym roku indeks małych spółek sWIG80 kontynuuje pozytywny trend z 2020 roku, w którym zyskał prawie 34 proc., zostawiając pozostałe segmenty naszego rynku daleko w tyle. W efekcie na fali niegasnącego optymizmu inwestorów został wyniesiony powyżej poziomu 17 tys. pkt. Takich wysokich poziomów, jak obecnie nie notował od pamiętnej hossy z 2007 roku. Choć wyceny wielu przedstawicieli tego indeksu nie wyglądają już tak atrakcyjnie, jak np. kilka miesięcy temu, to zdaniem analityków wciąż można znaleźć spółki z potencjałem. Które z nich są warte uwagi?

E-handel na fali

Ze wskazań ekspertów wynika, że wciąż warto stawiać na spółki, które bardzo dobrze odnalazły się w pandemii, co znalazło pozytywne odzwierciedlenie w ich przychodach i wynikach w minionym roku. Jednym z jej beneficjentów jest Tim, ale trzeba zaznaczyć, że dystrybutor elektrotechniki był na to dobrze przygotowany, inwestując w rozwój kanału sprzedaży online na długo przed pojawieniem się Covid-19. – Spółka ma bardzo dobrą ekspozycją na rynek e-handlu. Może się pochwalić rosnącą sprzedażą przy wysokim udziale kanału online. Jej mocną stroną jest bardzo dobra sytuacja finansowa (dług netto w większości to długoterminowe umowy najmu magazynów). Dodatkowym atutem jest wysoka dywidenda za 2020 r. i utrzymanie polityki wypłaty w dłuższym terminie. Co istotne, akcje są systematycznie skupowane przez insiderów. Ryzykiem jest spowolnienie tempa wzrostu w tym roku po rewelacyjnym 2020 r. – wylicza Michał Sztabler, analityk Noble Securities.

Dobre perspektywy ma Oponeo, które swój biznes oparło na sprzedaży w sieci. Wzrost sprzedaży online w 2020 r. sprawił, że internetowy dystrybutor opon i felg mocno nie odczuł w wynikach kryzysu, który uderzył w przemysł motoryzacyjny, przyczyniając się do spadku zapotrzebowania na opony do samochodów osobowych. Analitycy pozostają optymistycznie nastawieni do spółki z powodu m.in. znaczących wzrostów w e-commerce z powodu pandemii, zakończonej sukcesem oferty publicznej spółki z grupy – Dadelo, a także akwizycji Rotopino. pl i utworzenia spółki z Metalkasem, co ma zapewnić większą dywersyfikację sprzedaży grupy.

Odporne na Covid-19

Foto: GG Parkiet

Odporność na wahania koniunktury jest jednym z kluczowych argumentów przemawiających za Auto Partnerem. Popyt na autoczęści wykazuje się dużą stabilnością, co w połączeniu z ekspansją sprzedaży wskazuje na potencjał wzrostu dystrybutora. – Motorem napędowym wyników pozostaje eksport, gdzie poprawia się również marża. Rynek części samochodowych pozostaje w mniejszym stopniu zależny od koniunktury, a Auto Partner kontynuuje długoterminowy wzrost wyników – dynamika sprzedaży w październiku–grudniu wyniosła w okolicach 20 proc. rok do roku – wskazuje Adam Anioł, analityk BM BNP Paribas.

Foto: GG Parkiet

Mimo solidnego odbicia notowań w minionym roku na celowniku znalazły się też akcje ML System. Spółka działa w szybko rozwijającej się branży fotowoltaicznej. – ML System z jednej strony mocno korzysta z wzrastającej w naszym kraju popularności instalacji fotowoltaicznych, rozwija także ciekawe technologie produkcji innowacyjnych szyb z powłokami kwantowymi. Utrzymaniu wysokiej dynamiki w kolejnych kwartałach będzie sprzyjać sytuacja rynkowa (duży popyt na instalacje fotowoltaiczne) wspierana przez korzystne regulacje krajowe (m.in. program „Mój prąd" – ma być kontynuowany również w 2021 r., poprawa efektywności energetycznej budynków) i unijne, a także rozwój eksportu – uważa ekspert. BM BNP Paribas.

Szansę na kontynuację pozytywnego trendu notowań w tym roku ma Śnieżka. Kluczem do osiągnięcia lepszych od oczekiwań rezultatów w minionym roku był wzrost aktywności konsumentów w zakresie remontów, co sprawiło, że popyt na produkty do wykańczania wnętrz utrzymywał się na wysokim poziomie. – W przypadku Śnieżki uważamy, że bieżąca cena akcji nie doszacowuje poprawy efektywności wynikającej z nowego budowanego centrum logistycznego w Zawadzie k. Dębicy oraz efektów synergii z przejętej w 2019 r. węgierskiej spółki Poli-Farbe. Bieżąca wycena spółki jest niższa w porównaniu z europejskimi konkurentami, np. fińską Tikkurilą – zauważa Artur Wizner, analityk DM BPS.

Atrakcyjne po zapaści

Dzięki ożywieniu popytu, osłabieniu polskiej waluty, spadkowi oczekiwań wzrostu płac u pracowników do łask wróciły niektóre spółki przemysłowe. W ocenie analityków Millennium DM do grona firm, dla których 2021 r. powinien być lepszy nie tylko od 2020 r., ale i wcześniejszych lat, należą spółki związane z branżą motoryzacyjną. – Do grona podwykonawców koncernów motoryzacyjnych należą Alumetal i Sanok RC. Obie sygnalizują silne odbicie popytu ze strony producentów samochodów, przy czym to już 2020 rok miał być rokiem poprawy, a epidemia spowodowała tego odwleczenie. Alumetal szczęśliwie w mijającym roku realizował modernizację jednego z zakładów produkcyjnych, przez co i tak miał wyłączoną sporą część mocy i ich powrót wypada w momencie wzrostu zapotrzebowania na jego produkty. Z kolei Sanok Rubber przechodził transformację w latach 2017–2019 i w 2020 r. miał zacząć odczuwać tego efekty. Jest duża szansa, że wraz z odradzaniem się motoryzacji zobaczymy je w 2021 r. – uważa Adam Zajler, analityk Millennium DM.

Wśród innych spółek, które zdaniem analityków w tym roku będą mogły rozwinąć skrzydła po okresie zastoju, jest Enter Air. Ma to związek z oczekiwanym boomem na wyjazdy zagraniczne po wygaszeniu pandemii. – Spółka może się pochwalić współpracą z największymi touroperatorami na rynku polskim. W ostatnich latach zwiększyła swoje przewagi konkurencyjne nad innymi podmioty na rynku. Jej sytuacja płynnościowa jest relatywnie dobra, a większość kosztów ma charakter zmienny. Mogła także skorzystać z wsparcia finansowego z tarczy antykryzysowej – argumentuje Michał Sztabler. Największe ryzyko upatruje z nawrocie pandemii, co oznaczałoby dla spółki kolejny zmarnowany sezon.

Hossa małych spółek niezagrożona

Po zwyżkach z ubiegłego roku i początku stycznia indeks sWIG80 z perspektywy wskaźnikowej trudno już określić jako historycznie tani, co nie zmienia faktu, że szczególnie w kontekście wycen na świecie nie ma powodu, by kwestionować kontynuację trendu wzrostowego.

W naszej opinii rok 2020 był przełomowy dla polskiego rynku, a czynniki takie jak powrót na giełdę inwestorów indywidualnych i rozwój pracowniczych planów kapitałowych dają nadzieję na to, że niezależnie od chwilowych wahań zobaczyliśmy początek dłuższej hossy, która należała się małym spółkom po skrajnym wyprzedaniu w końcówce 2019 r. Pomijając okres „po GetBacku" i związane z nim załamanie popytu z funduszy inwestycyjnych, relatywna siła segmentu sWIG80 na tle dużych spółek jest niemal stałym elementem krajobrazu GPW, więc by ją kwestionować w prognozach, potrzebne są silne argumenty. Jedynym, który nam się nasuwa, jest perspektywa kontynuacji zwyżek sektora bankowego, ale traktujemy ją raczej jako czynnik sugerujący, że dywergencja między stopami zwrotu z poszczególnych indeksów będzie w tym roku znacznie mniejsza niż w ubiegłym. JIM

Świeży kapitał wesprze segment sWIG80

Generalnie otoczenie globalne i lokalne zdaje się sprzyjać akcjom polskim w 2021 r. Po bardzo wymagającym i selektywnym 2020 r. i nadal niskich wycenach małe spółki wyglądają atrakcyjnie, choć w ujęciu relatywnym uważam, że blue chipy mają większy potencjał wzrostu. Na tle globalnych tendencji małe spółki wyglądają dobrze, choć w ich przypadku główne czynniki wpływające na wycenę są lokalne. Do głównych należy oczekiwana stopniowa rotacja z lokat do alternatywnych inwestycji form inwestowania. Odradzający się rynek ofert pierwotnych zdaje się potwierdzać poprawę koniunktury i tworzyć dodatnie sprzężenie zwrotne, tzn. pozytywne stopy zwrotu sprzyjają napływom, a te wspierają stopy zwrotu. Na razie na rynek wrócili najbardziej agresywni czy doświadczeni inwestorzy, samodzielnie inwestujący na GPW i preferujący małe spółki, natomiast zakładam, że w 2021 r. stopy zwrotu zachęcą wahających się inwestorów do powrotu poprzez fundusze, głównie mieszane i później akcyjne, które będą preferowały płynne i nisko wyceniane duże i średnie spółki. Choć napływ płynności globalnej i lokalnej będzie otoczeniem wspierającym zarówno małe, jak i duże spółki. JIM

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.